Włoski minister obrony deklaruje: nasz udział w programie F-35 jest podyktowany koniecznością

/ / zdjęcie ilustracyjne/ pixabay.com

  

Nowo wybrany minister obrony Włoch Lorenzo Guerini ogłosił w środę, że rząd Giuseppe Contego zamierza potwierdzić program zakupu amerykańskich myśliwców F-35. Koncepcję w minionych latach krytykował Ruch Pięciu Gwiazd, określając ją mianem „porażki”.

Odnowienie naszej floty (powietrznej) jest potrzebą obiektywną, której nie można odkładać” - powiedział w wywiadzie dla dziennika "Corriere della Sera" Guerini z centrolewicowej Partii Demokratycznej.

Mogę zapewnić, że udział Włoch w programie F-35 spełnia cele skuteczności i wydajności sprzętu militarnego, jeśli chodzi o liczby - pod względem ludzi i środków - i że spełnia wymogi operacyjne. Mogę zapewnić, że uczestnictwo Włoch w programie F-35 odpowiada tym celom i jest podyktowane tą koniecznością

- dodał minister obrony.

Stwierdził, że włoski wkład w ten program jest "namacalnym znakiem wiarygodności" tego kraju.

W ostatnim czasie włoska prasa informowała, że podczas spotkania z amerykańskim sekretarzem stanu Mikiem Pompeo w Rzymie premier Conte potwierdził zamiar zakupu 90 maszyn F-35. To wywołało niezadowolenie Ruchu Pięciu Gwiazd, który zawsze był tym planom przeciwny. W 2017 roku ugrupowanie to, wtedy w opozycji, apelowało o zablokowanie całego programu.

W obliczu kryzysu finansowego Włoch, władze w 2012 roku zdecydowały zredukować liczbę samolotów, które chcą kupić od Amerykanów, ze 131, co przewidywał kontrakt podpisany przez rząd Romano Prodiego przed ponad 20 laty, właśnie do 90. W 2018 roku zaś lider Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio mówił jako wicepremier, że F-35 nie są priorytetem dla kraju.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Błyskawiczna reakcja służb i rzeka Narew już bezpieczna. Warszawa może brać przykład!

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska; eostroleka.pl

  

Wszyscy pamiętamy, jak władze Warszawy radziły sobie z problemem ściekowym. Ogromne ilości ścieków wypływały do Wisły i dopiero pomoc rządowa sprawiła, że kryzys został zażegnany. Stało się to jednak dopiero po kilkunastu dniach. Zupełnie inaczej było w przypadku wycieku oleju do rzeki Narew z elektrowni, zarządzanej przez państwową spółkę Energa. Szybka i zdecydowana akcja służb zapobiegła katastrofie ekologicznej. Narew jest już bezpieczna.

Do awarii kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do znajdującej się na prawym brzegu oczyszczalni "Czajka" doszło pod koniec sierpnia. MPWiK podjęło wtedy decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły. W reakcji premier Mateusz Morawiecki zlecił budowę alternatywnego systemu przesyłowego. 9 września rozpoczęło się tłoczenie ścieków do "Czajki" zastępczym rurociągiem. Gdyby nie ta decyzja premiera, katastrofa ekologiczna mogłaby przybrać niewyobrażalne rozmiary.

[polecam:https://niezalezna.pl/288346-ekspert-nie-ma-watpliwosci-zrzut-sciekow-do-wisly-to-najwieksza-katastrofa-ekologiczna-na-swiecie]

O tym, jak sprawnie może być przeprowadzona akcja w tego typu przypadkach, pokazała także sytuacja z minionego weekendu. W Energa Elektrownie Ostrołęka SA doszło do rozszczelnienia chłodnicy oleju uszczelniającego Turbozespołu nr 1. Pomimo szybkiej reakcji na zdarzenie, olej w ilości ok. 3 m3 dostał się do wody chłodzącej i pojawił się na zrzucie wód pochłodniczych. Olej przedostał się także do rzeki. Plama była dość mocno widoczna na wodzie, co pokazuje film zrealizowany z drona przez jeden z lokalnych portali internetowych.

Okazało się, że kłopot został zażegnany... niemalże z dnia na dzień! Akcję ratunkową, która przeprowadzana była na dużą skalę (strażacy rozstawiali m.in. specjalne rękawy, które zatrzymywały olej), wspierała elektrownia, w której doszło do awarii - jak czytamy w komunikacie, było to wsparcie organizacyjne i finansowe.

Pierwsze doniesienia medialne o dużej plamie oleju na rzece Narew pojawiły się w sobotni poranek, w niedzielę wieczorem akcja została zakończona.

"Efektywna współpraca Państwowej Straży Pożarnej, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i służb Elektrowni spowodowała, że potencjalne zagrożenie dla środowiska naturalnego i ekosystemu rzeki Narwi zostało zneutralizowane. W efekcie działań ratowniczych i zabezpieczających prowadzonych przez PSP i obsługę Elektrowni, potencjalne zagrożenie zostało zneutralizowane. Służby zakończyły akcje w niedzielę po godzinie 18.00. Energa Elektrownie Ostrołęka SA wsparła akcję organizacyjnie i finansowo. Sytuacja po awarii w Energa Elektrownie Ostrołęka została opanowana. Elektrownia pracuje zgodnie z planem"

- poinformowała Grupa Energa w specjalnie wydanym komunikacie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Grupa Energa

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl