Pierwsze dochodzenie w tej sprawie, które trwało dziewięć miesięcy, zostało zamknięte 25 lutego br. 60-letni Besson został oczyszczony z zarzutów, bowiem prokuratura stwierdziła, że nie ma dowodów na oskarżenia aktorki i nic nie potwierdza, aby reżyser miał ją wielokrotnie zgwałcić.

Sandy Van Roy złożyła jednak nowy pozew, tym razem cywilny. Wcześniej jej prawnicy wyrażali roczarowanie decyzją prokuratury, bowiem twierdzili, że przedstawili wystarczająco mocne dowody na winę Bessona. 

Przyjmujemy do wiadomości wszczęcie dochodzenia sądowego, które jest logiczne w przypadku skargi cywilnej. Mamy nadzieję, że sędzia śledczy, który będzie zajmował się tą sprawą, dojdzie do takich samych wniosków, jak prokurator, który prowadził dochdzenie i wyraźnie stwierdził, że pan Besson nie popełnił żadnego przestępstwa

 - oświadczył prawnik reżysera Thierry Marembert.