Gdzie najwięcej zadłużonych rolników?

/ jarmoluk

  

Niespłacone zobowiązania firm rolnych i rolników indywidualnych wyniosły w II półroczu 915 mln zł - wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK. Najwięcej do oddania mają firmy rolne z Wielkopolski. Tam jest też najwięcej niesolidnych rolników.

W Polsce w bazach KRS i CEIDG znajduje się ponad 38 tys. firm rolniczych działających, zawieszonych oraz zamkniętych. Cały sektor, oprócz rolnictwa, obejmuje też leśnictwo, łowiectwo oraz rybactwo. Łącznie tych firm jest ponad 63 tys., z czego 60 proc. stanowią firmy klasyfikowane jako rolnicze.

Według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej 3,8 proc., czyli 1 443 firm rolniczych ma problem z terminowym spłacaniem swoich zobowiązań (dane za pierwsze półrocze 2019 roku). Ich łączne przeterminowane zadłużenie zbliżyło się w czerwcu do 414 mln zł. Kolejne blisko 529 mln zł zaległości należy do rolników indywidualnych, czyli osób fizycznych, będących właścicielami, użytkownikami wieczystymi lub dzierżawcami nieruchomości rolnych, których łączna powierzchnia użytków rolnych nie przekracza 300 ha.

Jak podkreślili eksperci BIG, na tle całej gospodarki nie jest to zły wynik. W pierwszym półroczu średni udział firm z zaległościami wynosił bowiem 6,2 proc. "Odsetek nierzetelnych firm w sektorze rolnym – 3,8 proc. – wypada, więc poniżej średniej, co jest dobrą wiadomością dla tej branży i jej kontrahentów. Choć oczywiście bywa rożnie w zależności od specjalizacji" – wskazał prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.

Eksperci BIG zwrócili uwagę, że o ile opóźnienia płatności na rzecz dostawców i banków są rzadkością w branży rolnej, to gdy już się pojawią są dużo wyższe niż przeciętnie w gospodarce i idą w setki tysięcy złotych.

Z danych BIG i BIK wynika, że przeterminowane (czyli przekraczające 30 dni i o wartości powyżej 500 zł) zadłużenie firm i spółek rolniczych wyniosło w czerwcu 413,7 mln zł, z czego ponad połowę stanowiły niespłacane raty kredytów. Jedna trzecia tej sumy (133,8 mln zł) obciążała firmy usługowe wspomagające produkcję rolniczą. Ponad 53 mln zł mają na koncie firmy rolnicze specjalizujące się w uprawie warzyw. 46 mln – hodowcy kur. 45,3 mln rolnicy zajmujący się zarówno uprawami, jak i hodowlą. A 43 mln zł przedsiębiorcy specjalizujący się w uprawie zbóż, roślin strączkowych i oleistych. Z kolei ponad 38 mln zł obciąża hodowców świń - wyliczyło biuro.

Średnia zaległość firmy rolnej to 286 679 zł. Jest to m.in. zasługa niespłacanych w terminie kredytów, bowiem przeciętnie firma rolna, która ma problemy opóźnia bankom spłatę 682 122 zł.

Problemy w spłacie kredytów o wartości 528,95 mln zł miało też w pierwszym półroczu 4 274 rolników indywidualnych. Na osobę przypada średnio 123,8 tys. zł - dodano.

Największe przeterminowane zadłużenie w bazach BIG InfoMonitor oraz BIK mają firmy rolne z Wielkopolski. Tam jest też najwięcej niesolidnych dłużników (237). Łączna kwota zaległości to w ich przypadku blisko 107 mln zł, czyli niemal dwa razy więcej niż w drugim w kolejności woj. kujawsko-pomorskim (59,5 mln zł), gdzie firm sprawiających kłopoty bankom i kontrahentom jest 110. Z kolei 185 niesolidnych dłużników - firm rolnych ma Mazowsze. Trzecie województwo w kraju pod względem zadłużenia ma w sumie 51,5 mln zł przeterminowanych zobowiązań.

Eksperci BIG zwrócili uwagę, że wielkość zaległych zobowiązań w poszczególnych województwach pokrywa się z danymi GUS na temat znaczenia rolnictwa w danym regionie.

Mazowsze i Wielkopolska to regiony, gdzie jest najwięcej gruntów rolnych, odpowiednio 1,9 mln ha i 1,77 mln ha. Kujawsko-pomorskie również posiada rozwinięte rolnictwo – znajduje się tam 1 mln ha użytków rolnych. Negatywnie wyróżniają się też Pomorze Zachodnie, gdzie jest 144 firm niesolidnych dłużników i Dolny Śląsk (przeterminowane zobowiązania dochodzą do 34,8 mln zł).

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor) prowadzi Rejestr Dłużników BIG. Działając w oparciu o ustawę o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych przyjmuje, przechowuje i udostępnia informacje gospodarcze o przeterminowanym zadłużeniu osób i firm. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Błyskawiczna reakcja służb i rzeka Narew już bezpieczna. Warszawa może brać przykład!

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska; eostroleka.pl

  

Wszyscy pamiętamy, jak władze Warszawy radziły sobie z problemem ściekowym. Ogromne ilości ścieków wypływały do Wisły i dopiero pomoc rządowa sprawiła, że kryzys został zażegnany. Stało się to jednak dopiero po kilkunastu dniach. Zupełnie inaczej było w przypadku wycieku oleju do rzeki Narew z elektrowni, zarządzanej przez państwową spółkę Energa. Szybka i zdecydowana akcja służb zapobiegła katastrofie ekologicznej. Narew jest już bezpieczna.

Do awarii kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do znajdującej się na prawym brzegu oczyszczalni "Czajka" doszło pod koniec sierpnia. MPWiK podjęło wtedy decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły. W reakcji premier Mateusz Morawiecki zlecił budowę alternatywnego systemu przesyłowego. 9 września rozpoczęło się tłoczenie ścieków do "Czajki" zastępczym rurociągiem. Gdyby nie ta decyzja premiera, katastrofa ekologiczna mogłaby przybrać niewyobrażalne rozmiary.

[polecam:https://niezalezna.pl/288346-ekspert-nie-ma-watpliwosci-zrzut-sciekow-do-wisly-to-najwieksza-katastrofa-ekologiczna-na-swiecie]

O tym, jak sprawnie może być przeprowadzona akcja w tego typu przypadkach, pokazała także sytuacja z minionego weekendu. W Energa Elektrownie Ostrołęka SA doszło do rozszczelnienia chłodnicy oleju uszczelniającego Turbozespołu nr 1. Pomimo szybkiej reakcji na zdarzenie, olej w ilości ok. 3 m3 dostał się do wody chłodzącej i pojawił się na zrzucie wód pochłodniczych. Olej przedostał się także do rzeki. Plama była dość mocno widoczna na wodzie, co pokazuje film zrealizowany z drona przez jeden z lokalnych portali internetowych.

Okazało się, że kłopot został zażegnany... niemalże z dnia na dzień! Akcję ratunkową, która przeprowadzana była na dużą skalę (strażacy rozstawiali m.in. specjalne rękawy, które zatrzymywały olej), wspierała elektrownia, w której doszło do awarii - jak czytamy w komunikacie, było to wsparcie organizacyjne i finansowe.

Pierwsze doniesienia medialne o dużej plamie oleju na rzece Narew pojawiły się w sobotni poranek, w niedzielę wieczorem akcja została zakończona.

"Efektywna współpraca Państwowej Straży Pożarnej, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i służb Elektrowni spowodowała, że potencjalne zagrożenie dla środowiska naturalnego i ekosystemu rzeki Narwi zostało zneutralizowane. W efekcie działań ratowniczych i zabezpieczających prowadzonych przez PSP i obsługę Elektrowni, potencjalne zagrożenie zostało zneutralizowane. Służby zakończyły akcje w niedzielę po godzinie 18.00. Energa Elektrownie Ostrołęka SA wsparła akcję organizacyjnie i finansowo. Sytuacja po awarii w Energa Elektrownie Ostrołęka została opanowana. Elektrownia pracuje zgodnie z planem"

- poinformowała Grupa Energa w specjalnie wydanym komunikacie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Grupa Energa

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl