Według niego każdy, kto został ochrzczony, jest powołany do bycia misjonarzem.

- Tym razem nie chodzi o posłanie, misje, które realizujemy w swoim otoczeniu w Polsce, ile bardziej o misje skierowane ku tym, którzy jeszcze nie wierzą pośród innych narodów

– zaznaczył abp Gądecki.

Podał, że obecnie 1920 polskich misjonarzy pracuje w ponad 99 krajach. - Nie jest to na pewno zajęcie dla bojaźliwych i niesie ze sobą zawsze ryzyko zarówno chorób, jak i śmierci – podkreślił abp Gądecki i przywołał ostatnie ofiary, m.in zabitą w Boliwii Helenę Kmieć z wolontariatu salezjańskiego i ks. Stanisława Szczepaniuka, który zginął w Portoryko, najprawdopodobniej w nieszczęśliwym wypadku drogowym.

Zwrócił też uwagę na aktywność wolontariuszy misyjnych i powoli odbudowujący się wolontariat świeckich. Na przykład z archidiecezji poznańskiej w tym roku do pracy misyjnej wyjechało za granicę około 98 studentów, m.in z Uniwersytetu Medycznego.

- To jest doroczny ruch wakacyjny, trwający miesiąc lub dwa, a czasami pół roku. Niektóre z tych osób przebywają na misjach od dwóch do czterech lat. Jest to ruch czysto świecki. Zrodził się on z przedwojennego poznańskiego ruchu misyjnego, który zakładała Wanda Błeńska

– powiedział abp Gądecki. Dodał, że być może wkrótce rozpocznie się jej proces beatyfikacyjny.

- Kościół jest żywy tak długo, jak jest misyjny, bo kiedy Kościół przestaje być misyjny, to znaczy, że obumiera

 – powiedział przewodniczący episkopatu.

Dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce ks. Tomasz Atłas podkreślił, że papież Franciszek ustanowił Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny w Kościele po to, aby szeroko pojętej działalności misyjnej "nadać nową jakość i nowy dynamizm po to, żeby Chrystus i Jego Ewangelia była głoszona i potwierdzana w każdym miejscu, w każdym kontekście kulturowym i społecznym".

Na pytanie, komu to zadanie postawił papież Franciszek, ks. Atłas odpowiedział, że "każdemu Kościołowi lokalnemu, każdej diecezji, każdej parafii, rodzinie zakonnej, wspólnocie apostolskiej czy modlitewnej, a nawet więcej – każdemu ochrzczonemu".

- Ojciec Święty podarował ten miesiąc, aby każdy ochrzczony uświadomił sobie, że w dziele misyjnym mamy swój udział i to od nas zależy, czy Chrystus będzie głoszony w tych częściach świata, gdzie nie jest jeszcze znany

 – podkreślił.

Ks. Atłas wyraził nadzieję, że Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny pozwoli nam "oczyścić naszą misyjną motywację, bo prawdziwa misyjna motywacja to jest odpowiedź na nasze spotkanie z Chrystusem i odpowiedź na miłość, której doświadczamy".

Dodał, że jeśli taka będzie motywacja, to nasze wspieranie dzieła misyjnego nie będzie okazjonalne, od akcji do akcji, od czasu do czasu, ale wpisze się w nasze chrześcijańskie życie w perspektywie naszej codziennej modlitwy, bo, jak przypomina papież Franciszek, "modlitwa jest sercem wszelkiej działalności misyjnej".

W tym roku cały październik będzie poświęcony misjom. Czas ten, przez papieża Franciszka nazwany Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym, będzie obchodzony pod hasłem: "Ochrzczeni i posłani. Kościół Chrystusa z misją w świecie"