„Dla polskich rodzin i dla siły państwa”. Morawiecki: działamy dla dobra narodu

Mateusz Morawiecki / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- We wszystkich sferach życia, czy to polityka zagraniczna, społeczna czy gospodarcza, działamy dla dobra narodu; politykę prowadzi się dla ludzi, dla polskich rodzin i dla siły państwa polskiego - mówił wczoraj premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z mieszkańcami Bochni (Małopolska).

Na początku spotkania jego uczestnicy uczcili minuta ciszy pamięć zmarłego niedawno marszałka seniora Sejmu VIII kadencji Kornela Morawieckiego oraz zmarłego w środę b. ministra środowiska Jana Szyszki.

Na wstępie swojego wystąpienia Morawiecki nawiązywał do historii ruchu egzekucyjnego z XVI w. Jak mówił, ówczesnym "naszym patriotom chodziło o zbudowanie państwa opartego na zdrowych uczciwych zasadach i na zdrowych, sprawnych instytucjach państwowych.

"Instytucje podatkowe, wojskowe, skarbowe, wymiar sprawiedliwości (…), w dużym stopniu tego dotyczył ruch egzekucyjny. Minęło bez mała 500 lat i dzisiaj jesteśmy tutaj - PiS, spadkobiercami tamtego Ruchu egzekucyjnego. Jesteśmy spadkobiercami tych, którzy chcieli naprawiać państwo"

– podkreślił.

Jak dodał, dziś "spoczywa na nas szczególna odpowiedzialność", którą cztery lata temu wzięło na siebie Prawo i Sprawiedliwość. „Pokazujemy Polakom, co to znaczy odpowiedzialne państwo, co to znaczy zrównoważony terytorialnie rozwój – nie tylko Kraków, nie tylko Wrocław czy Warszawa, ale również Bochnia, Brzesko, Tarnów, Myślenice, miejscowości, które są mniejsze; one muszą mieć szansę rozwoju" – mówił.

W swoim przemówieniu premier podkreślał walkę rządu nad uszczelnieniem systemu podatkowego, dzięki czemu pojawiły się środki na programy społeczne, czy rozwojowe. "Dzięki szczelnemu systemowi podatkowemu możemy przeprowadzać programy społeczne, programy rozwojowe, które dają perspektywę na tworzenie polskiego państwa dobrobytu" – mówi.

Wskazywał jednocześnie, że "niefrasobliwość i przyzwolenie na patologię powodowało, że mniej więcej dziennie na skutek nieszczelnego systemu podatkowego wypływało 100 mld zł z budżetu państwa" – wskazywał.

Morawiecki zwrócił uwagę, że rząd PiS w krótkim czasie pokazał, iż usprawnił kilka wymiarów życia społecznego, politycznego i gospodarczego.

Wskazał tu na odbudowywanie prawdy historycznej. Jak mówił, pedagogika wstydu była cechą charakterystyczną 25 lat III RP.

"Pedagogika wstydu, tolerowanie kłamstwa historycznego, tolerowanie oczerniania naszych bohaterów. My na to nie pozwalamy"

– mówił.

Premier mówił też o polityce zagranicznej prowadzonej przez rząd. Jak wskazał odzyskaliśmy wewnątrzsterowność naszej polityki zagranicznej. „My dzisiaj się liczymy na arenie międzynarodowej. Właśnie dzisiaj, mimo, że nie jest tak miło jak było wcześniej. Ale ja nie jeżdżę do Brukseli po to żeby było tam miło, tylko po to żeby było skutecznie, żeby Polska na tym korzystała” – oświadczył.

Jako dowód tej skuteczności wskazał, że Polska uzyskała tekę unijnego komisarza ds. rolnictwa.

"Poprzez skuteczną, konsekwentną, asertywną politykę osiągnęliśmy nasz cel, w ciągu dwóch miesięcy mamy komisarza ds. rolnictwa”

– mówił. Podkreślał jednocześnie, że polityka PiS zmierza do wyrównania dopłat dla rolników. „Dla polskich rolników muszą być takie same dopłaty, jak dla francuskich czy niemieckich” – mówił.

Morawiecki odniósł się też do polityki społecznej wskazując, że poprzez program 500 plus PiS pokazał, czym jest „wiarygodność z nawiązką”. „Bo PiS nie tylko spełnia obietnice, ale robi to z nawiązką, przecież 500 plus na pierwsze dziecko jest czymś, czego nie obiecywaliśmy, a zrealizowaliśmy, bo wygraliśmy bitwy z mafiami VAT-owskimi” – powiedział szef rządu.

"Politykę prowadzi się dla ludzi, dla polskich rodzin i dla siły państwa polskiego” – podkreślił.

Jako czwarty filar naprawy państwa Morawiecki wskazał elementarną sprawność instytucji państwowych. W tym kontekście mówił o służbie zdrowia. „W tym niezwykle skomplikowanym obszarze życia publicznego, jakim jest służba zdrowia, skomplikowanym do naprawy poczyniliśmy naprawdę kroki we właściwym kierunku” – oświadczył. Wskazał tu na zwiększenie limitów przyjęć na studia medyczne, co ma powodować wykształcenie większej liczby specjalistów. „To jest prawdziwe zaadresowanie problemu, to oznacza zmierzenie się z gigantycznym problemem odziedziczonym po całej poprzedniej epoce, zmierzenie się z tym problemem na przyszłość” – wskazał.

"We wszystkich sferach życia, czy to polityka zagraniczna, społeczna, historyczna, gospodarcza, finansowa, czy podatkowa działamy dla dobra narodu, i tak będzie" – podkreślił Morawiecki. Premier przekonywał też, że rząd prowadzi politykę gospodarczą, która jest prorozwojowa, która „daje szansę na rozwój szybki, na rozwój gospodarczy, który jest adekwatny do naszych aspiracji". W tym kontekście wskazał na decyzje banku Światowego o podwyższeniu prognozy tegorocznego wzrostu gospodarczego naszego kraju do 4,3 proc.

Morawiecki podkreślił, że rozwój gospodarczy, który „zaproponowaliśmy jest rozwojem, który z jednej strony jest zrównoważony, służy społeczeństwu polskiemu, a z drugiej strony tworzy perspektywy wzrostu na kolejne lata”. „Perspektywy, które mają nas doprowadzić do polskiego modelu państwa dobrobytu” - dodał.

Szef rządu apelował jednocześnie o udział w niedzielnych wyborach, głosowanie na PiS i przekonanie do tego rodziny i znajomych.

„Każdy głos się liczy, każdy głos jest na wagę złota. My nie tylko liczymy na wasz głos, drodzy rodacy, ale my liczymy się z waszym głosem. Pokazaliśmy to przez te cztery lata i prosimy o wasze zaufanie. My tego zaufania nie zawiedziemy, zrobimy wszystko, aby Polska tą swoją wielką, historyczna szansę (…) wykorzystała na pożytek nam i przyszłym pokoleniom”

– deklarował premier.

Na zakończenie spotkania jego uczestnicy mogli zadać szefowi rządu kilka pytań. Dotyczyły one m.in. spraw lokalnych. Pojawiło się też pytanie dotyczące dekomunizacji i obejmowania stanowisk przez byłych działaczy PZPR. Uczestnik spotkania stwierdził, że taka osoba nie powinna zostać nawet sołtysem.

"Dzisiaj po tych latach zastosowałbym pewną formułę miłosierdzia wobec naszych braci, którzy pobłądzili w czasach komunistycznych”

– odparł Morawiecki. Zaznaczył jednocześnie, że nie dotyczy to funkcjonariuszy najwyższego stopnia z WRON czy SB. Jak wskazał, w latach 70. było blisko 3 mln członków PZPR i – jak dodał – „ja nie mam takiego bardzo krytycznego, jednoznacznie potępiającego zdania na temat wszystkich tych ludzi".

"Uważam, że wielu z nich dało się zwieść wówczas tamtej ideologii, wielu pobłądziło. Bardzo wielu rzuciło legitymacje 13 grudnia w 1981 r., wielu w czasie stanu wojennego” – tłumaczył.

"Dzisiaj ja bym wszystkich ich jednak do tej naszej polskiej uczty również zaprosił, do naszego polskiego stołu. Uważam, że takie podejście dzisiaj, zwłaszcza już 30 lat po transformacji jest właściwe (…) dzisiaj proponowałbym takie pojednanie, pojednanie narodowe. Uważam, że jest to właściwe podejście”

– dodał premier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Amerykański sprzęt dotarł na Litwę

zdjęcie ilustracyjne / Beny Shlevich CC BY-SA 2.0

  

Na Litwę dziś przybył ponad 500-osobowy batalion amerykańskiej piechoty z ciężkim sprzętem wojskowym - czołgami i wozami bojowymi. Żołnierze dywizji Wojsk Lądowych USA z bazy Fort Hood w Teksasie będą tu ćwiczyli przez pół roku.

Na poligon w Podbrodziu (lit. Pabrade) przy granicy z Białorusią przerzucono już osiem czołgów Abrams i 21 bojowych wozów piechoty Bradley. Kolejne kilkadziesiąt czołgów zostanie dostarczonych w najbliższych tygodniach.

Minister obrony Litwy Raimundas Karoblis podkreślił, że przybycie żołnierzy USA do jego kraju „demonstruje fakt, że jest to możliwe”. 

- Przede wszystkim jest to sygnał dla Litwy i dla innych sąsiednich państw NATO, że w razie kryzysu sojusznicy będą z nami

– powiedział w rozmowie z agencją BNS. Dodał, że „jest to też sygnał dla Rosji i jeszcze jeden element odstraszający”.

Podczas pobytu na Litwie amerykańscy żołnierze będą współpracowali z żołnierzami litewskimi w ramach realizacji projektu mechanizacji Sił Lądowych Wojska Litewskiego. Litwa zapewni Amerykanom zakwaterowanie i wsparcie logistyczne, amerykańscy wojskowi będą też korzystali z infrastruktury poligonów litewskiej armii.

Karoblis wskazał, że podczas ćwiczeń żołnierze USA zapoznają się m.in. z nowymi dla nich warunkami geograficznymi i pogodowymi.

Od wiosny 2014 roku na Litwie odbyło się kilkanaście rotacji armii USA. Ostatnio żołnierze amerykańscy stacjonowali tu w 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl