Michał Prószyński krytycznie o prezydencie Warszawy. "Z całą pewnością prowadzi kampanię opozycji"

Michał Prószyński / Fot.Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

"Mamy do czynienia z działaniem stricte politycznym, z mieszaniem spraw samorządowych i spraw ludzi z kampanią polityczną, co czyni Rafał Trzaskowski " - tak słowa prezydenta Warszawy o kłopotach z wypłatą środków z programu Rodzina 500 Plus w stolicy komentuje Michał Prószyński, radny sejmiku województwa mazowieckiego, mieszkaniec Warszawy i kandydat na posła w nadchodzących wyborach parlamentarnych.

Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski mówił w ostatnim czasie o braku środków na wypłaty "500 plus" w Warszawie. Jego zdaniem pieniądze z programu są przekazywane przez rząd w ostatniej chwili, a miasto wciąż nie dostało środków na wypłatę świadczenia za trzy ostatnie miesiące roku.

Do sprawy odniósł się Jarosław Kaczyński. Prezes PiS ocenił na dzisiejszej konferencji prasowej, że prezydent stolicy "prowadzi operację, która zmierza do tego, żeby nie wypłacać 500 plus".

O ocenę całej sytuacji poprosiliśmy radnego Sejmiku Województwa Mazowieckiego - mieszkańca Warszawy.

- Rafał Trzaskowski z całą pewnością prowadzi kampanię opozycji. Mamy informację z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, że te środki były przyznane we wnioskowanej kwocie na rzecz miasta stołecznego Warszawy. To miasto i prezydent Trzaskowski tworzą problem na kilkanaście dni przed wyborami. Jest to działanie z całą pewnością intencjonalne, mające wspomóc działania partyjnych koleżanek i kolegów prezydenta Warszawy w walce z Prawem i Sprawiedliwością. Wszyscy wiedzą, że nie ma problemu z realizacją programu 500 Plus. Rafał Trzaskowski i Koalicja Obywatelska postanowili kwestionować sposób realizacji i wypłacanie środków. Nie ma problemu ze strony rządu, zamęt tworzy miasto stołeczne Warszawa

- wyjaśnia Michał Prószyński, który w nadchodzących wyborach parlamentarnych kandyduje z dziesiątego miejsca na liście PiS do Sejmu RP w okręgu nr 20 (podwarszawskim).

Według radnego Prószyńskiego, jeżeli tylko są chęci ku działaniu - wtedy nie ma problemów z realizowaniem rządowych programów.

- Jeżeli samorząd jest sprawnie zarządzany i na jego czele stoją osoby, które niezależnie od opcji politycznej chcą służyć mieszkańcom lokalnej społeczności, to problemów z realizacją rządowych programów nie ma. Tu mamy do czynienia z działaniem stricte politycznym, z mieszaniem spraw samorządowych i spraw ludzi z kampanią polityczną, co czyni Rafał Trzaskowski. Przede wszystkim mieszkańcy Warszawy powinni to ocenić. Mam nadzieję, że mieszkańcy ocenią to w sposób należyty

- mówi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Marki "Made in Germany" tracą renomę

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com / didgeman

  

Niemiecki dziennik "Die Welt" dotarł do wyników badań, z których wynika, że marka "Made in Germany" gwałtownie traci renomę w krajach uprzemysłowionych. Powodem jest przede wszystkim seria skandali, która zaszkodziła przemysłowi RFN.

Niemcy w zapierającym dech w piersiach tempie tracą renomę kraju przemysłowego. Do niedawna państwo było uważane za przystań inżynierów i wynalazców, cudów gospodarczych i rekordów eksportowych. Jednak skandal związany z silnikami diesla, afery bankowe i nieprzejrzyste interesy zbierają swoje żniwo

- alarmuje "Welt" w poniedziałek na swojej stronie internetowej.

Dziennik dotarł do wyników renomowanego badania opinii Trust Barometer przeprowadzanego przez nowojorską agencję marketingową Edelman. Na potrzeby badania przeprowadzono ankiety w ośmiu krajach. W każdym przepytano 1 tys. osób. 

Obecnie jedynie 44 proc. mieszkańców krajów uprzemysłowionych ma zaufanie do towarów wyprodukowanych w Niemczech. Jest to o 15 pkt proc. mniej w porównaniu z rokiem 2018. Tak poważnego spadku nie zanotowano od przeprowadzenia pierwszego badania Trust Barometer w 2001 roku.

Alarmujące jest jednak nie tylko tempo, w jakim Niemcy tracą reputację kraju przemysłowego, ale również to, że proces ten dotyka wszystkich najważniejszych branż niemieckiej gospodarki: samochodowej, budowy maszyn, chemicznej, farmaceutycznej, technologicznej i sektora bankowego.

Ponad 150 lat od początku rewolucji przemysłowej znana na całym świecie marka "Made in Germany" stoi na krawędzi upadku

 - konstatuje "Die Welt", przypominając, że co drugie miejsce pracy w niemieckim przemyśle i co trzecie w całej gospodarce jest uzależnione od eksportu. Utrata dobrej opinii niemieckich wyrobów w okresie trwających na świecie konfliktów handlowych, spowalniającej koniunktury i niepewności co do brexitu jest dla RFN złą informacją.

Wizerunek Niemiec najbardziej cierpi w USA - tylko 39 proc. badanych ufa tam produktom znad Renu. W samych Niemczech marka "Made in Germany" jest uważana za gwarancję jakości przez 60 proc. ankietowanych, a tendencja jest spadkowa.

Nadzieję niemieckiego przemysłu może budzić fakt, że kraje rozwijające się wciąż uważają niemieckie maszyny, szampony czy samochody za solidne. 74 proc. mieszkańców tych państw ma nadal pozytywne skojarzenia z Niemcami jako krajem pochodzenia wyrobów. W Chinach jest to aż 77 proc.

W 2015 roku zostały wykryte oszustwa dokonywane na masową skalę przez niemieckie koncerny motoryzacyjne, które fałszowały odczyty emisji spalin w samochodach z silnikiem Diesla. Sam Volkswagen zapłacił od tamtej pory ok. 30 mld euro kar. Kilka lat wcześniej, w 2010 roku, zarządowi Siemensa udowodniono, że w latach 90. firma utworzyła i wykorzystywała specjalne fundusze na łapówki rzędu 1,3 mld euro, wspomagające zdobywanie kontraktów. Z kolei Deutsche Bank w 2008 roku był zaangażowany na dużą skalę w handel instrumentami pochodnymi, co było jedną z przyczyn wybuchu kryzysu finansowego. W konsekwencji instytucja ta wciąż płaci odszkodowania i walczy z kryzysem wizerunkowym.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl