Miał odurzać i gwałcić młodą aktorkę. Luc Besson nie przyznaje się do winy

Luc Besson / youtube.com/printscreen

  

Luc Besson, jeden z najbardziej znanych francuskich reżyserów, zaprzeczył oskarżeniom o gwałt i podawanie narkotyków młodej aktorce. Holendersko-belgijska aktorka Sand Van Roy oskarżyła Bessona o wielokrotne gwałcenie jej przez okres dwóch lat.

Sędzia śledczy po nowej skardze pani Van Roy wznowił sprawę w zeszłym tygodniu, osiem miesięcy po tym, jak prokuratorzy ją odrzucili. Besson odrzuca jej zarzuty twierdząc, że jest „fantastką”, chociaż przyznaje, że był z nią w związku.

Wypowiadając się publicznie o roszczeniach pani Van Roy, francuski reżyser oznajmił, że jest to „kompletne i absolutne kłamstwo”. „Nigdy w życiu nie zgwałciłem kobiety” - dodał Beson.

Van Roy oskarżyła Bessona o zgwałcenie jej w hotelu w Paryżu w maju 2018 r. Pierwotne dochodzenie zakończyło się jednak, gdy prokuratorzy paryscy stwierdzili, że nie ma na to wystarczających dowodów.

Tymczasem osiem innych kobiet rozmawiało z francuskim portalem informacyjnym Mediapart oskarżając reżysera o niewłaściwe zachowanie seksualne. Portal BBC zwraca uwagę, że istnieje niewiele szczegółów na temat tych roszczeń. Na stronie internetowej podano, że niektóre z nich przedawniono.

60-letni Besson, reżyser, producent i scenarzysta, jest znany z produkcji takich filmów jak: Wielki Błękit z 1988 roku, a także: Subway, Leon Zawodowiec, Piąty Element oraz filmu akcji Nikita.

Besson wyreżyserował także niedawno thriller akcji Anna z udziałem Sashy Luss i Helen Mirren.

28-letnia Van Roy grała niewielkie role w dwóch filmach Bessona: Taxi 5 oraz Valerian i Miasto Tysiąca Planet.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: BBC, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Korytarz życia” i jazda „na suwak”– co dadzą nowe przepisy? Minister infrastruktury zabrał głos

Zdjęcie ilustracyjne / Zrzut ekranu z youtube.com

  

- Dzięki wprowadzeniu "korytarzy życia" i jazdy "na suwak" poprawi się bezpieczeństwo na polskich drogach - wyjaśnił na konferencji prasowej minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Obowiązek tworzenia tzw. "korytarza życia" i jazdy "na suwak" wprowadza nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która została w środę przyjęta przez Sejm.

Minister wyraził jednocześnie nadzieję, że zmiany w przepisach zostaną dziś zaakceptowane przez Senat.

"Wprowadzając te przepisy chcemy, aby każdy z kierowców miał świadomość tego, że zdrowie i życie poszkodowanych często zależy od jego zachowania. Często zależy od tego, czy kierowca umożliwi samochodom ratunkowym przejazd czy nie"

- powiedział Andrzej Adamczyk.

Znowelizowane Prawo o ruchu drogowym, wprowadzające do przepisów tzw. "korytarz życia" i jazdę "na suwak" mają wejść w życie po 21 dniach od ogłoszenia.

[polecam:https://niezalezna.pl/293386-jazda-na-suwak-i-korytarz-zycia-racjonalnymi-propozycjami-nie-dla-petru-czy-scheuring-wielgus]

Celem nowych rozwiązań jest zapewnienie krótszego czasu przejazdu służb ratowniczych do poszkodowanych oraz zmniejszenie zatorów drogowych i poprawa bezpieczeństwa w przypadku wykonywania manewru zmiany pasa ruchu.

Podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji wyjaśnił, że "korytarza życia nie robimy wówczas, kiedy widzimy pojazdy uprzywilejowane za nami. Robimy go już wtedy, kiedy nie mamy możliwości przejazdu, bo jest wypadek".

"Od samego początku, kierowcy pierwszych pojazdów, którzy widzą, że nie przejadą, bo coś się wydarzyło, powinni zjechać na boki i ten korytarz zainicjować. Jeżeli chodzi o korytarze życia, to Polacy naprawdę już umieją je robić, dlatego nie przewidujemy w tym zakresie lawiny mandatów"

- dodał.

Policjant nadmienił, że czasem znajdują się osoby, które nie stosują się do reguł, "teraz my, jako egzekwujący przepisy, będziemy mieli więcej możliwości przekonywania takich kierowców, że nie warto tak robić".

Policjant będzie miał możliwość zastosowania tzw. dowolności w mandacie za niestosowanie przepisu - kara może wynosić od 20 do 500 złotych.

W rozmowie z PAP podinspektor odniósł się do nowelizacji dotyczącej jazdy na tzw. "suwak".

"Przy jeździe >>na suwak<< trzeba zaznaczyć wyraźnie, że ten, kto jedzie pasem bez utrudnień ma obowiązek umożliwić wjechanie kierowcy z tego pasa, gdzie utrudnienie wystąpi"

- powiedział policjant, który dodał, że najbardziej istotną kwestią jest to, by kierowca dojechał do miejsca z utrudnieniem, a nie zjeżdżał wcześniej, a inny kierowca go wpuścił. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl