Lidia Lemaniak, Niezalezna.pl: Panie Prezydencie, Polska dołączy do ruchu bezwizowego do USA, ale niektórzy próbują to bagatelizować, mówiąc, że to nic ważnego. Skoro to niby nic ważnego, to dlaczego żadnemu rządowi ani prezydentowi nie udało się tego załatwić przez 30 lat?

Prezydent Andrzej Duda: Była duża przychylność ze strony administracji. Powiedzmy sobie jasno, że w tych przepisach dotyczących wiz jest bardzo dużo kwestii ocennych - można ocenić tak, a można inaczej, zgodzić się w danym przypadku lub się nie zgodzić na wydanie wizy. Jest to więc w dużym stopniu decyzja urzędników i tutaj ta przychylność ze strony administracji amerykańskiej, poprzez polecania, które wydał prezydent Donald Trump, także poprzez działania ambasador Georgette Mosbacher - to było ewidentne i to było realizowane.

Pan prezydent Donald Trump obiecał mi osobiście, że ta sprawa w okresie jego kadencji zostanie załatwiona i cieszę się, że to następuje. Dzisiaj możemy być pewni, że oficjalnie jesteśmy w ostatniej procedurze do wejścia do programu bezwizowego i cieszę się, że to wreszcie następuje, bo bardzo wielu Polaków nie jeździło do USA dlatego, że uważało, że te procedury są upokarzające i nie będą się tłumaczyli amerykańskim urzędnikom, że np. nie będą kopali basenów, tylko że jadą turystycznie.

Kiedy możemy się spodziewać pierwszego lotu z Polski do USA bez wiz? Pojawia się data, że być może będzie to już 11 listopada.

Nie można w ten sposób powiedzieć, bo przeprowadzenie wszystkich procedur trwa najkrócej 5 tygodni, ale może trwać również kilka miesięcy.

Czyli na dzisiaj nie można podać przybliżonej daty?

Nie można dzisiaj podać przybliżonego terminu, ale możemy być pewni, że będzie to wtedy, kiedy prezydentem jest pan prezydent Donald Trump, on to obiecał i to będzie dokończone. Mam nadzieję, że to będzie czas jak najkrótszy. Jedna z osób, która jest w administracji prezydenta Trumpa powiedziała mi, że to będzie najkrócej 5 tygodni.