Sławomir Neumann został nagrany w 2018 roku w Tczewie, niedługo przed wyborami samorządowymi. Choć - jak sam przyznał - "rzyga Tczewem", to bardzo chętnie opowiadał o krajowej polityce. Sporo było o Komitecie Obrony Demokracji, który był mocnym sojusznikiem opozycji w protestach ulicznych. Neumann pojawiał się na antyrządowych protestach, ale okazuje się, że o KOD ma już zupełnie inne zdanie.

"Nie ma KOD-u, KOD jest niczym. (…) Ci ludzie z tego KOD-u, bez organizacji, są niczym. Możesz mieć tysiąc ludzi, bez organizacji są niczym. Możesz mieć stu żołnierzy, którzy są, k***a, spartanami i w***bią ten tysiąc w kosmos. Pospolite ruszenia w Polsce kończyły się tym, że się napili na końcu Sejmu, k***a. Jak szło wojsko zaciężne przeciwnika, to wypier***ali do domu. Taki jest KOD. (…) Nie wierz w takie rzeczy. Ci ludzie na końcu - patrz, kto jest sensowny i bierz go do siebie. To jest metoda. Kodziarze to nie jest żadna siła. Oni będą świetni wiesz do czego? Żeby brać komórki i filmować (…). Do tego się nadają, nic innego, naprawdę. Ja was przepraszam, ale jadę teraz, k***a, na komisję"

- mówił Neumann do lokalnych działaczy PO.