Alpakoterapia dla małych i dużych. Wspomaga edukację dzieci i dorosłych

zdjęcie ilustracyjne / Kasjan Farbisz, pixabay

  

Alpakoterapia staje się w Polsce coraz bardziej popularna. Stanowi ona uzupełnienie rehabilitacji ruchowej czy psychoterapii. Wspomaga edukację i rozwój psychospołeczny dzieci oraz osób niepełnosprawnych intelektualnie. Zajęcia oparte są na bezpośrednim kontakcie z alpakami i najczęściej obejmują ich karmienie lub czynności pielęgnacyjne.

Alpaki są to zwierzęta niezwykle terapeutyczne, przyjazne, ciekawskie, inteligentne i towarzyskie, lubią przebywać z ludźmi i są wyjątkowo łagodne. Pochodzą z rodziny wielbłądowatych przypominają nieco lamy, choć są od nich znacznie mniejsze. Przeważnie są białe, brązowe lub czarne i mają wyjątkowo sympatyczne pyszczki. Ich sierść jest gęsta, jedwabiście miękka, pachnąca i hipoalergiczna.

Alpakoterapia jest metodą wspierającą, a nie zastępującą inne terapie. Jeśli dziecko np. ma trudności z mówieniem, to podstawową terapią jest terapia logopedyczna. A my, jako alpakoterapeuci, wspieramy u dziecka postępy w mówieniu, czyli przy akceptującym zwierzęciu, w komfortowych warunkach, kiedy alpaka jest ciepła, miła i przyjemna, motywujemy dziecko do otwarcia się i mówienia. W ten sposób możemy pracować z dziećmi, które mają różne zaburzenia: ze spektrum autyzmu, z upośledzeniem umysłowym, z niepełnosprawnością intelektualną, a także z różnymi trudnościami ruchowymi, lękami społecznymi, więc tak naprawdę każdy obszar trudności dzieci może być podjęty przez alpakoterapię

– mówi Przemysław Chojnacki, Ośrodek Psychoterapii Dzieci i Młodzieży – Koparka.

Alpakoterapia staje się w Polsce coraz bardziej popularna. Stanowi ona uzupełnienie innych metod leczenia, na przykład rehabilitacji ruchowej, psychoterapii, a także formę edukacji. Polega na kontakcie z alpakami pod okiem instruktora.

Alpakoterapia polecana jest również dorosłym, na przykład osobom z zespołem Downa, sparaliżowanym bądź przechodzącym rehabilitację po wypadkach.

Z takimi osobami pracujemy podobnymi narzędziami jak z dziećmi, czyli, żeby te osoby głaskały, karmiły i czesały alpaki czy wyskubywały z nich siano, ćwicząc przy tym chwyt pęsetkowy, więc metoda jest podobna. Zdarzyło nam się kilka razy jeździć do seniorów, do osób, które nie mają trudności, i wtedy było widać jak ci ludzie się cieszą, jak odżywają, więc to po prostu poprawia humor i sprawia, że czujemy się lepiej, w naszym mózgu wytwarzają się endorfiny, czyli hormony szczęścia.

– dodaje Przemysław Chojnacki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: lifestyle.newseria.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent spotka się z ministrem zdrowia

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Spotkam się dzisiaj z prezydentem Andrzejem Dudą, będziemy rozmawiali o koronawirusie - poinformował minister zdrowia Łukasz Szumowski. - Przedstawię prezydentowi stan przygotowań na nadejście wirusa, stan sytuacji epidemiologicznej kraju i poinformuję o podjętych przez nas działaniach - dodał.

Minister Szumowski powiedział w RMF24, że dzisiaj spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą.

"Przedstawię mu stan przygotowań na nadejście koronawirusa oraz stan sytuacji epidemiologicznej w kraju, a także poinformuje go o działaniach, które podjęliśmy"

- poinformował szef MZ.

Podkreślił również, że w tej chwili koronawirusa nie ma w Polsce.

"Ale jestem przekonany, że będzie, gdzieś pojawią się ogniska i pacjenci będą trafiali na oddziały zakaźne"

- powiedział.

Dodał jednocześnie, że "procedury są, szpitale otrzymały procedury postępowania oraz uzupełniamy zapasy ochrony osobistej dla szpitali".

Zdaniem Szumowskiego, koronawirus "nie jest obarczony wysokim ryzykiem śmierci".

"Z grubsza jest podobny do grypy, ma podobne objawy"

- zauważył.

Minister przypomniał, że tylko w tym sezonie na grypę w Polsce zmarło 28 osób, a hospitalizowanych było około 11 tys. W tym kontekście Szumowski zgodził się ze stwierdzeniem dziennikarza, że "więcej osób w Polsce zmarło na grypę niż w Europie na koronawirusa". Podkreślił, że wirus grypy jest znany lekarzom, natomiast "nie wiadomo, jak koronawirus się zachowa, ani jak się rozprzestrzeni".

Choroba zakaźna COVID-19, wywołana przez koronawirusa SARS-CoV-2, wybuchła w grudniu w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Zgodnie z ostatnim raportem WHO z 24 lutego na świecie potwierdzono blisko 80 tys. przypadków zarażeń koronawirusem. W Chinach potwierdzono ponad 77 tys. zarażeń i zanotowano ponad 2,5 tys. ofiar śmiertelnych. Poza Państwem Środka potwierdzono ponad 2 tys. przypadków zachorowań w 29 państwach, m.in. w Iranie, Włoszech, Niemczech i we Francji. Poza Chinami wirus spowodował 23 zgony.

We wtorek zanotowano również pierwszy przypadek koronawirusa w Hiszpanii kontynentalnej. W ostatnich dniach największe emocje wywołał znaczny wzrost liczby zachorowań w północnych Włoszech. Dziewięć zgonów zanotowano dotąd w Lombardii, a dwa w Wenecji Euganejskiej - te dwa regiony na północy są ogniskami koronawirusa. Liczba osób zarażonych w całym kraju wynosi 322, a w ciągu niecałej doby zmarły cztery osoby. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts