Jak Polacy reagują na polityków PiS? Lichocka: "Oddźwięk jest niesamowity"

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

"Jeśli dobry czas dla Polski, który zaczął się w roku 2015 ma trwać, trzeba koniecznie iść na wybory i zagłosować na PiS" - mówiła dziś w Zgierzu Joanna Lichocka, liderka listy PiS w wyborach do Sejmu z okręgu sieradzkiego (nr 11).

Posłanka wraz z innymi kandydatami z listy PiS odwiedziła dziś targowiska w Łowiczu i Zgierzu, gdzie rozmawiała z kupującymi oraz sprzedającymi. Jak mówiła, to kolejne spotkania z Polakami, podczas których działacze rządzącego ugrupowania namawiają do głosowania w nadchodzących wyborach parlamentarnych na kandydatów PiS.

"To jest bardzo ważne, żeby iść na wybory i zagłosować na listę numer dwa. Jeśli ten dobry czas dla Polski, który zaczął się w roku 2015 ma trwać, jeżeli ta dobra pora dla polskich rodzin ma być utrzymana, trzeba koniecznie iść na wybory i koniecznie zagłosować na Prawo i Sprawiedliwość"

– mówiła Lichocka podczas briefingu w Zgierzu.

Podkreśliła, że głos oddany na inne niż PiS ugrupowanie, jest zagrożeniem kontynuowania polityki zmieniającej polską rzeczywistość.

"Każdy głos oddany na inną listę oznacza, że może nie być programu Rodzina 500 plus, wsparcia dla seniorów, ani mądrego rozwoju polski"

– tłumaczyła liderka listy w okręgu nr 11.

Nawiązując do trwającej kampanii wyborczej zapewniła, że w bezpośrednich rozmowach z wyborcami widać, jak dobrze w jej opinii Polacy rozumieją istotę dobrej zmiany.

"Oddźwięk jest niesamowity. Tylko nieliczne osoby odmawiają przyjęcia naszych ulotek i kaczuszek, które tu rozdajemy. Ludzie rozumieją istotę dobrej zmiany, mówią: zawsze trzymamy za PiS. Bo to właśnie Prawo i Sprawiedliwość pokazało, że jest wiarygodną, dobrą partią, która chce normalnego rozwoju Polski. To są proste rzeczy"

– przekonywała Lichocka.

Zwracając się bezpośrednio do wyborców podsumowała, że w nadchodzących wyborach jest jedna zasada, by głosować "na kogo tylko chcemy, pod warunkiem, że z listy PiS".

Ósmy na liście PiS poseł Marek Matuszewski przyznał, że Zgierz cały czas potrzebuje kolejnych inwestycji. Wskazał, że wśród jego punktów programowych jest m.in. utylizacja znajdującego się na terenie miasta składowiska z niebezpiecznymi odpadami i przywrócenie tramwaju ze Zgierza do Łodzi.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października. Polacy wybiorą na czteroletnią kadencję 460 posłów oraz 100 senatorów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyrok dożywocia dla organizatora zamachu w metrze

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/AlexVan

  

Na kary od 19 do 28 lat więzienia skazał dziś sąd w Petersburgu oskarżonych o zorganizowanie zamachu w metrze w Petersburgu w 2017 roku, w którym zginęło 15 osób. Główny oskarżony Arbor Azimow otrzymał karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Śledczy twierdzą, że Azimow był jednym czterech głównych organizatorów zamachu, zarzucono mu także finansowanie terroryzmu. Jego współoskarżeni: Akram Azimow i Muchamadjusup Ermatow zostali skazani na 28 lat więzienia, a Ibragimżon Ermatow - na 27 lat.

Domniemanym wykonawcą zamachu był obywatel Rosji pochodzący z Kirgistanu, Akbarżon Dżaliłow, który zginął w eksplozji z 3 kwietnia 2017 roku.

Prócz osób uznanych przez sąd za organizatorów zamachu, na ławie oskarżonych zasiadało jeszcze siedem osób. Karę 22 lat więzienia otrzymał Sodik Ortikow, który - zdaniem śledczych - kupował broń dla grupy terrorystycznej. 20-letnie wyroki sąd orzekł wobec: Szochisty Karimowej, Machammadjusufa Mirzaalimowa, Azamżona Machmudowa i Diłmuroda Muidinowa. Byli oni oskarżeni o wspieranie działalności terrorystycznej i udział w organizacji terrorystycznej, a także o obrót materiałami wybuchowymi. Na 19 lat więzienia skazani zostali: Sajfiłła Chakimow i Bachram Ergaszew.

Jak podawały wcześniej media, oskarżeni są obywatelami Rosji, Uzbekistanu, Kirgistanu i Tadżykistanu. Żaden z nich nie przyznał się do winy.

Proces trwał osiem miesięcy. Adwokaci argumentowali, że dowody świadczące o winie oskarżonych zostały pozyskane z naruszeniem norm procesowych, jednak sąd odrzucił wnioski o wyłączenie tych dowodów.

Muchamadjusup Ermatow i Arbor Azimow twierdzili, że byli przetrzymywani w tajnym więzieniu i torturowani prądem elektrycznym przez funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), którzy żądali od nich zeznań potrzebnych śledczym. Azimow odwołał na procesie zeznania, w których przyznawał się do winy.

Niezależna "Nowaja Gazieta", która relacjonowała przebieg procesu, uważa, że nie jest jasne, w jaki sposób śledczy pozyskali ślady biologiczne oskarżonych na dowodach ich winy, m.in. na elementach ładunku wybuchowego. Gazeta zadaje też pytanie, dlaczego już po zamachu domniemani terroryści nadal pozostawali w mieszkaniu, które zajmowali wraz z Dżaliłowem i nie pozbyli się telefonów komórkowych zarejestrowanych na ich nazwiska.

Śledczy twierdzili, że za zamachem stali: pochodzący z Kirgistanu, a przebywający w Syrii, Sirożyddin Muchtarow (Abu Salah) oraz obywatel Uzbekistanu Bobirżon Machbubow. Muchtarow, przebywając na terytorium Syrii, powołał tam grupę terrorystyczną w celu organizowania zamachów w Rosji. Do tej właśnie grupy miała przyłączyć się część oskarżonych. Machbubow zaś - według śledczych - był bezpośrednim zleceniodawcą zamachu w metrze w Petersburgu. Motywem była operacja militarna prowadzona przez Rosję w Syrii; członkom grupy terrorystycznej chodziło o to, by pokazać, że władze Rosji nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa w kraju.

Obu tych mężczyzn Rosja poszukuje międzynarodowym listem gończym.

3 kwietnia 2017 roku w eksplozji w wagonie jadącego metra, na odcinku między dwoma stacjami w centrum Petersburga, zginęło 15 osób i domniemany zamachowiec. Śledczy uważają, że Dżaliłow wniósł do metra dwa ładunki wybuchowe, z których jeden pozostawił na peronie, a z drugim wsiadł do składu metra. Pierwszy ładunek Dżaliłow chciał odpalić zdalnie, ale z powodu błędów w konstrukcji ładunek nie eksplodował.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl