Nagrane spotkanie odbyło się w 2017 roku przed wyborami samorządowymi. Neumann, wraz z lokalnymi działaczami Platformy, rozmawia o kandydatach tego ugrupowania w zbliżających się wyborach. Przewodniczący klubu PO-KO w pogardliwy sposób mówi o Tczewie. W wulgarny sposób ocenia, że ma go dość.

"Pamiętaj, jedna zasada jest dla mnie, święta ku*wa. Naucz się tego, jak będziesz o czymkolwiek... rozmawiał. Jak będziesz w Platformie, będę cię bronił ku*wa jak niepodległości. Jak wyjdziesz z Platformy to masz problem"' – mówi Neumann o „zasadach” w PO.

W innym miejscu kpi z wyborców.

Na wybory idą głosować ludzie, którzy g***o się interesują. Nie wiedzą, kto jest. I będą widzieli w Polsce atakowanych niepisowskich prezydentów z aktami oskarżenia - przekonuje Neumann.

Mamy do czynienia z całkowitą kompromitacją przewodniczącego Neumanna, ale jest to także kompromitacja całej Platformy Obywatelskiej. Pokazuje skrajnie lekceważący stosunek do wyborców tej partii ze strony polityków, a stosunek do Tczewa to już chyba przejdzie do annałów polskiej polityki, jako niechlubny przykład tego jak Platforma traktuje zarówno swoich wyborców jak i mieszkańców miasta, o których oficjalnie odnosi się z dużą estymą, a na zamkniętych spotkaniach po prostu obraża ludzi

– powiedział nam radny Michał Prószyński.

Na taśmach Neumanna polityk PO mówi między innymi o przewlekłości prowadzeniu spraw przed sądem. Z udziałem polityków.

"Są goście, którzy mogą trafić do sądu z aktem oskarżenia, a sądy dzisiaj – ja ci gwarantuję – nie rozstrzygną żadnej sprawy przed wyborami. Żadnej. Przez rok nie zrobią ku***a nic. Będą prowadzić sprawy – i ch***j".

To poczucie całkowitej bezkarności ze strony polityków Platformy Obywatelskiej, w tym przypadku przewodniczącego ich klubu parlamentarnego. To też pokazuje, że niektórzy uważają się za lepszych, za taką grupę, która nie może być – w przeciwieństwie do innych w żaden sposób oceniania jeżeli łamią prawo 

– mówi nasz rozmówca.

Michał Prószyński przypomniał, że "przecież wobec samego przewodniczącego Neumanna pojawiały się różnego rodzaju zastrzeżenia dotyczące rozliczenia biura poselskiego".

Ta wypowiedź pokazuje nam to, że politycy PO uważają, że w przeciwieństwie do obywateli, ich nie obowiązuje ocena ze strony sądów, obowiązuje ich pewnego rodzaju immunitet. Wierzę, że w Polsce rządzonej przez Prawo i Sprawiedliwość, gdzie prokuratura działa, gdzie zmiany w sądownictwie zostaną konsekwentnie przeprowadzone w kolejnych latach, że nie będzie kasty osób nietykalnych, do czego widocznie politycy Platformy Obywatelskiej dążą

– zaznaczył.

Nasz rozmówca dodał, że reforma wymiaru sprawiedliwości idzie w nieuniknionym kierunku.

Na podstawie tej wypowiedzi, kiedy pan przewodniczący Neumann nie wiedział, że jest nagrywany, widać że władzom PO, ich najbardziej prominentnym politykom nie zależy na reformie w sądownictwie. Im chodzi o to, by było tak jak było. Nam zależy na tym, by wymiar sprawiedliwości działał dobrze, im - by była grupa osób nietykalnych i żeby dzięki temu mogli wygrywać wybory. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie

– powiedział nam Michał Prószyński.