Polak blisko wielkiego osiągnięcia. Bartosz Zmarzlik 15 punktów od tytułu

/ zmarzlik.com

  

Tylko i aż 15 punktów brakuje Bartoszowi Zmarzlikowi do zdobycia tytułu indywidualnego mistrza świata w jeździe na żużlu. W sobotę ostateczną walkę o złoto Polak stoczy w Toruniu z mającymi jeszcze szanse Rosjaninem Emilem Sajfutdinowem i Duńczykiem Leonem Madsenem.

Przed ostatnią rundą tegorocznego cyklu żużlowej Grand Prix reprezentant Polski ma na koncie 118 punktów i jego przewaga nad kolejnymi w klasyfikacji Sajfutdinowem i Madsenem wynosi odpowiednio siedem i dziewięć punktów. To właśnie między tą trójką w najbliższą sobotę w Toruniu rozstrzygnie się rywalizacja o tytuł indywidualnego mistrza świata.

Zmarzlik wygrał 100 wyścigów Grand Prix. Jest 18. żużlowcem w historii, który to osiągnął

Maksymalnie w zawodach można wygrać siedem wyścigów i zdobyć tym samym łącznie 21 punktów. Gdyby któryś z rywali Zmarzlika wykazał się taką zdobyczą, Polak, by być absolutnie pewnym zwycięstwa w całym cyklu, musi na Motoarenie wywalczyć 15 punktów. Jednocześnie każda strata punktów przez rywali, będzie przybliżała Zmarzlika do ostatecznej wygranej. Gdyby wziąć pod uwagę ostatnie trzy sezony, w których Sajfutdinow i Zmarzlik mierzyli się w grodzie Kopernika, statystyka zdecydowanie przemawia za Polakiem. Pamiętać jednak trzeba jeszcze o trzecim w klasyfikacji Madsenie, który mimo, iż jako uczestnik GP na Motoarenie jeszcze nie startował, to wygrał na tym torze w lipcu tego roku turniej w ramach mistrzostw Europy. Fakty te zapowiadają zatem ciekawą i zaciętą walką o całe podium tegorocznej rywalizacji o miano najlepszego żużlowca na świecie. Rosjanin zapowiada:

Spróbuję go złapać i prześcignąć – to mój cel! Co prawda tracę kilka punktów do Bartka ale zobaczymy jak będzie. Naprawdę mam nadzieję, że będę lepszy i stanę na szczycie. Bartek i Leon są w tym roku bardzo mocni, ale ja muszę skupić się tylko na sobie i jechać z przodu. Mam cel i muszę do niego dotrzeć.

W Toruniu rozstrzygną się losy mistrzostwa świata

Nie są to jedyne emocje dla kibiców, którzy zdecydują się wybrać do grodu Kopernika. Równie ciekawie zapowiada się rywalizacja o miejsce w ósemce całego cyklu, co gwarantuje stały udział w kolejnej jego edycji. Tutaj przed ważnym zadaniem staje dwóch kolejnych Polaków, szósty aktualnie Maciej Janowski (80 punktów) oraz siódmy Patryk Dudek (75). Przed rundą w Toruniu tuż za biało-czerwonymi, na ostatniej premiowanej pozycji jest Słoweniec Matej Zagar (74). Z kolei za nim jest jeszcze trzech chętnych do zapewnienia sobie udziału w Grand Prix 2020. Zaledwie jeden punkt mniej od Słoweńca ma świetnie znający toruński tor Australijczyk Jason Doyle (73), a nie bez szans na walkę są także kolejni w stawce Rosjanin Artiom Łaguta (69) oraz Duńczyk Niels-Kristian Iversen (66).

Pewne jest to, że niemal każdy bieg sobotniego, ostatniego tegorocznego turnieju cyklu Grand Prix może mieć dla któregoś z żużlowców decydujące znaczenie. Wagę tegorocznych zawodów na Motoarenie z pewnością podkreśla dodatkowo fakt, iż wszystkie dostępne bilety zostały sprzedane.

Początek rywalizacji na toruńskiej Motoarenie zaplanowano na godz. 19.00.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Spór o krzyż w Sejmie trwa. Senyszyn: „Oznaczanie terenu za pomocą zbitych desek”

Joanna Senyszyn / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Temat krzyża w Sejmie wywołała dziś szefowa Komisji Polityki Społecznej i Rodziny Magdalena Biejat z Lewicy. - Krzyża w takim miejscu być nie powinno – oceniła dla Gazeta.pl. Nie trzeba było długo czekać na kolejny głos Lewicy w tej sprawie. Joanna Senyszyn dopuściła się kolejnej skandalicznej wypowiedzi.

- Nie uważam, że to jest dobre miejsce na krzyż. W Sejmie mamy osoby różnych wyznań, mamy osoby, które są niewierzące. Sejm jest przestrzenią publiczną, miejscem stanowienia prawa dla wszystkich obywateli. Uważam, że krzyża w takim miejscu być nie powinno

– powiedziała dziś Biejat.

[polecam:https://niezalezna.pl/301483-lewicy-znow-przeszkadza-krzyz-w-sejmie-poslanka-biejat-mowi-wprost-powinno-sie-go-zdjac]

O tę ocenę zapytano w Polsat News posłankę SLD Joannę Senyszyn. Ta oczywiście podziela zdanie koleżanki z sejmowych ław i zapowiada, że będzie interwencja w tej sprawie u marszałek Elżbiety Witek.

- W krzyżu chodzi o poświęcenie dla ludzkości. Sprowadzanie tego do oznaczania swojego terenu, jak to robią katolicy za pomocą zbitych desek, to bardzo duże uproszczenie

- dodała Senyszyn.

Opowiedziała również historię posła, który zawieszał krzyż w Sejmie w latach 1997-2001. Miał spaść i złamać rękę.

- Później już nigdy nie wszedł do Sejmu, ani żadnej rady wojewódzkiej, ani żadnej innej. Jeśli wierzycie w Opatrzność, to trzeba powiedzieć, że to "ręka boska" go ukarała

- wskazała na antenie Polsat News.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: polsatnews.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl