Były prezydent Lech Wałęsa jest ostatnio jednym z głównych bohaterów serwisów informacyjnych - jednak w niekoniecznie pozytywnym znaczeniu. Na niedzielnej konwencji Koalicji Obywatelskiej wygłosił skandaliczne słowa pod adresem zmarłego niedawno Kornela Morawieckiego, przywódcy Solidarności Walczącej.

"Oni z niego robią bohatera. A on? W środku stanu wojennego atakują nas ze wszystkich stron, a on kozaczy i zakłada Solidarność Walczącą. Co to było? Zdrada. Zdrajca! Wiedziałem, że on sobie teraz nie nakozaczy"

- mówił dzień po pogrzebie legendy "Solidarności Walczącej".

Poparł też Koalicję Obywatelską, ale dziś okazało się, że... to nieaktualne.

"Wobec ostatnio prezentowanych wyników różnych sondaży, proszę publicznie PO o zwolnienie mnie z danego publicznie słowa, że będę głosował na PO. Chcę wesprzeć Kosiniaka-Kamysza"

- napisał na Facebooku, wprawiając w konsternację zwolenników Koalicji Obywatelskiej.

Minęło kilka godzin i okazało się, że post z poparciem dla PSL... zniknął z profilu Wałęsy. Czy to oznacza, że niedługo poparcie otrzyma kolejne ugrupowanie? W pozostałych partiach zapanował niepokój.

"Niech nas nie popiera, błagam"

- napisała Paulina Piechna-Więckiewicz z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

"Mam prośbę, aby nie popierał PiS"

- dodał europoseł Patryk Jaki.

Tymczasem Władysław Kosiniak-Kamysz pytany przez dziennikarzy, czy cieszy go poparcie Wałęsy powiedział, że ludowcy o nie "nie zabiegali".

"Każdy głos się liczy 13 października oddany na Polskie Stronnictwo Ludowe, ale chciałbym, żeby padły też ważniejsze moim zdaniem słowa przepraszam za to, co zostało powiedziane przez prezydenta Wałęsę w niedzielę wobec śp. Kornela Morawieckiego"

- podkreślił lider PSL.

Dopytywany, czy zbulwersowało go wystąpienie Wałęsy podczas niedzielnej konwencji Koalicji Obywatelskiej Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że były to słowa których on nie akceptuje.

"O zmarłych można mówić dobrze albo wcale. I to są skandaliczne słowa. My takiego języka nie używamy"

- dodał prezes PSL.

Poseł Piotr Zgorzelski pytany o poparcie Wałęsy odparł, że każde poparcie jest dla ludowców ważne.

"Więc jeżeli pan prezydent zdecydował się głosować na PSL, to będziemy mieć o jeden głos więcej, a może jeszcze nawet i więcej"

- podkreślił poseł PSL.

Dopytywany, czy było to dla niego zaskoczeniem Zgorzelski odparł, że Wałęsa przyzwyczaił go do tego, że zaskakuje swoimi wypowiedziami.

"Każdy głos dla PSL jest ważny. Jeżeli chce głosować, to nie będziemy go od tego odżegnywali"

- podkreślił poseł ludowców.