Premier zapowiedział wsparcie dla wsi. Wskazał też na pierwsze zadanie Wojciechowskiego

/ twitter.com/pisorgpl

  

- Równe dopłaty dla polskich rolników będą jednym z pierwszych zadań Janusza Wojciechowskiego, polskiego komisarza odpowiedzialnego za rolnictwo - poinformował podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Kielcach premier Mateusz Morawiecki.

Strategia dla rolnictwa opiera się na trzech podstawowych działaniach, podstawowych obszarach: wsparciu dla rolnictwa, rozwoju rolnictwa i równych prawach w szczególności w Unii Europejskiej

- mówił premier. 

Dodał, ze Polska musi być silna w oparciu o dwa filary: o tradycję i o nowoczesność, a ośrodkiem tradycji jest właśnie polska wieś, która jest "depozytariuszem polskiej tradycji".

"Jesteśmy wdzięczni polskiej wsi za przechowanie tych wartości w najtrudniejszych czasach, tych dramatycznych, tych bardzo trudnych latach PRL-u i tych również trudnych, inaczej trudnych ale bardzo trudnych na polskiej wsi - pierwszych 25 latach transformacji"

- wskazał.

"Chcemy dbać o wszystkich rolników i będziemy dbali o wszystkich rolników. Wsparcie jest potrzebne z bardzo naturalnych przyczyn - rolnictwo i wieś to ta dziedzina gospodarki, która najbardziej podlega fluktuacjom związanym z pogodą"

- powiedział premier.

Szef rządu zapowiedział, że jednym z pierwszych zadań naszego komisarza do spraw rolnictwa, Janusza Wojciechowskiego, który został we wtorek zatwierdzony na to stanowisko, będzie dbanie o to, żeby rolnictwo w całej Unii Europejskiej, ale w szczególności rolnictwo polskie, najlepiej się rozwijało.

"Będzie także zbudowanie długofalowej wizji, długofalowej strategii, która będzie odpowiadała warunkom gospodarki polskiej, naszym potrzebom społecznym, naszym polskim szansom, bo przed polskim rolnictwem stoją wspaniałe szanse rozwojowe. I to, że za to zadanie będzie odpowiedzialny Polak, polski komisarz, powoduje, że jestem pełen optymizmu, pełen wiary w to, że ta strategia będzie najlepiej, będzie znakomicie dopasowana do polskiej gospodarki, do polskich potrzeb"

- wskazał.

Zdaniem Morawieckiego, rolnictwo jest modelem gospodarczym, który jest wyjątkowo trudny, w porównaniu do wszystkich innych branż.

"Polskie rolnictwo dzisiaj jest wspaniałym, bardzo udanym sektorem, który eksportuje najwięcej na cały świat - 30 miliardów euro - kilkakrotnie więcej niż 15 lat temu"

- mówił premier.

Jak mówił premier, w ubiegłym roku była potężna susza, a rząd przeznaczył na rekompensaty niemal 2,5 mld zł, czyli pięcio-, sześciokrotnie więcej niż w przypadku podobnej suszy przeznaczyli poprzednicy w 2015 r.

"I w tym roku również, ze względu na katastrofę suszy w wielu obszarach kraju, przeznaczymy podobne kwoty dla rolników. Te środki już są przeznaczone na wsparcie dla rolników, wsparcie dla polskiej wsi"

- zapewnił Morawiecki.

Podkreślił, że polska wieś rozwija wspaniałe tradycje kultury, regionalnych potraw, dlatego "nasz rząd zdecydował się zupełnie zmienić zasady w obszarze rolnego handlu detalicznego". Zdaniem premiera, jest to wielka szansa wsparcia i rozwoju małych przedsiębiorstw rolnych.

"Do 40 tys. zł bez podatku mogą sprzedawać rolnicy w miejscu wytworzenia, ale również dystrybuować detalicznie, (...) by skrócić drogę od pola do stołu, by konsument cieszył się wspaniałym polskim jedzeniem, a rolnik żeby miał za to godziwą zapłatę. To sedno naszego programu"'

- podkreślił Morawiecki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dramat w kopalni złota. Nie żyje 30 osób, w tym dzieci

/ zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/hangela

  

Co najmniej 30 górników, wśród nich dzieci, zginęło w sobotę w odkrywkowej kopalni złota w Ndiyo w prowincji Górne Uele zalanej wskutek wielodniowych ulewnych deszczów – podały dziś władze w Demokratycznej Republice Konga.

Mimo długotrwałych gwałtownych opadów górnicy nie przerywali pracy, ale prymitywne systemy odwadniania kopalni zawiodły. Ciała górników wydobyto w zalanej kopalni z głębokości 12 metrów.

Minister górnictwo we władzach prowincji Dieudonne Apasa, mówiąc o okolicznościach katastrofy, wyjaśnił, że na górników pracujących w kopalni odkrywkowej "runęła niespodziewanie wysoka fala wody, która ich pochłonęła".

Kongijskie władze nie wykluczają, że liczba śmiertelnych ofiar wśród górników może być jeszcze wyższa, ponieważ gwałtowne ulewy trwają, co utrudnia poszukiwanie zaginionych.

Tragedię w Ndiyo poprzedziło parę podobnych wydarzeń. M.in. 26 listopada 41 górników utonęło w kopalni Maniema niedaleko Kinszasy.

W Demokratycznej Republice Konga ciężkie i niebezpieczne warunki pracy bez przestrzegania zasad bezpieczeństwa przy wydobywaniu bogactw mineralnych, to - jak pisze agencja AFP - norma w prymitywnych kopalniach należących do wielkich zagranicznych koncernów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl