Prezydent Duda mówił o wielkim zadaniu. "To jest tak naprawdę sedno polityki"

prezydent Andrzej Duda w Złotowie, / Igor Smirnow/KPRP

  

Prezydent Duda na spotkaniu z mieszkańcami wielkopolskiego Złotowa podkreślił, że „Polska zbliża się do Zachodu”, że w momencie, kiedy od 20 lat jest członkiem NATO, a od 15 lat należy do UE, Polacy stają się zamożniejsi. Dzięki temu – jak wskazał – ma nadzieję, że do kraju zaczną wracać także młodzi ludzie, którzy wyjechali z Polski za granicę. "W Polsce ma być komfort życia, to jest nasze wielkie zadanie" – podkreślił w Złotowie (wielkopolskie) prezydent Andrzej Duda. „To jest tak naprawdę sedno tej polityki, którą staram się zrealizować” – dodał.

"Żeby nie było tak, że na zachodzie Europy zarabia się dwa razy lepiej niż tu, i Polak jak jest w swoim kraju to jest wyrobnikiem, tanią siłą roboczą”

- powiedział Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył, że aby Polacy godnie zarabiali planowana jest m.in. podwyżka pensji minimalnej w stosunkowo niedługim odcinku czasu.

„To jest właściwie jedyny instrument, jaki władza w państwie gospodarki rynkowej ma w swoich rękach, żeby móc dźwigać poziom wynagrodzeń. A my musimy się wyrwać z pułapki średniego rozwoju, czy też jak kto woli średniego dochodu”

– tłumaczył dodając, że to warunek utrzymania dotychczasowego poziomu rozwoju gospodarczego.

Andrzej Duda pochwalił rząd za przyszłoroczne założenia budżetowe. Wymienił zakładany 2,5 proc. poziom inflacji i wzrost gospodarczy prognozowany przez rząd na poziomie 3,7 proc. „W tej chwili mamy ponad 5 proc. wzrost więc pewnie mogliby znacznie optymistyczniej liczyć, ale wolą być ostrożni. Cieszy mnie to” – powiedział prezydent.

Dodał, że priorytetem obecnej polityki jest wzmacnianie polskiej rodziny; jej siły, potencjału i siły nabywczej tak, „żeby ludzie nie martwili się, jak przetrwają od pierwszego do pierwszego”.

„To jest dla nas rzecz najważniejsza. Ludzie mają żyć spokojnie. W Polsce ma być komfort życia, to jest nasze wielkie zadanie”

– oświadczył.

Duda wyraził też zadowolenie z realizacji wsparcia dla rodzin w ramach programu Rodzina 500 plus. Jak mówił, przez 30 lat w Polsce nie było realizowanej społecznej gospodarki rynkowej. „Ona jest dopiero teraz. Bo sprawiedliwa gospodarka rynkowa to sprawiedliwy podział dóbr” - zaznaczył. Podkreślił też, że program Rodzina 500 plus „to nie jest żadna łaska ze strony państwa, to nie jest żadna pożyczka - to jest coś co się polskiej rodzinie najnormalniej w świecie należy”.

Dodał, że wypłata pieniędzy na programy socjalne jest możliwa m.in. dzięki uczciwie płacącym podatki przedsiębiorcom. „Polacy po to pracują, żeby takie świadczenia mogły być wypłacane. Po to płacą podatki” – podkreślił.

Prezydent zaznaczył, że określenie: „żyje nam się lepiej”, oznacza dla niego także komfort życia pod względem poczucia bezpieczeństwa. Jak tłumaczył, „poczucia bezpieczeństwa w każdym względzie: materialnego, energetycznego, bezpieczeństwa fizycznego". "Żeby Złotów i inne polskie miasta, i te mniejsze, i te większe, były miastami spokojnymi” – mówił Andrzej Duda.

Według niego ważne jest, aby Polacy mieli świadomość, że „jest dobrze działająca policja, że ta policja jest dobrze wyposażona, że ma dobry posterunek, ma dobre auto". "Że potencjalni złoczyńcy wiedzą o tym, że nawet jeżeli by coś zrobili to zostaną złapani i surowo ukarani - bo państwo działa sprawnie, bo jest silne, bo chroni swojego obywatela" - mówił.

Dodał, że o bezpieczeństwo obywateli dba także polska armia. Jak zaznaczył, „dobrze wyposażona, zmodernizowana, większa niż mamy do tej pory”. Jak mówił, cieszy go, że stworzono Wojska Obrony Terytorialnej, oraz że Polska ma „porządnych i odpowiedzialnych sojuszników”.

„Cieszę się proszę państwa, że dzisiaj na naszej ziemi, kiedy w naszym rejonie Europy znów jest niespokojnie; bo wojna na Ukrainie, bo wojna w Gruzji, która była, bo zagrożenia, bo prowokacje - że dzisiaj są u nas sojusznicy, że są żołnierze amerykańscy. To ważne dla naszego bezpieczeństwa, że gwarancje zawarte w art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego o kolektywnej obronie, że nasi sojusznicy pokazują, że te gwarancje traktują poważnie”

– powiedział.

Dodał, że cieszą go także obecne relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

„Mam nadzieję, że wkrótce będziecie państwo mogli jechać do Stanów Zjednoczonych bez wiz. Jak słyszeliście, prezydent Donald Trump już to ogłosił. Muszą teraz tylko spokojnie przeprowadzić ostatnią procedurę i wreszcie ten obowiązek wizowy dla Polaków zostanie zniesiony. To także pokazuje, że stajemy się coraz mocniejsi”

– wskazał.

Prezydent zaapelował również do mieszkańców o udział w wyborach. Przekonywał, że „te wybory będą decydowały o tym, co dalej z naszą ojczyzną przez następne 4 lata". "One mają znaczenia absolutnie fundamentalne” - oświadczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...


Szwedzi w końcu zrozumieli? „Grożą nam tysiące zgonów. Musimy się na to przygotować”

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/hl56

  

Premier Szwecji Stefan Lofven ostrzegł obywateli tego kraju, aby przygotowali się na tysiące zgonów w związku z pandemią koronawirusa. Wcześniej główni przedstawiciele szwedzkich władz odmawiali wprowadzenia obostrzeń i jedynie przekonywali obywateli do zmiany stylu życia.

Jakiś czas temu ponad 2300 ekspertów skrytykowało Szwecję za to, że nie potraktowała serio pandemii. Jednak gdy liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 400 oraz osiągnęła prawie 7 tysięcy potwierdzonych infekcji, ton władz się zmienił. Premier Szwecji powiedział by obywatele przygotowali się na tysiące zgonów, ponieważ kraj ten stoi w obliczu problemów spowodowanych pierwotnym zlekceważeniem zagrożenia.  

Stefan Löfven przyznał, że „będziemy mieć poważniej chorych ludzi wymagających intensywnej opieki”, ale odrzucił jednocześnie ostrą krytykę szwedzkiego podejścia. Wcześniej władze tego kraju wydały dobrowolne zalecenia, aby zachować dystans społeczny, jednocześnie jednak szkoły, bary i restauracje, ku zdumieniu krajów sąsiednich, które wymuszają ścisłe blokady, były otwarte. 

Tysiące lekarzy i naukowców, w tym szef fundacji Nobla, podpisało petycję wzywającą do ostrzejszych działań, podczas gdy jeden naukowiec wprost oskarżył Szwecję o grę w „rosyjską ruletkę ze szwedzką ludnością”.

[polecam:https://niezalezna.pl/319355-szwedzi-bez-optymizmu-w-kwestii-koronawirusa-szacuja-ze-zachoruje-1-procent-populacji-kraju]

Sceptycyzm co do postępowania szwedzkich władz pojawia się wśród jednoznacznych sygnałów, że ostre przepisy działają na korzyść europejskich sąsiadów, takich jak: Hiszpania, Włochy i Niemcy. Zamiast nakazać blokadę, Szwecja oznajmiła swoim obywatelom, że „każdy jest odpowiedzialny” za spowolnienie rozprzestrzeniania się epidemii. Spotkania do 500 osób początkowo były dozwolone, chociaż obecnie ograniczono je do 50.

Tylko najbardziej narażeni obywatele zostali zachęceni do samodzielnej izolacji w domu, podczas gdy wizyty w domach opieki zostały zakazane. Restauracje, bary i szkoły podstawowe nadal pozostają otwarte, a ulice Sztokholmu choć cichsze niż zwykle, dalekie są jednak od miasta duchów.

Tymczasem wspierana przez rząd Agencja Zdrowia Publicznego Szwecji twierdzi, że Szwedzi mają dość zdrowego rozsądku, by praktykować dystans społeczny z własnej woli, dodając, że takie ograniczenia powinny być wystarczająco lekkie, aby można je było utrzymać przez kilka miesięcy.

Jednak ton zmienił się, gdy liczba ofiar śmiertelnych w Szwecji przekroczyła 400, a liczba potwierdzonych infekcji wyniosła około 7 tysięcy. W ostatnim tygodniu liczba zakażeń wzrosła średnio o 447 dziennie, w porównaniu ze średnią 256 w poprzednim tygodniu. Liczby te są prawdopodobnie znacznie wyższe, ponieważ tylko pacjenci przyjęci do szpitala i personel medyczny są testowani na obecność wirusa.

W zeszłym tygodniu państwowy epidemiolog Anders Tegnell z krajowej agencji zdrowia publicznego powiedział, że chociaż w Szwecji od kilku tygodni obserwowano stosunkowo płaską krzywą, teraz zauważa się „dosyć stromy wzrost”. Premier Löfven ostrzegł, że chociaż pandemia Szwecji była wolniejsza niż we Włoszech i Hiszpanii, niekoniecznie musi oznaczać mniejszą liczbę zgonów. „Będziemy mieć poważniej chorych ludzi, którzy potrzebują intensywnej opieki” - powiedział. „Grożą nam tysiące zgonów. Musimy się na to przygotować” - dodał szwedzki premier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dailymail.co.uk, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts