Frankowiczów czekają spore zmiany. „To otwiera drogę do przewalutowania kredytów”

zdjęcie ilustracyjne / softcodex; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł w sprawie dotyczącej kredytów we frankach szwajcarskich. Może on mieć istotny wpływ na sytuację Polaków, którzy mają kredyty mieszkaniowe w tej walucie. Trybunał stwierdził, że prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich. Odnosząc się do orzeczenia TSUE minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński podkreślił, że „Dużo będzie zależało od tego, jaka będzie linia orzecznicza naszych sądów .

My jako Ministerstwo Finansów monitorujemy to, co się dzieje w sektorze bankowym na bieżąco również w związku z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE.
- zapewnił Kwieciński.

Dodał, że resort finansów jest w stałym kontakcie z pozostałymi instytucjami, które są odpowiedzialne za bezpieczeństwo finansowe w naszym kraju - z Narodowym Bankiem Polskim, Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, Komisją Nadzoru Finansowego.

Nasza współpraca jest również w ramach Komisji Stabilności Finansowej i jeżeli będzie taka potrzeba, to będziemy podejmowali jakieś wspólne działania.
- zapewnił.

Zdaniem Kwiecińskiego czwartkowy wyrok TSUE wyraźnie pokazuje, że osoby, które miały tego typu kredyty, mają prawo domagać się swoich praw.

Dużo będzie zależało od tego, jaka będzie linia orzecznicza naszych sądów.
- ocenił minister.

Business Centre Club przekonuje, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej otworzył drogę do przewalutowania kredytów frankowych

„To ważny dzień zarówno dla frankowiczów, jak i polskiego sektora bankowego. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej otworzył drogę do przewalutowania kredytów frankowych. Po pierwsze po kursie z dnia zaciągnięcia, po drugie przy zachowaniu korzystnego oprocentowania”.
- zaznaczyło BCC w komentarzu.

Według organizacji przedsiębiorców wyrok TSUE nie zmienia jednak bezpośrednio sytuacji indywidualnego kredytobiorcy.

Aby skorzystać z ewentualnego dobrodziejstwa płynącego z wyroku, kredytobiorca będzie musiał skierować sprawę do sądu krajowego. Korzystny dla frankowiczów wyrok oznacza jednak znaczne zwiększenie szans na wygraną, albowiem sąd krajowy, mimo iż formalnie nie jest związany wyrokiem TSUE, będzie musiał wziąć pod uwagę to, co wynika z orzeczenia TSUE. W przeciwnym razie, narazi się na uchylenie bądź zmianę swojego wyroku.
- wyjaśnia ekspert prawny BCC Radosław Płonka.

Jego zdaniem należy założyć, iż po korzystnym dla frankowiczów rozstrzygnięciu przez polskie sądy przetoczy się fala pozwów w sprawie kredytów frankowych.

Business Centre Club  zwróciło uwagę, że wyrok TSUE będzie miał wpływ na sytuację prawną konsumentów, nie wpłynie jednak na sytuację przedsiębiorców, którzy zaciągnęli zobowiązania w walutach obcych.

„Przedsiębiorcy pozostają pod mniejszą ochroną prawną, co jest nieuzasadnione. Przedsiębiorca jest profesjonalistą w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej i nie w każdym przypadku jest równocześnie fachowcem w zakresie instrumentów finansowych”.
- podkreśliło BCC.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przedszkolanka z zarzutami znęcania się nad dziećmi

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Prokuratura w Radomiu skierowała akt oskarżenia wobec 60-letniej nauczycielki jednego z miejscowych przedszkoli. Według śledczych przedszkolanka znęcała się psychicznie nad grupą swoich podopiecznych. Czyn ten jest zagrożony karą więzienia od 6 miesięcy do 8 lat.

Jak poinformowała w czwartek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Beata Galas, prokurator zarzucił Ewie Ż. psychiczne znęcanie się nad siedmiorgiem trzylatków. "Przedszkolanka kierowała wobec dzieci poniżające i ośmieszające je wypowiedzi, groziła dzieciom naruszeniem nietykalności cielesnej, czy zamknięciem w osobnym pomieszczeniu" – powiedziała rzeczniczka.

W ocenie biegłych postępowanie nauczycielki miało wpływ na kondycję psychiczną przedszkolaków. "Rodzice zaobserwowali, że dzieci z płaczem wychodziły do przedszkola, były przestraszone, a niektóre reagowały agresywnie" – powiedziała Galas.

Sprawa wyszła na jaw w czerwcu ub. roku. W szafkach dzieci z grupy trzylatków pojawiły się kartki z informacją, że jedna z przedszkolanek znieważa maluchy oraz grozi im, że zamknie je w łazience lub zawinie w dywan. Utrwalone na płycie nagrania otrzymała dyrektor przedszkola. Po jej odsłuchaniu potwierdzono, że głos należy do jednej z przedszkolanek.

Nauczycielka rozpoznała swój głos na taśmie, ale twierdziła, że nagranie zostało zmanipulowane i nie przyznała się do winy. Sprawa trafiła do prokuratury, która przedstawiła kobiecie zarzuty. Dotyczyły one okresu od września 2018 r. do maja 2019 r.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts