Kandydat Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu zarzucił niektórym mediom, że nie dość dokładnie zajmują się opublikowanymi przez TVP Info "taśmami Neumanna".

- Gdzie są komentarze dziennikarzy? Gdzie jest nagłówek Onetu, że szef klubu PO mówi na taśmach, że "Jesteś z Platformy, nic Ci nie grozi"? To się panu podoba? Dlaczego o tym nie alarmujecie?

- pytał Jacek Ozdoba. Ale nie chodzi tylko o tę sprawę.

- Jak był temat jednej hejterki, to Onet po prostu się rozpisywał. Zrobiliście taki szum, że coś nieprawdopodobnego. A gdzie pana teksty na temat pana Brejzy i na temat tego, co się działo w inowrocławskim ratuszu? Gdzie są teksty na temat Soku z Buraka?

- dociekał kandydat PiS do Sejmu.

Wtedy prowadzący program Bartosz Węglarczyk nie wytrzymał.

- W Pana partii uważają, że facet, który pisze do prezes Sądu Najwyższego "spier***j" (tak, Węglarczyk powiedział to na wizji - przyp. red.)...

- krzyczał Węglarczyk.

- Jest chyba przed 22.00

- przypomniał Ozdoba.

- Wypikujemy to, ale to jest państwa wiceminister. I to pana partia pozwoliła, by ten człowiek był dalej sędzią. A pan się czepia Soku z Buraka, który memy publikuje w internecie?

- mówił Węglarczyk

Kiedy Jacek Ozdoba podał przykład sędziego Igora Tulei, Bartosz Węglarczyk nie był już tak skłonny do ocen: "A co ten Tuleya zrobił złego?" - krzyczał w niebogłosy, wymachując rękami.