Nie tylko skarbonka "na ofiarę". W katedrze zainstalowano terminal płatniczny

/ pixabay.com/Cc0/tomekwalecki

  

W katedrze w Turynie na północy Włoch zainstalowany został terminal do kart płatniczych do przyjmowania ofiar. Stolica Piemontu to pierwsze wielkie włoskie miasto, w którym wybrano tę metodę. Można w ten sposób zostawić też datek za mszę.

Terminal POS do przyjmowania datków od wiernych i kupowania świec, które zapala się w katedrze, pojawił się z inicjatywy proboszcza, księdza Carlo Franco. Wyjaśnił on, że podjął tę decyzję z różnych powodów.

- We Włoszech karty płatnicze są spychane na margines, także prowizje są zbyt wysokie, a tymczasem turyści często ich używają

- powiedział proboszcz turyńskiej katedry, cytowany przez dziennik "Corriere della Sera".

"Turyści - dodał ksiądz Franco - często przychodzili z kartą bankomatową chcąc zostawić jeden albo dwa euro datku".

"Teraz mogą już to zrobić" - podkreślił włoski duchowny.

Urządzenie do kart płatniczych zostało przetestowane w sierpniu, a więc w dniach masowego napływu turystów i to wtedy jasne stało się, jak wielu odwiedzających świątynię chciałoby zostawić ofiarę nie wrzucając jej do puszki, ale przy pomocy karty.

Proboszcz zaznaczył zarazem, że dzięki temu rozwiązaniu uda się ograniczyć kradzieże pieniędzy z puszek, w wyniku których traci się dużą część datków od wiernych.

Na ekranie zainstalowanego tam terminalu należy wybrać jedną z trzech opcji: "świeca, dobrowolny datek albo msza". Następnie trzeba wybrać kwotę, którą chce się zostawić. Księża dostają zaś na wydruku informację o wysokości ofiary i celu, na jaki została przekazana.

Jak podkreślono, pomysł okazał się bardzo dobry biorąc pod uwagę kwotę, jaką dotąd tak właśnie zebrano.

Urządzenie do kart płatniczych działa już od jakiegoś czasu w kościele w mieście Chioggia koło Wenecji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jest akt oskarżenia wobec brata Bieńkowskiej. Grozi mu do 15 lat więzienia

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Prokuratura Okręgowa w Katowicach sporządziła akt oskarżenia wobec Jarosława M., brata b. komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej. Zarzuca się mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

"Prokuratura Okręgowa w Katowicach wydała akt oskarżenia wobec Jarosława M., brata b. komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej – dowiedział się portal tvp.info. Zarzuca się mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Aktem oskarżenia zostało objętych łącznie pięć osób. Grozi im kara pozbawienia wolności do 15 lat"

- czytamy na stronie portalu tvp.info.

[polecam:https://niezalezna.pl/294042-bienkowska-i-jej-maz-wezwani-do-prokuratury-beda-zeznawac-ws-dzialalnosci-grupy-przestepczej]

Prokuratura zarzuciła oskarżonym udział w zorganizowanej grupie przestępczej, działającej od października 2012 r. do grudnia 2018 r.

"Grupa miała się dopuścić szeregu przestępstw, w tym przestępstw gospodarczych, przestępstw korupcyjnych, wyłudzeń kredytów, wyłudzeń dotacji z budżetu państwa i funduszy unijnych, innych oszustw oraz przestępstw skarbowych. Grupa miała także wprowadzić do obrotu finansowego środki pochodzące z korzyści związanych z popełnianiem przestępstw w kwocie nie mniejszej niż 347 tys. zł"

- czytamy.

Według portalu, oskarżeni mają odpowiadać za przestępstwa: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, powoływania się na wpływy, oszustwa, prania brudnych pieniędzy, działania na szkodę wierzycieli, poświadczania nieprawdy w dokumentach, przedkładania nieprawdziwych dokumentów w celu uzyskania kredytów, działania na szkodę spółki.

"Samemu Jarosławowi M. przedstawiono zarzuty m.in. niekorzystnego rozporządzenia kwotą ponad 1,4 mln zł. M. miał wprowadzić w błąd Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w Warszawie i wykorzystać niezgodnie z przeznaczeniem wsparcie finansowe na dofinansowanie spółki Śląskie Towarzystwo Handlowe Kupiec S.A. i spłatę zadłużeń tej spółki"

- czytamy.

Jak pisze portal, zarzuty wobec M. dotyczą także "podejmowania czynności, mających na celu udaremnienie lub znaczne utrudnienie stwierdzenia przestępczego pochodzenia środków w kwocie ponad 11,2 mln zł". Pieniądze te miały stanowić korzyść z przestępstw popełnianych przez grupę. Grupa miała "wyprać" co najmniej 347 tys. zł - napisano.

Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do 15 lat.

Portal przypomniał, że na początku marca br. CBA zatrzymało sześć osób, m.in. w sprawie wyłudzenia 2 mln zł na szkodę Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Wśród zatrzymanych był brat komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej, Jarosław M. Kolejnym z zatrzymanych był Lech B., były asystent Bieńkowskiej w czasach, gdy była ona senatorem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, tvpinfo.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts