Baltona wraca w polskie ręce. Porty Lotnicze podpisały umowę na zakup pakietu akcji

/ mat. pras. polish-airports.com

  

To już pewne. Operator sklepów wolnocłowych na lotniskach - PHZ Baltona S.A. - wraca w polskie ręce. Właścicielem Baltony stanie się Przedsiębiorstwo "Państwowe Porty Lotnicze". PPL podpisały umowę o odkupieniu 80,68 proc. akcji od Flemingo International Ltd. BVI, spółki, która nabyła Baltonę w 2010 r.

Kilkanaście dni temu na zakup akcji PHZ Baltona S.A zielone światło dała Rada Nadzorcza Polskich Portów Lotniczych. Teraz Porty Lotnicze podpisały umowę o odkupieniu 80,68% akcji Baltony od Flemingo International Ltd. BVI, spółki, która nabyła Baltonę w 2010 r. Zakup zostanie sfinalizowany po uzyskaniu zgody prezes UOKiK na przejęcie spółki.

Za pakiet ok. 9 mln akcji PPL zapłaci ok. 20,7 mln złotych. Już wiadomo, że Porty Lotnicze planują także kupić resztę walorów Baltony, jednak na konkrety należy jeszcze poczekać. 

Podpisana przez Porty Lotnicze umowa przewiduje, że państwowa spółka obejmie obligacje wyemitowane przez Baltonę o wartości 175 mln zł. Pieniądze z obligacji zostaną w części przeznaczone na refinansowanie bankowych zobowiązań Baltony, a w części na sfinansowanie bieżącej działalność spółki i jej projektów inwestycyjnych.

Co oznacza zakup akcji PHZ Baltona S.A. przez Przedsiębiorstwo "Państwowe Porty Lotnicze"? Władze spółki są przekonane, że sprawi to, iż na polskim rynku i nie tylko powstanie silny podmiot zdolny do konkurencji z dużymi graczami rynkowymi w segmencie sklepów wolnocłowych. Oznacza to również korzyść dla pasażerów, którzy zyskają bardziej zróżnicowaną ofertę handlową.

Zakup akcji Baltony przez Porty Lotnicze to kolejny ważny krok w procesie repolonizacji byłych państwowych przedsiębiorstw prywatyzowanych w przeszłości z udziałem kapitału zagranicznego.

Blisko 21 mln złotych na zakup pakietu akcji od Flamingo Porty Lotnicze wyasygnują z własnych środków, które - jak podkreśla przedsiębiorstwo - pochodzą z wysokich zysków uzyskanych w ostatnich czterech latach. 

W 2015 roku PPL zarobiły 139 mln zł, a w 2016 roku już prawie 206 mln zł. Rok później wynik finansowy na plusie to 272 mln zł. W 2018 PPL zarobiły 369 mln zł, ale „na papierze” musiały wykazać stratę na poziomie 66 mln zł, związaną z bezpłatnym przekazaniem spółki zależnej - Chopin Airport Development - Skarbowi Państwa. Porty Lotnicze musiały dokonać odpisu w księgach rachunkowych w wysokości 539 mln złotych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Błyskawiczna reakcja służb i rzeka Narew już bezpieczna. Warszawa może brać przykład!

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska; eostroleka.pl

  

Wszyscy pamiętamy, jak władze Warszawy radziły sobie z problemem ściekowym. Ogromne ilości ścieków wypływały do Wisły i dopiero pomoc rządowa sprawiła, że kryzys został zażegnany. Stało się to jednak dopiero po kilkunastu dniach. Zupełnie inaczej było w przypadku wycieku oleju do rzeki Narew z elektrowni, zarządzanej przez państwową spółkę Energa. Szybka i zdecydowana akcja służb zapobiegła katastrofie ekologicznej. Narew jest już bezpieczna.

Do awarii kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do znajdującej się na prawym brzegu oczyszczalni "Czajka" doszło pod koniec sierpnia. MPWiK podjęło wtedy decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły. W reakcji premier Mateusz Morawiecki zlecił budowę alternatywnego systemu przesyłowego. 9 września rozpoczęło się tłoczenie ścieków do "Czajki" zastępczym rurociągiem. Gdyby nie ta decyzja premiera, katastrofa ekologiczna mogłaby przybrać niewyobrażalne rozmiary.

[polecam:https://niezalezna.pl/288346-ekspert-nie-ma-watpliwosci-zrzut-sciekow-do-wisly-to-najwieksza-katastrofa-ekologiczna-na-swiecie]

O tym, jak sprawnie może być przeprowadzona akcja w tego typu przypadkach, pokazała także sytuacja z minionego weekendu. W Energa Elektrownie Ostrołęka SA doszło do rozszczelnienia chłodnicy oleju uszczelniającego Turbozespołu nr 1. Pomimo szybkiej reakcji na zdarzenie, olej w ilości ok. 3 m3 dostał się do wody chłodzącej i pojawił się na zrzucie wód pochłodniczych. Olej przedostał się także do rzeki. Plama była dość mocno widoczna na wodzie, co pokazuje film zrealizowany z drona przez jeden z lokalnych portali internetowych.

Okazało się, że kłopot został zażegnany... niemalże z dnia na dzień! Akcję ratunkową, która przeprowadzana była na dużą skalę (strażacy rozstawiali m.in. specjalne rękawy, które zatrzymywały olej), wspierała elektrownia, w której doszło do awarii - jak czytamy w komunikacie, było to wsparcie organizacyjne i finansowe.

Pierwsze doniesienia medialne o dużej plamie oleju na rzece Narew pojawiły się w sobotni poranek, w niedzielę wieczorem akcja została zakończona.

"Efektywna współpraca Państwowej Straży Pożarnej, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i służb Elektrowni spowodowała, że potencjalne zagrożenie dla środowiska naturalnego i ekosystemu rzeki Narwi zostało zneutralizowane. W efekcie działań ratowniczych i zabezpieczających prowadzonych przez PSP i obsługę Elektrowni, potencjalne zagrożenie zostało zneutralizowane. Służby zakończyły akcje w niedzielę po godzinie 18.00. Energa Elektrownie Ostrołęka SA wsparła akcję organizacyjnie i finansowo. Sytuacja po awarii w Energa Elektrownie Ostrołęka została opanowana. Elektrownia pracuje zgodnie z planem"

- poinformowała Grupa Energa w specjalnie wydanym komunikacie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Grupa Energa

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl