Rosjanie i sojusznicy rozpoczynają manewry

/ mil. ru

  

W Rosji, na Białorusi i w Tadżykistanie rozpoczyna się dzisiaj seria manewrów wojskowych pod nazwą Braterstwo Bojowe-2019. Weźmie w nich udział 10 tys. żołnierzy, a ich celem ma być przećwiczenie działań przeciwko ugrupowaniom terrorystycznym.

W manewrach biorą udział żołnierze państw należących do posowieckiej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. OKDB): oprócz Rosji, Białorusi i Tadżykistanu, także wojskowi z Armenii, Kazachstanu i Kirgistanu. Zgodnie z legendą manewrów siły te będą ćwiczyć odpieranie ataku grup terrorystycznych w Europie Wschodniej i Azji Centralnej. Wojskowi ODKB szkolą się na "umowny, ale prawdopodobny scenariusz rozwoju potencjału konfliktowego".

Jak powiedział na konferencji prasowej szef połączonego sztabu ODKB generał Anatolij Sidorow, podczas ćwiczeń żołnierze przećwiczą "zadania szkoleniowo-bojowe z zakresu przeciwdziałania międzynarodowym organizacjom terrorystycznym zagrażającym państwom członkowskim ODKB". Generał ocenił, że podczas gdy bezpieczeństwo Azji Centralnej osłabia zagrożenie terrorystyczne, to w Europie Wschodniej negatywny wpływ na bezpieczeństwo wywiera aktywność militarna NATO.

Pierwszy etap ćwiczeń rozpoczął się we wtorek w Rosji, na poligonie Mulino w obwodzie niżnienowogrodzkim. Ten etap nosi nazwę "Eszelon-2019" i potrwa do 10 października. Następnie manewry przeniosą się na Białoruś (14-18 października) i do Tadżykistanu (21-29 października). Działania na poligonie Mulino będą prowadzone ponownie w dniach 16-18 października, w ramach etapu o nazwie "Współpraca-2019". Łącznie w trakcie manewrów użytych zostanie około dziewięciuset jednostek sprzętu wojskowego.

Tadżykistan jest umownym celem ataku, który zgodnie z legendą manewrów będą w trakcie ćwiczeń odpierać siły szybkiego reagowania ODKB. Będą one trenować prowadzenie operacji antyterrorystycznej przeciwko bojownikom. Końcowym etapem ćwiczeń będzie zaś uregulowanie po konflikcie zbrojnym, które przetrenują siły pokojowe ODKB.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Centrum Prasowe PAP


Wczytuję komentarze...

Europosłów nie interesuje edukacja seksualna w Polsce. Sala obrad... świeciła pustkami!

Zdjęcie ilustracyjne / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska; twitter.com/ZdzKrasnodebski

  

Podczas sesji plenarnej Paramentu Europejskiego w Strasburgu punkt o "kryminalizacji edukacji seksualnej" w Polsce został wprowadzony do obrad na wniosek socjalistów. Okazało się jednak, że europosłów niewiele to interesuje, bo sala... świeciła pustkami. "Poseł Biedroń nieco osamotniony" - napisał na Twitterze prof. Zdzisław Krasnodębski.

Wniosek w sprawie wprowadzenia do porządku obrad europarlamentu dyskusji o "zakazie edukacji seksualnej w Polsce" przedstawiła liderka socjalistów i demokratów, Hiszpanka Iratxe Garcia Perez. Zrobiła to w imieniu... nieobecnego na sali europosła Roberta Biedronia. Ze źródeł Polskiej Agencji Prasowej wynika, że w listopadzie może być w tej sprawie głosowana rezolucja.

Jednak europosłowie niechętnie uczestniczą w tej debacie. Jak poinformowała na Twitterze reporterka TVP Dominika Cosic, sala plenarna Parlamentu Europejskiego była w większości pusta. Debatę toczyli między sobą głównie europosłowie z Polski.

O bardzo słabej frekwencji podczas debaty dotyczącej rzekomej kryminalizacji edukacji seksualnej w naszym kraju poinformował też prof. Zdzisław Krasnodębski.

Głos w dyskusji zabrało ponad 20 parlamentarzystów różnych frakcji, w tym najwięcej z Polski.

Europoseł Robert Biedroń powiedział, że choć jest 2019 rok, dyskusja prowadzona jest jak „w średniowieczu”.

„Rząd PiS w ostatnią środę przedstawił nowelizację projektu dotyczącego penalizacji edukacji seksualnej. Można odnieść wrażenie, że to projekt pisany pod dyktando lobby pedofilskiego. Tak naprawdę stwarza piekło dla ofiar, a otwiera niebo dla pedofilii”

– grzmiał Biedroń.

Anna Zalewska z PiS w odpowiedzi podkreśliła, że z dużą przykrością wsłuchuje się w debatę, która „oparta jest na kłamstwie”.

„Pan poseł Biedroń parlamentarzystów i Komisję Europejską po prostu okłamał. Rząd polski nie pracuje nigdzie, na żadnym poziomie, nad jakąkolwiek ustawą zakazującą edukacji seksualnej”

– stwierdziła.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl