"Gazeta Polska": Antysystemowcy z PSL w objęciach służb z PRL. Przeczytaj koniecznie!

/ Pawel Dudzicki/Gazeta Polska

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

  

26 czerwca 2012 r. Przed Katedrą Polową Wojska Polskiego w Warszawie gromadzą się tłumy - za chwilę ma się rozpocząć pogrzeb Sławomira Petelickiego (...). Operatorzy kamer filmują ludzi stojących przed świątynią (...). Wśród nich jest Paweł Kukiz stojący razem z wysokim mężczyzną, który odwraca się tyłem, gdy widzi kamerę. Tym człowiekiem jest przyjaciel Pawła Kukiza, Jerzy Hybiński, członek "brygad Misztala", funkcjonariusz SB - czytamy w "Gazecie Polskiej".

- Znajomość Pawła Kukiza, który przebojem wszedł do polityki w 2015 roku, z byłym funkcjonariuszem SB nie jest przypadkiem odosobnionym - zaznacza tygodnik w środowym wydaniu. - W wypadku Pawła Kukiza znajomości z funkcjonariuszami SB i WSI są o tyle szokujące, że muzyk i polityk przedstawia się jako antysystemowiec i zarzuca swoim politycznym przeciwnikom - politykom PiS - "brnięcie w komunę" - kontynuuje "GP".

Przyjaciel Pawła Kukiza, pochodzący z Włocławka Jerzy Hybiński, zgłosił się do pracy w milicji na ochotnika w czerwcu 1981 roku, gdy trwał "karnawał Solidarności". We wrześniu pracował już w Służbie Bezpieczeństwa jako pracownik operacyjny. (...) Z ramienia włocławskiej SB zabezpieczał proces funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oskarżonych o uprowadzenie i zamordowanie bł. księdza Jerzego Popiełuszki, który rozpoczął się w Toruniu 27 grudnia 1984 roku. Rok później, po zakończeniu zaocznych studiów na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu, Hybiński napisał wniosek o przeniesienie do Wydziału Zabezpieczenia Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych, w skład którego wchodziła Sekcja Bojowa

- czytamy.

"Warto podkreślić, że Wydział Zabezpieczenia SUSW zajmował się głównie pacyfikacją protestów opozycji, a na jego czele w latach 80. stał Edward Misztal. (...) Kierowana przez niego jednostka (w której pracował m.in. Jerzy Hybiński) wsławiła się brutalnymi pacyfikacjami protestów opozycji w czasach PRL"

- podkreśla gazeta.

Paweł Kukiz nie ukrywa swoich znajomości w środowisku ludzi służb specjalnych i mówi wręcz o łączących go z nim "bliskich relacjach". (...) Wielokrotnie podkreślał swoją bliską znajomość ze Sławomirem Petelickim, byłym funkcjonariuszem SB, który w niewyjaśnionych okolicznościach miał popełnić samobójstwo w 2012 roku

- podaje dalej tygodnik.

Służby "oczarowały" także Waldemara Pawlaka, byłego premiera, byłego szefa PSL, obecnie kandydata na senatora z list PSL. (...) Nie bez powodu jednym z najbliższych współpracowników Pawlaka był Zdzisław Skorża, najpierw funkcjonariusz w radomskiej SB, a w III RP kolejno zastępca szefa UOP i ABW. Niedawno został on zatrzymany przez CBA i postawiono mu zarzut w związku z wystawianiem fikcyjnych faktur

- czytamy.

"W PSL ważne funkcje zajmują ludzie figurujący w archiwach IPN jako osoby zarejestrowane jako tajni współpracownicy służb specjalnych w PRL lub funkcjonariusze służb komunistycznego systemu. Podobne sytuacje są w środowisku lewicy, co zresztą już nikogo nie dziwi"

- dodaje tygodnik.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska". Od dziś w kioskach!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska


Wczytuję komentarze...

Radykalna rezolucja w europarlamencie. W treści dokumentu... postulaty proaborcyjne, gender i LGBT!

Parlament Europejski / © European Union 2020– Source: EP. (creativecommons.org/licenses/by/4.0/)

  

Parlament Europejski uchwalił rezolucję w sprawie priorytetów Unii Europejskiej na 64. sesji Komisji ONZ ds. Statusu Kobiet. Eksperci Instytutu Ordo Iuris alarmują, że w dokumencie roi się od radykalnych postulatów. Znalazły się tam między innymi postulaty ideologii gender, zarzuty dotyczące rzekomego regresu praw kobiet, potępienie zakazu finansowania przez rząd USA organizacji proaborcyjnych czy wezwanie do pilnej ratyfikacji konwencji stambulskiej przez UE. Jak się okazuje, teraz główne założenia tego kontrowersyjnego dokumentu mają być forsowane przez Unię Europejską na sesji Komisji ONZ do spraw Statusu Kobiet.

Rezolucja została uchwalona w ubiegły piątek. Sesja Komisji ONZ ds. Statusu Kobiet, której dotyczy dokument to doroczne wydarzenie w tym roku będzie miało wyjątkowy charakter – jego celem jest upamiętnienie 25-lecia przyjęcia Deklaracji Pekińskiej i Pekińskiej Platformy Działania na rzecz równouprawnienia kobiet wdrożonej w 1995 r. Ten niewiążący, lecz podpisany przez znaczną liczbę państw dokument stanowi do tej pory jeden z największych sukcesów ruchu feministycznego. Teraz natomiast europosłowie wezwali Radę UE do zapewnienia, aby żadne państwo unijne nie wyłamało się ze stanowiska prezentowanego przez UE na forum ONZ.  
 
Jakie dokładnie treści znalazły się w dokumencie? Jak wyliczają eksperci Ordo Iuris w uchwalonej rezolucji po raz kolejny padły stwierdzenia o rzekomym „zorganizowanym, niepokojącym ostrym sprzeciwie wobec praw kobiet i osób LGBTIQ+” m.in. w państwach członkowskich UE, przejawiającym się poprzez działalność „ruchów antygenderowych”. Jak wskazali autorzy rezolucji, ruchy te miałyby „ograniczać zdrowie oraz prawa seksualne i reprodukcyjne”, zakazywać „edukacji seksualnej i badań dotyczących problematyki płci” oraz wspierać „oszczercze kampanie przeciwko konwencji stambulskiej” (pkt G).

To, co PE nazywa „ruchami antygenderowymi” jest w rzeczywistości ogromną grupą obywateli krajów Europy, odrzucających ideologię gender i LGBT, stojących na straży poszanowania prawa do życia od poczęcia, wolności sumienia, wolności słowa, autonomii rodziny i prawa do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
- zauważają eksperci Ordo Iuris.
 
Sporo miejsca poświęcono na krytykę ustawodawstwa regulującego dostęp do antykoncepcji (pkt N) i kwestie związane z brakiem legalizacji aborcji.

Jak się okazuje, w przyjętej rezolucji Paralament Europejski uznaje na przykład, że dostęp do „bezpiecznych i legalnych usług aborcyjnych to ważne elementy ratujące życie kobiet” (pkt ab), zaś „odmowa świadczenia usług w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz związanych z tym praw stanowi formę przemocy wobec kobiet” (pkt L). Ponadto, po raz kolejny PE potępił obowiązującą w Stanach Zjednoczonych tzw. zasadę „global gag rule”. Zakazuje ona przyznawania przez rząd amerykański środków finansowych organizacjom, które świadczą „usługi” aborcyjne, zajmują się doradztwem i konsultacjami w zakresie aborcji lub lobbingiem mającym na celu ustanawianie przepisów umożliwiających uśmiercanie nienarodzonych dzieci. Jednocześnie Parlament Europejski zaapelował, aby ciężar finansowania organizacji proaborcyjnych wzięły na siebie państwa unijne i UE (pkt n).
 
A jak wygląda poruszona w dokumencie kwestia edukacji seksualnej? Autorzy rezolucji mają na nią dość osobliwy pomysł. Ma ona m.in. „obejmować takie tematy jak orientacja seksualna i tożsamość płciowa, wyrażanie płci, normy płciowe” oraz zapewniać informacje o dostępie do „bezpiecznej i legalnej aborcji” (pkt ac).  
 
To jeszcze nie koniec. Jak ujawnia Instytut Ordo Iuris, w rezolucji znajduje się również wezwanie skierowane do Rady UE, w którym europarlamentarzyści domagają się, by przyjęła jednolite stanowisko na nadchodzącą Komisję ONZ ds. statusu kobiet. Postuluje on m.in., by Rada UE podjęła zdecydowane działania w celu jednoznacznego potępienia rzekomego sprzeciwu wobec równouprawnienia płci i środków podważających prawa kobiet, autonomię i emancypację w każdej dziedzinie (pkt c).

W ocenie ekspertów Instytutu, apel ten jest równoznaczny z wywarciem presji, aby żadne państwo członkowskie UE nie sprzeciwiło się na sesji Komisji ONZ ds. Statusu Kobiet m.in. postulatom proaborcyjnym, które popiera Unia Europejska.
 
 Parlament Europejski wydaje coraz bardziej radykalne stanowiska, podważające prawo do życia, wolność słowa i poglądów czy prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Niepokój budzą zarówno próby wywarcia nacisku na państwa unijne, aby przyjęły postulaty środowisk feministycznych, jak i wymuszenia na rządach, aby na forum międzynarodowym prezentowały stanowisko spójne z unijnym - mimo odmiennych poglądów. Liczymy na większe zaangażowanie Polski w zakresie obrony prawa do życia na każdym etapie rozwoju oraz ochrony rodziny zarówno na forum ONZ, jak i w ramach UE.
- tłumaczy Magdalena Olek, Zastępca Dyrektora Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Ordo Iuris

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts