Krzywdząca krytyka reprezentacji - mówi Kamil Glik

Robert Lewandowski i Kamil Glik / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Piłkarz reprezentacji Polski Kamil Glik ma nadzieję, że w czwartkowym meczu eliminacji Euro 2020 z Łotwą w Rydze biało-czerwoni dadzą odpowiedź na słabsze występy we wrześniu. Jak dodał, część krytycznych opinii po tamtych spotkaniach była przesadzona.

Po czterech kolejkach kwalifikacji mistrzostw Europy biało-czerwoni mieli komplet zwycięstw, ale we wrześniu rozczarowali, przegrywając na wyjeździe ze Słowenią 0:2 i remisując u siebie z Austrią 0:0. Taka postawa spotkała się z dużą krytyką. Kamil Glik skomentował w Rydze:

W ostatnich tygodniach wylało się sporo hejtu na całą reprezentację. Takie jest życie sportowca, że raz się jest chwalonym, a innym razem krytykowanym. Ja osobiście jestem do tego przyzwyczajony, bo przez trzy czwarte mojej kariery byłem bardzo mocny krytykowany za różnego rodzaju rzeczy. Wydaje mi się, że jestem na tyle mocny mentalnie, iż sobie z tym radzę.

Oczywiście, mamy świadomość, że nasza gra nie była najlepsza w tych dwóch ostatnich spotkaniach. Pewna krytyka być może się należy, ale też duża część tych opinii była mocno przesadzona, wręcz krzywdząca.

Doświadczony obrońca umie jednak znaleźć pozytywne strony wrześniowych występów, zwłaszcza porażki ze Słowenią.

Czasami porażki są bardziej pożyteczne niż zwycięstwa. Wcześniej pojawiały się opinie, że wygramy wszystkie mecze, nie stracimy bramki przez całe eliminacje. Każdy z nas starał się to tonować. I dobrze, że taka porażka w takim momencie też się przytrafiła. Myślę, że każdy po powrocie do domu analizował te mecze i widział, że nie wyglądało to zbyt dobrze. Miejmy nadzieję, że jutro będzie odpowiedź.

Czego oczekuje od siebie i kolegów w czwartkowym meczu w Rydze?

Przede wszystkim zwycięstwa. Oczywiście chcielibyśmy, żeby nasz styl szedł w parze z wynikiem. Mam nadzieję, że tak będzie. Dla nas najważniejsze, żeby zagrać bardzo dobry mecz i wrócić z trzema punktami. Musimy od początku być skoncentrowani, strzelić jedną, drugą bramkę i później będzie łatwiej, ale najpierw trzeba to zrobić.

Polska jest liderem grupy G z 13 punktami. Łotysze nie zdobyli dotychczas żadnego. Początek czwartkowego spotkania o godz. 20.45 (w Rydze 21.45).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Z każdej sytuacji jest wyjście. Abp Jędraszewski: "Nie można ustawać w pochylaniu się nad człowiekiem"

abp Marek Jędraszewski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Kiedy w drugim człowieku potrzebującym naszej pomocy odkrywamy Chrystusowe oblicze, możemy być przekonani, że w naszym pochyleniu się nad biednym, zbliżeniu się do niego dostępujemy zbawienia - mówił dziś, w 3. Światowym Dniu Ubogich, metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

Spojrzenie miłości, wyciągnięta ręka

Metropolita krakowski nawiązał w homilii podczas mszy św. odprawionej w bazylice Mariackiej do orędzia papieża na 3. Światowy Dzień Ubogich. Przywołał słowa Franciszka, że "biedni potrzebują naszych rąk, aby mogli się podnieść, naszych serc, aby czuć na nowo ciepło uczuć, naszej obecności, aby przezwyciężyć samotność. Potrzebują po prostu miłości".

"Nie można ustawać w tym pochylaniu się nad człowiekiem. Przedzierać się przez zasłonę ich ubóstwa, które może przejawiać się w najrozmaitszy sposób, docierać do tego, co w nich jest najgłębsze: do dobroci ich serca. I na tę ich dobroć, będącą częstokroć wołaniem o dobroć ze strony innych odpowiadać spojrzeniem miłości i wyciągniętą ręką"

- wskazał abp Jędraszewski.

W archidiecezji krakowskiej obchody Światowego Dnia Ubogich trwają od czwartku.

Na Małym Rynku po raz trzeci stanął Namiot Spotkań, w którym osoby ubogie, samotne, bezdomne mogły zjeść posiłek, wypić ciepłą herbatę lub kawę, uczestniczyć w warsztatach m.in. muzycznych, plastycznych, tanecznych, literackich, fotograficznych. Można było skorzystać z łaźni, dostać nową odzież i zasięgnąć porad pracowników socjalnych.

"Nie jest to optymistyczne, ale frekwencja dopisała. Od trzech lat zauważamy, że są to ci sami ludzie, ale są też nowe twarze. Cieszymy się, że ci, którzy przyszli byli nastawieni na słuchanie i różne aktywności, które im zaproponowaliśmy, bo nie tyko o podanie posiłku w tej akcji chodzi"

– mówiła rzeczniczka prasowa 3. Światowego Dnia Ubogich w archidiecezji krakowskiej Julia Bromberek. Dodała, że oprócz potrzebujących do namiotu zaglądali także krakowianie i turyści, żeby porozmawiać i wesprzeć innych dobrym słowem.

Modlitwa za ubogich i pomagających

Każdego dnia w bazylice Mariackiej odprawiana była msza św. z nauką rekolekcyjną, a w pobliskim kościele św. Barbary do soboty trwało modlitewne "Jerycho" – czyli całodobowa modlitwa przed Najświętszym Sakramentem w intencji ubogich i tych, którzy im pomagają.

Jak powiedział dziennikarzom proboszcz parafii mariackiej ks. prałat dr Dariusz Raś w tym roku pogoda była bardzo łaskawa, a mimo to do namiotu przychodziło bardzo wiele osób, nie tylko po pomoc materialną.

"Niektórzy znają się już bardzo dobrze z nami i sami ze sobą. Pragną nie tylko spotkania, ale też zażycia kultury"

– podkreślił ks. Raś.

Dodał, że jednym z celów Dnia Ubogich jest wskazanie potrzebującym, że są instytucje, fundacje i wspólnoty, które mogą im pomóc.

"Papieżowi Franciszkowi zależy na tym, żebyśmy potrafili towarzyszyć ubogim, spojrzeli na nich jak na równoprawne osoby, żeby mogli powiedzieć o swoim bólu i cierpieniu, często o swoich uzależnieniach, które wynikły z sytuacji życiowej. Nierzadko wydaje się, że my sami moglibyśmy być na ich miejscu"

– powiedział ks. prałat Raś.

Z każdej sytuacji jest wyjście

Pan Jurek – sam niegdyś bezdomny, obecnie mieszka w mieszkaniu chronionym - do namiotu przyszedł, żeby spotkać starych znajomych.

"Też byłem jednym z nich. Uważam, że z każdej sytuacji jest wyjście. Ktoś wyciągnął rękę, przyjąłem pomoc, choć jest to duże wyrzeczenie, ale trzeba przystać na warunki, jakie ktoś stawia"

– mówił.

Dziś abp Jędraszewski wspólnie z osobami, które odwiedziły namiot, zjadł bigos. Ci, którzy przyszli na ten posiłek, otrzymali paczki z żywością oraz z ciepłymi czapkami, szalikami i rękawiczkami.

Podobnie jak rok temu akcję organizowaną przez archidiecezję krakowską wsparły Urząd Miasta Krakowa, MOPS i Arcybractwo Miłosierdzia, a także sponsorzy, przy czym obowiązywała zasada "no logo", co oznacza, że akcja nie służyła reklamie. Pomagała cała rzesza wolontariuszy, straż miejska, aspiranci Straży Pożarnej oraz żołnierze.

Światowy Dzień Ubogich został ustanowiony przez papieża Franciszka w 2017 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl