Seyi Omooba pozwie Curve Theatre w Leicester i Global Artists do sądu za naruszenie umowy i dyskryminację religijną. Omooba, która miała grać główną rolę w musicalu Celie, wyraziła otwarcie swoją opinię w 2014 we wpisie na Facebooku, wpis upubliczniono ponownie w marcu tego roku.

Christian Legal Centre potwierdziło BBC, że poprze jej sprawę, jednak producenci twierdzą, że jak dotąd nie wiedzą o żadnych działaniach prawnych w tej sprawie. W swoim poście mieszkanka Londynu napisała, że „nie wierzy, że można urodzić się gejem”, co doprowadziło do zerwania z nią umowy przez teatr. Teraz jest przekonana, że przez to została wyrzucona z zawodu.

„We wszystkich mediach społecznościowych zawsze publikuję artykuły o Bogu lub Piśmie Świętym” - wyjaśniła w filmie na YouTube. „Wiedzieli, że jestem chrześcijanką i znali moją postawę wobec małżeństwa, mojej wiary, Boga… w wielu różnych sprawach o których mówi Biblia.”

„Nadal nie mogę w to uwierzyć, to była ogromna okazja - coś, czego nie myślałam, że kiedykolwiek osiągnę - i pamiętam, jak reżyser castingu powiedział mi: „bądź bardzo ostrożna, gdzie pójdziesz dalej, ponieważ masz jeszcze nieoszlifowany talent"

- mówiła aktorka.

Zrzut ekranu z postu na Facebooku aktorki został rozesłany przez innego aktora po tym, jak została obsadzona jako Celie – postać która jest molestowaną żoną w bliskim związku z piosenkarką - w adaptacji scenicznej nagrodzonej nagrodą Pulitzera powieści Alice Walker z 1983 roku.

„Czy nadal masz takie zdanie? Czy cieszysz się, że jesteś hipokrytką?”

- napisał jeden z członków obsady.

Widząc, że właśnie ogłoszono, że grasz postać LGBTQ, myślę, że jesteś winna swojemu LGBTQ wyjaśnienie

- dodał.

Omooba wyznała, że była zszokowana odkryciem jej powołania się na Pismo Święte sprzed lat, które zniszczyło jej karierę.

„Byłam bardzo zdziwiona, myślałam „wow, ludzie naprawdę uważają, że ich nienawidzę?” - powiedziała Omooba.

„Ludzie nazywali mnie „homofobiczną”, a potem zaczęłam odbierać telefony od producentów, którzy mówili coś w stylu: powinnaś wycofać to oświadczenie lub to, co napisałaś, albo przeprosić za to, co opublikowałaś”

- tłumaczy aktorka.

W tym czasie producenci przedstawienia wydali oświadczenie: „Po uważnej refleksji zdecydowano, że Seyi nie będzie już zaangażowana w produkcję”. Dyrektor generalny Curve, Chris Stafford i Nikolai Foster, powiedzieli BBC, że podtrzymują to oświadczenie, ale „nie otrzymali żadnego zawiadomienia o czynnościach prawnych”.

Omooba twierdzi, że oprócz tego, że została opuszczona przez teatr, w związku z tym incydentem również jej agent zerwał współpracę.

„Nie sądziłam, że zaszło to tak daleko, jeśli chodzi o wypowiedzenie, jeśli chodzi o utratę agenta. Próbowałam wysłać e-maila do agentów, starać się ponownie o pracę, ale po prostu brak odpowiedzi z ich strony. Nie sądziłam, że dojdzie do takiej eskalacji, ale teraz już tak jest i muszę sobie z tym poradzić”

- powiedziała aktorka.