Węgry upamiętniły polskich uchodźców z 1939 roku

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com / GDJ / kolaż własny

  

Tablicę upamiętniającą ponad 100 tys. polskich uchodźców, którzy przybyli na Węgry po zaatakowaniu Polski przez Związek Radziecki w 1939 roku, oraz pomagających im Węgrów odsłonięto dzisiaj w Budapeszcie.

Tablica została umieszczona na dziedzińcu siedziby trzech polonijnych instytucji: Ogólnokrajowego Samorządu Polskiego na Węgrzech, Ogólnokrajowej Szkoły Polskiej oraz Polskiego Instytutu Badawczego i Muzeum (PIBM).

Pod herbami obu państw umieszczono napis po polsku i węgiersku „Pamięci ponad stu tysięcy polskich uchodźców, którzy w latach 1939-1944 znaleźli schronienie na gościnnej węgierskiej ziemi, a także węgierskich braci, którzy przyjęli ich pomimo zawieruchy II wojny światowej”.

W dwóch językach przedstawiono też najważniejsze fakty dotyczące losów polskich uchodźców na Węgrzech. Przypomniano m.in. postaci Henryka Sławika, który szefował Komitetowi Obywatelskiemu do spraw Opieki nad Polskimi Uchodźcami na Węgrzech, i Jozsefa Antalla seniora, który był pełnomocnikiem rządu Królestwa Węgier ds. uchodźców wojennych. Podkreślono też, że na Węgrzech ukazywały się podczas wojny polskojęzyczne publikacje, w tym gazety „Wieści Polskie” dla cywilów i „Polak na Węgrzech” dla internowanych żołnierzy, a przez słowackie Tatry kursowali do kraju kurierzy, którzy dostarczali informacje, broń i pieniądze.

Węgrzy wówczas, w godzinie ogniowej próby, dowiedli nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz w historii, że naród polski może na nich liczyć, tak samo jak Węgrzy mogą liczyć na nas

– podkreślił w przemówieniu polski ambasador Jerzy Snopek, przypominając, że Węgry otworzyły swoją granicę dla Polaków już 18 września 1939 roku, dzień po inwazji sowieckiej.

W uroczystości wzięła udział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Magdalena Gawin, która podkreśliła, że „warto dziękować za pomoc, warto budować pomosty na rzeczywistych wydarzeniach, odwołując się do rzeczywistych nazwisk bohaterów, w taki sposób te fundamenty pamięci są silne i mocne i nie ulegają erozji”. Zaznaczyła, że proces upamiętniania Węgrów, którzy pomagali polskich uchodźcom, dopiero się rozpoczyna i dzięki niemu zostaną poznane nazwiska innych zasłużonych.

Tablicę odsłonili wspólnie Snopek, Gawin oraz przewodniczący Ogólnokrajowego Samorządu Polskiego na Węgrzech Zsolt Batori, po czym została ona poświęcona przez proboszcza polskiej parafii personalnej na Węgrzech ks. Krzysztofa Grzelaka. Dzieci z Ogólnokrajowej Szkoły Polskiej zaprezentowały wiersze okolicznościowe, m.in. „17 IX” Zbigniewa Herberta, po czym pod tablicą złożono wieńce.

W uroczystości uczestniczyli m.in. wicedyrektor Muzeum Historii Polski Anna Piekarska, zastępca Archiwów IPN Mariusz Kwaśniak i dyrektorka Instytutu Polskiego w Budapeszcie Joanna Urbańska, a list do zebranych wystosował węgierski minister zasobów ludzkich Miklos Kasler. Byli też przedstawiciele organizacji polonijnych, m.in. Polskiego Stowarzyszenia Kulturalnego im. Józefa Bema i Stowarzyszenia Katolików Polskich na Węgrzech pw. św. Wojciecha.

Szacuje się, że w czasie wojny na Węgry trafiło 100-130 tys. Polaków, zarówno cywilów, jak i wojskowych. Dzięki przychylności władz węgierskich bardzo wielu polskich żołnierzy przedostało się podczas wojny przez Jugosławię i Włochy do Francji, by walczyć dalej. Obozy dla uchodźców znajdowały się w wielu węgierskich miejscowościach. W Balatonboglar nad Balatonem otwarto nawet polskie liceum i gimnazjum, w którym wykształciło się ok. 600 polskich uczniów.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jest akt oskarżenia wobec brata Bieńkowskiej. Grozi mu do 15 lat więzienia

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Prokuratura Okręgowa w Katowicach sporządziła akt oskarżenia wobec Jarosława M., brata b. komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej. Zarzuca się mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

"Prokuratura Okręgowa w Katowicach wydała akt oskarżenia wobec Jarosława M., brata b. komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej – dowiedział się portal tvp.info. Zarzuca się mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Aktem oskarżenia zostało objętych łącznie pięć osób. Grozi im kara pozbawienia wolności do 15 lat"

- czytamy na stronie portalu tvp.info.

[polecam:https://niezalezna.pl/294042-bienkowska-i-jej-maz-wezwani-do-prokuratury-beda-zeznawac-ws-dzialalnosci-grupy-przestepczej]

Prokuratura zarzuciła oskarżonym udział w zorganizowanej grupie przestępczej, działającej od października 2012 r. do grudnia 2018 r.

"Grupa miała się dopuścić szeregu przestępstw, w tym przestępstw gospodarczych, przestępstw korupcyjnych, wyłudzeń kredytów, wyłudzeń dotacji z budżetu państwa i funduszy unijnych, innych oszustw oraz przestępstw skarbowych. Grupa miała także wprowadzić do obrotu finansowego środki pochodzące z korzyści związanych z popełnianiem przestępstw w kwocie nie mniejszej niż 347 tys. zł"

- czytamy.

Według portalu, oskarżeni mają odpowiadać za przestępstwa: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, powoływania się na wpływy, oszustwa, prania brudnych pieniędzy, działania na szkodę wierzycieli, poświadczania nieprawdy w dokumentach, przedkładania nieprawdziwych dokumentów w celu uzyskania kredytów, działania na szkodę spółki.

"Samemu Jarosławowi M. przedstawiono zarzuty m.in. niekorzystnego rozporządzenia kwotą ponad 1,4 mln zł. M. miał wprowadzić w błąd Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w Warszawie i wykorzystać niezgodnie z przeznaczeniem wsparcie finansowe na dofinansowanie spółki Śląskie Towarzystwo Handlowe Kupiec S.A. i spłatę zadłużeń tej spółki"

- czytamy.

Jak pisze portal, zarzuty wobec M. dotyczą także "podejmowania czynności, mających na celu udaremnienie lub znaczne utrudnienie stwierdzenia przestępczego pochodzenia środków w kwocie ponad 11,2 mln zł". Pieniądze te miały stanowić korzyść z przestępstw popełnianych przez grupę. Grupa miała "wyprać" co najmniej 347 tys. zł - napisano.

Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do 15 lat.

Portal przypomniał, że na początku marca br. CBA zatrzymało sześć osób, m.in. w sprawie wyłudzenia 2 mln zł na szkodę Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Wśród zatrzymanych był brat komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej, Jarosław M. Kolejnym z zatrzymanych był Lech B., były asystent Bieńkowskiej w czasach, gdy była ona senatorem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, tvpinfo.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts