We wtorek w wyniku eksplozji niewybuchu w kompleksie leśnym między Kuźnią Raciborską, a Rudą Kozielską (Śląskie) dwóch saperów zginęło, dwóch zostało ciężko rannych, a dwóch doznało lżejszych obrażeń.

"Smutna wiadomość. W Kuźni Raciborskiej, przy podjęciu niewybuchu, zginęło dwóch saperów, a czterech zostało rannych. Służyli w 6. batalionie powietrzno-desantowym w Gliwicach" - napisał w związku z tragedią na Twitterze Mariusz Błaszczak.

We wpisie złożył także wyrazy współczucia rodzinom i zapewnił, że MON otoczy opieką wszystkich, których dotknęła ta tragedia.

Śląska policja przekazała, że teren wokół miejsca wybuchu jest niedostępny i strzeżony przez wojsko. Według informacji śląskiej straży pożarnej, w akcji na miejscu wypadku uczestniczy osiem zastępów strażackich. Na miejsce skierowano też śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz karetki pogotowia.