Sondaż goni sondaż! Na ostatniej prostej przed wyborami PiS z bardzo dużą przewagą nad rywalami

  

43 proc. uprawnionych do głosowania uważa, że najlepiej byłoby, gdyby Prawo i Sprawiedliwość wraz z koalicjantami sprawowało władzę przez kolejną kadencję - wynika z wrześniowego sondażu CBOS. Co ciekawe, spośród tych, którzy na pewno wezmą udział w październikowych wyborach, 48 proc. deklaruje, że zagłosuje na PiS. Warto dodać, że w badaniu IBRiS dla Radia ZET na partię rządzącą głos zamierza oddać 42,6 proc.

CBOS w przeprowadzonym we wrześniu sondażu przedwyborczym zapytał Polaków o ich preferencje dotyczące wyniku wyborów parlamentarnych. Respondenci byli pytani również ich intuicje co do przewidywanego wyniku wyborów.

Według 43 proc. badanych PiS wraz z koalicjantami powinno sprawować władzę przez kolejne cztery lata. Odmiennego zdania jest 34 proc. respondentów, którzy u władzy woleliby widzieć opozycję. 18 proc. deklaruje obojętność wobec tego, kto będzie rządził Polską w kolejnej kadencji, a 5 proc. nie interesuje się polityką i nie ma w tej kwestii zdania.

Podobnie na pytanie odpowiadają respondenci, którzy zapewniają, że na pewno wezmą udział w październikowych wyborach. W tej grupie sukcesu PiS chciałoby 48 proc. badanych, zaś wygranej opozycji chce 38 proc. wybierających się do urn. 10 proc. deklaruje brak zainteresowania wynikiem wyborów. Brak zdania w tej sprawie deklaruje 4 proc. pytanych w tej grupie.

Najsilniej zwycięstwa popieranej partii chcą wyborcy PiS. 92 proc. chciałoby, żeby popierana przez nich partia rządziła przez kolejną kadencję. Zwycięstwa opozycji życzyłoby sobie 89 proc. wyborców Lewicy oraz 85 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej. Wśród zwolenników PSL-KP jedynie 54 proc. jest pewna, że lepiej byłoby, gdyby po wyborach rządziła opozycja. Takie przekonanie wyraża 50 proc. wyborców Konfederacji.

Zwycięstwa PiS w wyborach częściej chcą mężczyźni (47 proc.) niż kobiety (40 proc.). Najbardziej chcą tego osoby o poglądach prawicowych (76 proc.), często uczestniczące w praktykach religijnych częściej niż raz w tygodniu (83 proc.).

"Według przewidywań niemal wszystkich podejmujących się prognozy niekwestionowanym zwycięzcą nadchodzących wyborów parlamentarnych będzie PiS. Wyborczy tryumf rządzącej koalicji wróży aż 77 proc. ogółu ankietowanych. Niemal nikt nie przewiduje, by mogłaby wygrać Koalicja Obywatelska (1 proc.) lub jakiś inny komitet (1 proc.)" - zaznaczył CBOS.

Przekonanie o zwycięstwie PiS jest jeszcze bardziej powszechne wśród osób zdecydowanych na udział w wyborach.

"Aż 84 proc. zdeklarowanych uczestników październikowego głosowania wybiera się do urn z przeświadczeniem, iż wygra je PiS. Tylko dwóch na stu wyborców mówi o zwycięstwie KO lub innych ugrupowań opozycyjnych czy wszystkich sił opozycji łącznie. Co siódmy (14 proc.) wybierający się na wybory nie podejmuje się stawiania żadnych prognoz" - czytamy.

Wśród tej grupy pewni wyborczego zwycięstwa swojego ugrupowania są niemal wszyscy zwolennicy PiS (94 proc.). Natomiast porażkę swoich komitetów wyborczych i prawdopodobnie powtórne rządy PiS w kolejnej kadencji przewidują w zdecydowanej większości elektoraty PSL-Koalicji Polskiej (85 proc.), Koalicji Obywatelskiej (81 proc.) oraz Lewicy (71 proc.).

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 12–19 września 2019 roku na liczącej 936 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Minister Ardanowski w Berlinie: "Rosja chce zohydzić Polskę"

Jan Krzysztof Ardanowski / Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

  

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski oznajmił w sobotę w rozmowie z PAP w Berlinie, że "celem ostatnich działań Rosji, jest zohydzenie Polski w oczach świata". "Kreml nie pogodził się z tym, że utracił swoje wpływy w Europie Środkowej" - uważa minister.

Działalność rosyjska ma jeden cel: zohydzić Polskę w oczach świata. To jest tendencja obecna na Kremlu od wielu, wielu lat. Rosja nie pogodziła się ze zmianą stref wpływów. Traktuje Europę Środkową, gdzie Polska zaczyna odgrywać rolę kluczową, jako swoją na chwilę utraconą strefę wpływów

 - powiedział Ardanowski.

Minister przyjechał do stolicy Niemiec, by wziąć udział w Berlińskiej Konferencji Ministrów Rolnictwa pod hasłem "Żywność dla wszystkich. Handel na rzecz bezpiecznej, urozmaiconej i zrównoważonej żywności", a także otworzyć polski pawilon na targach rolno-spożywczych Zielony Tydzień (Gruene Woche).

Komentując ostatnie ataki przedstawicieli rosyjskich władz, których celem stała się Polska, szef resortu rolnictwa stwierdził, że Rosja chce zdyskredytować Polskę w oczach opinii społecznej, zwłaszcza na zachodzie Europy. Dlatego - jego zdaniem - stacje rosyjskie kłamią i oskarżają Polaków o współodpowiedzialność za wybuch II wojny światowej.

Wypowiedzi prezydenta Władimira Putina sprzed kilku tygodni o rzekomym dealu między Polakami a Niemcami, to ordynarne kłamstwo. Teraz z kolei mamy do czynienia z próbą rozciągnięcia odpowiedzialności za Holokaust

- powiedział Ardanowski, oceniając, że Światowe Forum Holokaustu, które odbędzie się 23 stycznia w Izraelu i którego organizatorzy nie zgodzili się na przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy, jest organizowane pod dyktando Rosji.

Każdy przy zdrowych zmysłach to widzi. My na to nie mamy żadnego wpływu. Propaganda rosyjska działa na bardzo wysokim poziomie, odpowiadają za nią fachowcy. Jest to oczywiście dla nas absolutnie niekorzystne

 - podkreślił minister.

Ważniejsze, jego zdaniem, jest jednak to, jak się w tym zachowają polskie elity: czy "dadzą się wkręcić w narrację rosyjską i będą brały udział w kłamstwie, oszustwie", które Rosjanie chcą światu narzucić, czy też zachowają się godnie pokazując prawdę o tym, jakie były prawdziwe przyczyny II wojny światowej, o odpowiedzialności "zarówno Niemiec hitlerowskich, jak i Sowietów, którzy wspólnie z Niemcami doprowadzili do wybuchu kataklizmu".

Gdyby nie było paktu Hitler-Stalin, nie byłoby II wojny światowej. Polska ma prawo się bronić i prostować te ordynarne kłamstwa Kremla

- skonkludował Ardanowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts