O terminie rozprawy poinformowała sędzia warszawskiego sądu okręgowego Sylwia Urbańska. Pytana w ubiegłym tygodniu, czy sąd zastosuje się w tej sprawie do wyroku TSUE, podkreśliła, że ostateczne stanowisko zostanie przedstawione w orzeczeniu kończącym postepowania. Wskazała jednak, że zgodnie z orzecznictwem stanowisko TSUE jest wiążące w sprawie, w której sąd krajowy zwrócił się z pytaniem.

Chodzi o sprawę kredytu w frankach szwajcarskich, która jest prowadzona przez warszawski sąd okręgowy. Po zadaniu pytań prejudycjalnych przez ten sąd, wyrok w tej sprawie wydał w czwartek Trybunał Sprawiedliwości UE. Stwierdził on, że prawo unijne nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich. Wyrok ten może mieć istotny wpływ na sytuację Polaków, którzy mają kredyty mieszkaniowe w tej walucie.

W 2008 r. państwo Dziubakowie wzięli kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotówkach, ale był on indeksowany (przeliczany) we frankach szwajcarskich. Kredytobiorcy wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie o unieważnienie umowy z uwagi na nieuczciwe według nich postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania. Twierdzili, że postanowienia te były niezgodne z prawem, ponieważ umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Podnosili, że bank jednostronnie określa saldo kredytu, a także wynik przeliczenia raty kredytu w walucie obcej na kwotę w walucie polskiej.

Warszawski sąd miał wątpliwości prawne, dlatego skierował do TSUE pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii warunków w umowach konsumenckich.

Już w maju br. rzecznik generalny TSUE wydał opinię korzystną dla skarżących. Wydany w czwartek wyrok TSUE zostanie przekazany warszawskiemu sądowi okręgowemu.