"Mamy obecnie taki moment, że po oficjalnym potwierdzeniu przez Ukrainę zniesienia zakazu rozmawiamy, w jaki sposób przystąpić do wypełnienia określonych formalności, jakie muszą być spełnione, żebyśmy mogli rozpocząć prace na terenie Ukrainy"

- powiedział "Naszemu Dziennikowi" zastępca prezesa IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk.

Instytut przekazał stronie ukraińskiej listę kilkunastu miejsc, w których chciałby prowadzić poszukiwania. W tej chwili istotnym krokiem jest wyłonienie firmy ukraińskiej, która będzie na zlecenie IPN i z jego udziałem prowadzić takie prace.

"Wybór firmy należy do nas. To oczywiście będzie firma ukraińska. Takie są przepisy obowiązujące na Ukrainie. My taką firmę wyłonimy i zawrzemy porozumienie. A potem ona bierze na siebie kwestie uzyskania właściwych zgód i zezwoleń, cały czas we współpracy z nami"

- powiedział prof. Szwagrzyk.

Zaznaczył, że działania poszukiwawcze, archeologiczne będą prowadzili specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, razem z przedstawicielami firmy archeologicznej ukraińskiej. "Podkreślam to, bo pojawiały się informacje, że to strona ukraińska będzie sama poszukiwała miejsc, które są w naszym zainteresowaniu. To nie jest prawda. Będziemy na miejscu uczestniczyć w tych działaniach" - mówi zastępca prezesa IPN.