Tylu gości odwiedziło już muzeum na Rakowieckiej. "Za nami najmniej widowiskowy etap prac"

/ By Sejm RP - joanna van Fenema_12, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=79647069

  

Przez długi czas działaliśmy w warunkach istniejącego aresztu śledczego, mimo to odwiedziło nas już ponad 30 tys. osób - powiedział dziś dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie Jacek Pawłowicz podsumowując 3,5 roku, jakie minęły od powołania placówki.

- Zakończyliśmy ten najmniej widowiskowy etap prac

 - poinformował na czwartkowej konferencji prasowej w dawnym więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL Jacek Pawłowicz. Jak zauważył, przeprowadzono konkurs na koncepcję architektoniczną i konkurs na koncepcję wystawy głównej.

Jak mówił Pawłowicz, mimo iż prace rozpoczęto 1 kwietnia 2016 roku, kiedy w budynku przy Rakowieckiej funkcjonował areszt i przebywali w nim więźniowie, Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL odwiedziło ponad 30 tys. osób. Były to przede wszystkim wycieczki szkolne, ale również delegacje międzynarodowe, które przyjeżdżają do Warszawy.

- Mamy ustaloną taką ścieżkę zwiedzania, żeby zwiedzający jak najwięcej zobaczyli. Pokazujemy szubienicę, na której wieszano polskich patriotów w tym gen. Augusta "Nila" Fieldorfa

 - powiedział. Następnie trasa zwiedzania prowadzi przez X pawilon, gdzie - jak opowiadał - "znajdują się cele między innymi Łupaszki, Pileckiego, Fieldorfa, Kasznicy, ks. Marszałka, arb. Baraniaka". Zwiedzający przechodzą też przez "tunel śmierci" i karcery, do ściany straceń.

- To ostatnie jest jednym z najważniejszych odkryć, ponieważ ta ściana była zatynkowana. Na tej ścianie można dosłownie dotknąć krwi polskich bohaterów - zauważył dyrektor.

Pawłowicz podkreślił, że pamiątki przyjeżdżają do muzeum z różnych miejsc na całym świecie - ze Stanów Zjednoczonych, Szwecji, Francji, Holandii, Węgier, Ukrainy, Białorusi i Litwy.

W konferencji wziął też udział wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, który zastrzegł, że to nie koniec prac budowlanych w muzeum. "Kończy się etap przygotowania dokumentacji i na początku przyszłego roku będzie możliwe rozpisanie przetargu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to istnieje szansa, że w 2023 roku spotkamy się w odnowionym budynku, które będzie docelowym muzeum" - przekazał wiceminister.

Kaleta dodał też, że w muzeum będzie "wystawa poświęcona żołnierzom wyklętym, wystawa poświęcona więźniom politycznym późniejszego okresu, ale również wystawa poświęcona oprawcom, czyli bezpiece".

- Ostatnim elementem muzeum będzie X pawilon, w którym osadzano największych bohaterów. To miejsce nie będzie wystawą, a tak naprawdę pomnikiem osób, które poświęciły zdrowie i życie dla naszej wolności

 - tłumaczył. Według wiceministra po otwarciu Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL będzie "perłą Warszawy i całej Polski".

"Mam nadzieję, że dla mojego pokolenia, pokolenia moich dzieci i kolejnych pokoleń muzeum będzie miejscem, które będzie przypominało, jaką ciężką drogę musiała Polska przejść by znów stać się wolną" - dodał wiceminister sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Hadze o zbrodniach w Birmie

gmach Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze / OSeveno; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wyraził zgodę, aby jego prokuratorzy wszczęli śledztwo w sprawie wypędzenia muzułmańskiej mniejszości Rohingja z Birmy do Bangladeszu i ustalili, czy była to zbrodnia przeciw ludzkości.

W 2017 roku ponad 700 tysięcy Rohingjów uciekło do Bangladeszu przed przemocą ze strony birmańskich sił zbrojnych oraz buddyjskich milicji. Jak wynikało z ustaleń misji rozpoznawczej ONZ, podczas ucieczki Rohingjowie padali ofiarą masowych zabójstw oraz gwałtów zbiorowych, dokonywanych przez birmańskie wojsko. Działania władz Birmy wobec Rohingjów spotkały się z powszechnym potępieniem na świecie. Władze birmańskie zaprzeczają jednak, by miały tam miejsce czystki etniczne.

Pierwszy wniosek prokuratury w tej sprawie pojawił się w kwietniu 2018 roku. Wówczas prokurator MTK Fatou Bensouda zwróciła się do sędziów o otwarcie wstępnego śledztwa wyjaśniającego, czy deportacje Rohingjów były zbrodnią przeciwko ludzkości i czy jurysdykcja MTK obejmuje tę sprawę, skoro Birma nie jest członkiem Trybunału. Sędziowie argumentowali, że członkostwo Bangladeszu w MTK oraz transgraniczny charakter deportacji były wystarczającymi podstawami do uznania, że MTK ma prawo zająć się tą sprawą.

We wrześniu 2018 roku MTK uznał, że jest uprawniony do zbadania sprawy.

"Jurysdykcja Trybunału w zakresie zbrodni przeciwko ludzkości obejmuje sprawę domniemanej deportacji ludności Rohingja z Birmy do Bangladeszu, ponieważ miała częściowo miejsce na terytorium państwa będącego stroną (tj. Bangladeszu - PAP)"

- argumentowali wówczas sędziowie.

W czwartkowym oświadczeniu MTK stwierdził, że prokuratorzy otrzymali pozwolenie na zbadanie czynów, które mogą kwalifikować się jako powszechne lub systematyczne zbrodnie przeciwko Rohingjom, w tym deportacji, zabójstw oraz prześladowań ze względu na pochodzenie etniczne lub wyznanie.

MTK jest drugim sądem międzynarodowym, który bada domniemane zbrodnie przeciwko Rohingja. W poniedziałek Gambia wniosła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) pozew przeciwko Birmie w sprawie ludobójstwa na mniejszości muzułmańskiej. MTS jest najwyższym sądem ONZ do rozstrzygania sporów między państwami.

Zanim rozpoczęła się ucieczka Rohingjów, ich liczbę w Birmie szacowano na około milion. Stanowili oni większość w leżącym na zachodzie tego kraju stanie Arakan (Rakhine). Według ONZ są oni jedną z najbardziej prześladowanych mniejszości etnicznych na świecie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl