Prof. Duda tłumaczy swoje słowa i przeprasza

/ By Kontrola - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=63562737

  

- Jeżeli rodziny poczuły się urażone moją wypowiedzią dotyczącą in vitro - przepraszam - powiedział prof. Jan Duda. Zaznaczył, że wyraźnie oddziela kwestie pragnienia posiadania dzieci, które rozumie, od działalność placówek oferujących zabiegi in vitro, które budzą jego poważne zastrzeżenia.

Prof. Jan Duda - kandydat PiS na senatora z okręgu nr 32, obejmującego część Krakowa - przyznał podczas poniedziałkowej debaty "Gazety Wyborczej" w Krakowie, że jest przeciwny metodzie in vitro i uznał ją za sprzeczną z konstytucją.

"Ta procedura jest według mnie eksperymentem medycznym"

- stwierdził.

Powołał się przy tym na zapis w artykule 39. konstytucji, który mówi, że "nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody".

"Gdzie jest zgoda tego człowieka?"

– zapytał.

Kandydatka KO na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska zażądała, by Jan Duda przeprosił wszystkie rodziny za swoje słowa. Podkreśliła, że posiadanie dziecka nie ma barw politycznych, każda rodzina o tym marzy, a zadaniem państwa i lekarzy jest wspomóc osoby będące w trudnych sytuacjach.

"Dlatego żądam, żeby pan Duda przeprosił wszystkie rodziny, niezależnie, czy mają dzieci urodzone metodą in vitro, czy w inny sposób. Nazywanie ich w ten sposób jest niegodne i skandaliczne. Nam wszystkim słowo przepraszam się należy"

– oświadczyła.

Prof. Duda pytany o te słowa powiedział PAP:

"Jeśli rodziny poczuły się urażone, to ja je przepraszam. Uważam, że każdy ma prawo pragnąć dziecka. To jest prawo przyrodzone i naturalne, a jeśli zgłaszam zastrzeżenia to do tych, którzy podejmują się wykonywania zabiegów in vitro".

Dodał, że jego głos podczas debaty był "próbą pobudzenia do refleksji".

"Uważam, że jest obowiązkiem uczestnika debaty zgłaszać przemyślane zastrzeżenia, natomiast emocjonalne reakcje na te słowa uważam za przejaw populizm"

– mówił.

"Sam mam dzieci i z chwilą, gdy razem z żoną uznaliśmy, że powinniśmy wychować nie dwójkę a trójkę, zdecydowaliśmy się na adopcję, biorąc na siebie cały trud i olbrzymią odpowiedzialność za przyjęcie kolejnego członka rodziny i stworzenie mu domu"

- podkreślił prof. Jan Duda.

"Jeżeli ktoś mówi, że prawem człowieka jest posiadanie dziecka, to ja zaznaczam: dziecko nie jest przedmiotem. Dziecko dostaje się w depozyt. To nie jest posiadanie"

– podkreślił kandydat na senatora.

"Nie jest winą potencjalnych rodziców, że gotowi są skorzystać z każdej szansy. To wina narracji społecznej, która zapomina o tym, że w tym obszarze trzeba bronić interesów dziecka tego, które ma się narodzić. Każde dziecko jest bezcenny skarbem"

– zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Komisja Europejska nie ma zastrzeżeń do prawomocności SN. Ma wątpliwości do... TK

/ By Stephane Mignonderivative work: MagentaGreen - Flickr, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=38470735

  

Rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand oświadczył na konferencji prasowej w Brukseli, że Komisja Europejska nie ma wątpliwości co do prawomocności Sądu Najwyższego w Polsce. Ma natomiast zastrzeżenia w odniesieniu do... Trybunału Konstytucyjnego.

Rzecznik przekazał, że KE wie o decyzji Sądu Najwyższego w sprawie sędziów Krajowej Rady Sądownictwa, nie komentuje jej, ale rozwój sytuacji dotyczący praworządności w Polsce jest dowodem na to, że potrzebny jest natychmiast konstruktywny dialog w tej kwestii. Wigand dodał, że wiceszefowa KE Viera Jourova będzie w Polsce w przyszłym tygodniu i jest gotowa na taki dialog.

Pytany, czy polski rząd powinien dostosować się do decyzji Sądu Najwyższego, odpowiedział, że KE ma obawy co do przedstawionych przez polskie władze stanowisk w sprawie dalszych działań związanych z orzeczeniem SN. Zaznaczył też, że niezależność i prawomocność TK w Polsce została "poważnie podważona" i nie może on wydawać już "efektywnej konstytucyjnej oceny".

[polecam:https://niezalezna.pl/307548-komisja-europejska-zlozyla-wniosek-do-tsue-chodzi-o-odpowiedzialnosc-dyscyplinarna-sedziow]

Dopytywany, czy to oznacza, że KE nie ma wątpliwości co do prawomocności SN, ale ma wątpliwości - biorąc od uwagę procedurę art. 7 traktatu - co do prawomocności TK, Wigand odpowiedział, że tak.

[polecam:https://niezalezna.pl/307534-szczerski-decyzja-sn-ma-sie-do-rzeczywistosci-jak-obraz-salvadore-dali-do-tego-co-widzimy-za-oknem]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts