72-letni Janusz K. ma też zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w Muzeum Wsi Kieleckiej przez trzy lata

Świętokrzyskiego przedsiębiorcę 60-letniego Andrzeja K. za udzielenie pomocy przestępstwie – w konsekwencji poświadczanie nieprawdy w dokumentacji związanej z przetargiem na inwestycję - sąd skazał na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Obaj oskarżeni mają też zapłacić po 60 tys. zł grzywny.

Wyrok jest nieprawomocny.

Zarzuty, jakie mężczyznom postawiła Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód, dotyczą okresu od kwietnia 2014 r. do czerwca 2015 r. Chodzi o działania oskarżonych związane z przetargiem publicznym na przedsięwzięcia realizowane przy wsparciu funduszy unijnych przez Muzeum Wsi Kieleckiej pod nazwą: - Rozbudowa infrastruktury Parku Etnograficznego w Tokarni i Dworku Laszczyków w Kielcach – organizacja miejsca spotkań dla uczestników szkoleń przy budynku Centrum Dydaktyczno-Konferencyjnego w Parku Etnograficznym w Tokarni.

Janusz K. został oskarżony o cztery przestępstwa: przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w związku z pełnioną przez niego funkcją dyrektora muzeum, utrudnianie postępowania przetargowego organizowanego przez tę instytucję, wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach – w łącznej kwocie ponad 1 mln zł oraz wyłudzenie poświadczenia nieprawdy w dokumentacji związanej z przetargiem.

Zarzuty wobec Andrzeja K. dotyczyły utrudniania przetargu oraz poświadczanie nieprawdy w dokumentacji związanej z przetargiem na inwestycję.

Kilka dni po zatrzymaniu Janusza K. w 2016 r. zarząd województwa świętokrzyskiego rozwiązał za porozumieniem stron umowę z dyrektorem, który kierował muzeum w ramach kontraktu menedżerskiego od 2005 r.

Według prokuratury, Janusz K. jako dyrektor muzeum wszedł w porozumienie z przedsiębiorcą, uprzywilejowując ofertę jego firmy w przetargu na inwestycję w skansenie. Jeden z zarzutów dotyczy sprzedaży przez muzeum po zaniżonej cenie firmie Andrzeja K. kostki granitowej.

Proces w tej sprawie rozpoczął się jesienią 2017 r. Janusz K. nie przyznał się w sądzie do zarzucanych mu czynów. W wyjaśnieniach podkreślał, że został pomówiony przez jedną z ówczesnych pracownic muzeum, która zajmowała się przetargami (kobieta była świadkiem w sprawie). Andrzej K. także nie przyznał się w sądzie do zarzutów.

Prokuratura chciała dla oskarżonych m.in. kar pięciu lat (Janusz. K) i trzech lat (Andrzej K.) pozbawienia wolności oraz grzywien po 108 tys. zł. Oskarżyciel wniósł także o orzeczenie zakazu zajmowania przez obu oskarżonych stanowisk oraz wykonywania działalności gospodarczej związanych z zamówieniami publicznymi przez pięć lat (dodatkowo dla Janusza K. – zakazu zajmowania stanowisk kierowniczych w Muzeum Wsi Kieleckiej przez 10 lat) i o solidarne naprawienie szkody. Obrońcy wnieśli o uniewinnienie.

Sąd, orzekając w tej sprawie, zmodyfikował opisy czynów zarzucanych oskarżonym. Uznał, że Janusz K. jako dyrektor muzeum w trakcie procedury przetargu i wykorzystując uzależnienie osób podległych mu służbowo, nakłonił Andrzeja K., którego oferta wskazywała cenę wyższą od drugiego uczestnika postępowania, do przygotowania i złożenia oferty z niższą ceną. Pracownikom muzeum dyrektor nakazał usunięcie z oferty Andrzeja K. pierwotnej strony z ceną – umieszczono tu nową kartę.

W konsekwencji dyrektor polecił poległym mu osobom z komisji przetargowej poświadczenie nieprawdy.

Sąd uznał, że Andrzej K. ułatwił popełnienie tego przestępstwa, przygotowując i dostarczając ofertę z niższą ceną realizacji inwestycji.

Sąd uniewinnił Janusza K. od dwóch zarzutów, doszedł bowiem do przekonania, że ten oskarżony nie odpowiadał w sprawie jako funkcjonariusz publiczny, i uznał, że muzeum, którym kierował Janusz K., nie jest instytucją państwową, lecz samorządową.

Sąd uznał także, że działanie K. nie spowodowało szkody dla muzeum. 

- Zdaniem sądu niewątpliwie doszło do porozumienia pomiędzy oskarżonymi w kwestii przetargu, którego przeprowadzenie utrudnili, ale w ocenie sądu nie wykazano w tej sprawie, że było to działanie na szkodę Muzeum Wsi Kieleckiej. Było to niewątpliwie działanie na szkodę drugiego oferenta, ale nie można dopatrzeć się działania na szkodę muzeum. Druga oferta K. była niższa – muzeum zapłaciło mniej, praca została wykonana dobrze, w terminie i nie ma szkody

– podkreślała sędzia Bożena Gawrońska.

Sąd zaznaczył, że ponieważ nie można wykazać szkody, nie ma zagrożenia, by w przyszłości trzeba było zwracać unijną dotację na inwestycję, dzięki której projekt został zrealizowany.

Muzeum Wsi Kieleckiej jest prowadzone przez samorząd województwa świętokrzyskiego. Placówka rozpoczęła działalność w 1977 r. W jej skład wchodzą: Park Etnograficzny w Tokarni, Dworek Laszczyków w Kielcach, Muzeum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie oraz pojedyncze obiekty w Bodzentynie i Szwarszowicach.