Budząca spory kwestia wywołana na starcie Synodu. Chodzi o święcenia dla żonatych mężczyzn

/ pixabay.com/CC0/martinecci999

  

Relator trwającego w Watykanie synodu biskupów na temat Amazonii kardynał Claudio Hummes z Brazylii opowiedział się dzisiaj za dopuszczeniem żonatych mężczyzn do kapłaństwa w tym regionie, by zaradzić problemowi braku księży.

Już w pierwszym dniu obrad nadzwyczajnego synodu zwołanego przez papieża Franciszka kardynał Hummes poruszył kwestię, która od dawna budzi najwięcej kontrowersji wśród kościelnej hierarchii. Jest nią zasygnalizowana w czerwcu w dokumencie roboczym sprawa wyświęcania starszych, żonatych mężczyzn, tzw. viri probati - "wypróbowanych mężczyzn" na księży w odległych rejonach Amazonii w odpowiedzi na brak kapłanów w tym rejonie świata. Brazylijski dostojnik zastrzegł zarazem, że "nie rusza się" kwestii celibatu.

Sprawa kapłaństwa viri probati na terenach misyjnych Amazonii, gdzie niekiedy nie ma kapłanów, ma charakter przełomowy i rozważana jest od pewnego czasu jako sposób na zażegnanie kryzysu Kościoła w niektórych zakątkach świata. Właśnie przed obecnym synodem została po raz pierwszy tak wyraźnie zaakcentowana w oficjalnym watykańskim dokumencie.

Zgodnie z tą koncepcją, która zostanie przedyskutowana na trwającym do 27 października synodzie biskupów z krajów Ameryki Południowej wyświęcani mieliby być mężczyźni wyróżniający się aktywnością i zaufaniem w lokalnych wspólnotach kościelnych. W roboczym dokumencie potwierdzono zarazem, że "celibat jest darem dla Kościoła".

Propozycja ta została w tych materiałach ujęta następująco:

"Pojawiły się prośby o to, aby dla najbardziej odległych obszarów przeanalizowano możliwość udzielania święceń kapłańskich starszym mężczyznom, najlepiej z rdzennej ludności, szanowanym i uznawanym członkom ich wspólnot". Mężczyźni ci byliby wyświęcani - mimo, że mają stabilne rodziny - po to, by "zapewnić sakramenty, towarzyszące i wspierające życie chrześcijańskie".

Kardynał Claudio Hummes, przyjaciel papieża Franciszka w swym przemówieniu mówił o występującym w Amazonii problemie "braku prezbiterów pełniących posługę w lokalnych społecznościach" i dodał, że "konsekwencją tego jest brak Eucharystii , chociażby niedzielnej oraz innych sakramentów".

- Rdzenne wspólnoty poprosiły o to, aby przy potwierdzeniu wartości charyzmatu celibatu w Kościele, którego się nie rusza, wobec naglącej potrzeby większości wspólnot katolickich w Amazonii, otwarta została droga ku święceniom kapłańskim żonatych mężczyzn, mieszkających w tych społecznościach

- dodał kardynał Hummes.

Następnie zaznaczył:

- Jednocześnie, wobec faktu, że duża liczba kobiet przewodzi wspólnotom w Amazonii, niech posługa ta zostanie uznana i niech poszukuje się możliwości jej skonsolidowania z urzędem przysługującym kobietom- liderkom we wspólnotach.

Słowa te przyjęto brawami.

Tym samym nawiązał do kolejnej wymienionej w roboczym dokumencie propozycji ustalenia, jaką "formę oficjalnej posługi" mogłyby pełnić kobiety.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie dość, że śpiewał hymn, patrząc w tekst na smartfonie, to jeszcze znalazł... wersję z błędem

Cezary Tomczyk / Youtube.com/Sejm RP [screenshot]

  

Wczorajsze wykonanie hymnu narodowego przez Cezarego Tomczyka na sejmowej mównicy wywołało już wiele komentarzy. Sporo osób zauważało, że przy kolejnych zwrotkach pomocny był posłowi PO smartfon, ale okazuje się, że popełnił on również częsty błąd. - Nawet gdy ściąga tekst z telefonu, to z błędem.Nie "póki", a "kiedy my żyjemy"" - napisała na Twitterze posłanka Joanna Lichocka i przypomniała ubiegłoroczną akcję #KIEDYmyżyjemy.

O wczorajszym śpiewie hymnu w sejmowych ławach, który z okazji wyboru marszałka Senatu zaintonował z mównicy poseł PO, powiedziano już sporo. Nie zabrakło komentarzy, że przy kolejnych zwrotkach parlamentarzysta zerkał na otwarty na smartfonie tekst. 

-  To było żenujące, to było wykorzystanie hymnu do sytuacji, w której chcieli pokazać radość z tego, że ich człowiek został marszałkiem Senatu. Za każdym razem, gdy rozpoczynała się kolejna zwrotka, pan poseł patrzył, czy dobrą zwrotkę śpiewa

- mówił dzisiaj w programie "#Jedziemy" poseł PiS, Paweł Szefernaker.

[polecam:https://niezalezna.pl/297023-tomczyk-spiewal-hymn-sprawdzajac-na-komorce-slowa-szefernaker-niepowazne-i-zenujace]

Okazuje się, że poseł Tomczyk popełnił także - abstrahując od linii melodycznej - pewien popularny błąd. Pisze o tym na Twitterze posłanka Joanna Lichocka.

Sprawdzamy:

W akcję #KIEDYmyżyjemy zaangażowali się w ubiegłym roku nie tylko kibice, ale również osoby ze świata kultury, sportu, mediów czy polityki.

[polecam:https://niezalezna.pl/243988-kolejna-patriotyczna-oprawa-kibicow-legii-zobaczcie-te-lekcje-spiewania-hymnu]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl