Niemal rok temu sąd zarekomendował Bronisławowi Komorowskiemu ułaskawienie Jerzego Jachowicza skazanego za krytyczny tekst o byłym esbeku. Prezydent najwyraźniej nie znalazł jednak czasu na rozpatrzenie całej sprawy.

O całej sprawie znów zrobiło się głośno w związku z raportem Departamentu Stanu USA o przestrzeganiu praw człowieka na świecie. W dokumencie stwierdzono, że w Polsce prawo ograniczyło wolność słowa i prasy i podkreślono, że ewidentnym działaniem przeciwko wolności słowa jest karanie dziennikarzy za wypowiedzi i publikacje, które są krytyczne wobec urzędników państwowych. Wymieniono przypadki dziennikarki "Gazety Polskiej" i wicenaczelnej portalu Niezalezna.pl Doroty Kani oraz dziennikarza Jerzego Jachowicza.

W sprawie Jachowicza wniosek o ułaskawienie poparły sądy obu instancji, a pismo pozytywnie zaopiniował nawet prokurator generalny Andrzej Seremet. Niestety od września 2011 r., gdy wniosek trafił do Kancelarii Prezydenta, na kilka miesięcy sprawa została wyciszona.

Dziennikarze jednak nie składają broni. Po serii licznych apeli w obronie skazanego dziennikarza przedstawiciele Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP wystosowali do prezydenta apel o niezwłoczne ułaskawienie Jerzego Jachowicza.

Poniżej publikujemy pełną treść apelu:

Szanowny Panie Prezydencie

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zwraca się do Pana z apelem o niezwłoczne ułaskawienie Jerzego Jachowicza, skazanego w procesie karnym o zniesławienie z art. 212 Kodeksu karnego. Przypominamy zarazem, że niemal rok temu ułaskawienie rekomendował Panu Prezydentowi Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa. Zarazem zwracamy uwagę Pana Prezydenta, że przypadek Jerzego Jachowicza został opisany przez najnowszy raport Departamentu Stanu USA poświęcony przestrzeganiu praw człowieka na świecie.