Kornel Morawiecki spoczął na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Pogrzeb, w którym uczestniczył m.in. prezydent Andrzej Duda, miał charakter państwowy. Ojciec premiera Mateusza Morawieckiego został pożegnany z udziałem asysty wojskowej.

Wcześniej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego została odprawiona msza pogrzebowa. W nabożeństwie, poza szefem rządu z rodziną, uczestniczyli m.in. prezydent Duda, marszałkowie Sejmu Elżbieta Witek i Senatu Stanisław Karczewski, prezes PiS Jarosław Kaczyński, wicepremierzy Jarosław Gowin i Piotr Gliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, ministrowie, parlamentarzyści, przedstawiciele wojska. Obecny był też premier Czech Andrej Babisz.

Gadowski pytany o marszałka seniora odpowiedział, że „to skomplikowana postać”. „Na początku lat ‘90 straszono nim dzieci. Robili to ludzie spod płaszcza Geremka. Potem się okazało, że miał (Kornel Morawiecki -red.) rację. Cały cyrk wokół Okrągłego Stołu okazał się zmową z komunistami. Potrafił zaskakiwać, mieć swoje zdanie, często miał rację” – mówił Gadowski.

Historyk Tadeusz Płużański ocenił, że „przeszkadzał dlatego, bo chciał niepodległości Polski”. Wskazał, że stawiał jasne postulaty dot. naszego kraju.

Chciał kraju katolickiego, niepodległego i solidarnościowego. Pozornie to może się kłócić. Chodzi jednak o solidarność międzyludzką. On sam pomógł wielu osobom. Śmiało można go nazwać żołnierzem niezłomnym, innych czasów. Kornel miał taką ideę łączenia ludzi, łączenia Polaków, łączenia narodów. Przekonywał żołnierzy sowieckich, że źle czynią, że powinni się poprawić

- mówił Płużański.

Taśmy Neumanna

TVP Info opublikowała w piątek nagranie rozmowy Neumanna z lokalnymi działaczami PO z Tczewa, która odbyła się pod koniec 2017 roku w Gdańsku. Polityk w wulgarny sposób wypowiada się na temat sytuacji w tym mieście. Lider pomorskiej PO deklaruje, że stanie murem za wszystkimi, którzy mają problem z prawem, warunkiem jest jednak członkostwo w Platformie. Mówił także, że akty oskarżenia dla polityków mogą im... pomóc w kampanii wyborczej.

Prezes Fundacji Łączka wskazał na świat idei, wymieniając przy tym postaci m.in. „Kornel Morawiecki, Anna Walentynowicz, Witold Pilecki, kard. Stefan Wyszyński”. 

Z drugiej strony mamy świat pana Neumanna, czyli świat antywartości. Brutalna walka o władzę. Tam tylko o to chodzi. Nie ma żadnej myśli. Jest obrażanie wyborców, traktowanie ludzi jako takich zderzaków. Mam wrażenie, że po stronie Platformy Obywatelskiej ten świat dominuje

- mówił Płażyński.

Podkreślił, że „ten świat akceptuje komunizm”. Przypomniał pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego za rządów PO-PSL. „Gdy odszedł, państwo zafundowało wówczas wspaniałą uroczystość. Platforma Obywatelska żegnała go na kolanach Nazwiska pokroju Jaruzelski, Kiszczak, Urban, Michnikowie, Baumann, Kuroń czy Geremek to wybitne postaci. Osobiście jest to dla mnie straszne połączenie” - wskazał historyk.

Gadowski zapytany o ocenę słów szefa klubu Platformy Obywatelskiej podziękował jednym zdaniem.

O łapserdakach nie mówię, także ze mną jest spokój w tej dyskusji

- uciął Gadowski.

W szerszej perspektywie wskazał, że dziś „Polska samorządów to Polska świętości”. 

Rodzina Adamowiczów - przyjrzał się ktoś majątkowi i źródłom pieniędzy, za które córki mogą uczyć się w Kalifornii? Co z panami Jackiem Karnowskim, Jackiem Majchrowskim? Polska samorządowa to Polska świętości, która ze świętością wiele wspólnego nie ma. Powtarza się w kółko te same frazy, bez jakiegokolwiek ich potwierdzenia

- ocenił publicysta.

Odnosząc się do opublikowanych taśm, Jacek Pochłopień przypomniał popularne powiedzenie: „ludzie nie powinni wiedzieć jak się robi politykę i kiełbasę”.

Polacy chcą się zdrowo żywić, chcą wiedzieć, co jedzą. Polaków również interesuje, jak robi się politykę. To nie teatr, trzeba być wiarygodnym w trosce o Polskę. Nie można stosować masek 

- wskazał dziennikarz.

„Spojrzałbym na postać Neumanna z perspektywy elity. WII Rzeczpospolitej mieliśmy Piłsudskiego, Korfantego, Hallera czy Paderewskiego. Ci ludzie czegoś chcieli, mieli jakąś wizję. Dziś często mamy „panów Neumannów”. To katastrofa sceny politycznej. Pan Neuamann jest produktem jest zupełnie innej jakości. Jest zaprzeczeniem polskiej elity. Wszystko to narastało od 1944 roku. Komuniści nam ich kreowali” - wskazał Płużański.

Podsumowując, Gadowski ocenił, że „Platformę Obywatelską opanował spurko-jachirizm”. „Idą w stronę ekscesów, coraz mniej zrozumiałych dla większości społeczeństwa” – podkreślił.