W pierwszej połowie mecz nie był ciekawym widowiskiem. Obydwa zespoły skupiły się przede wszystkim na tym, aby nie popełnić błędu. Było więc dużo twardej walki, ale jakości piłkarskiej niewiele. Wiślacy utrzymywali się częściej przy piłce, ale nie potrafili wypracować sobie dobrych okazji strzeleckich.

Po zmianie stron obraz gry był podobny. Dużo walki w środku pola i bez konkretów w postaci sytuacji bramkowych. Wreszcie w 73. minucie Vukan Savicevic źle wybił piłkę spod swojego pola karnego. Dopadł do niej Hanca i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku pokonał Buchalika.

Decydująca akcja meczu

Chwilę przed stratą bramki trener Wisły Maciej Stolarczyk zdjął z boiska Pawła Brożka, którego występ do końca stał pod znakiem zapytania ze względu na kontuzję i gospodarze nie mieli już żadnych argumentów, aby zagrozić bramce "Pasów". Podopieczni Michała Probierza ze spokojem rozbijali chaotyczne ataki gospodarzy i odnieśli zasłużone zwycięstwo.

Niedzielne derby obejrzało 33 tysiące kibiców, co jest rekordem frekwencji na meczu ekstraklasy w tym sezonie. Wcześniej na spotkanie Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław przyszło 32 307 kibiców. Na trybunach zabrakło zorganizowanej grupy fanów Cracovii. To efekt kary nałożonej za ich zachowanie podczas poprzednich derbów

                  

Wisła Kraków - Cracovia Kraków 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Sergiu Hanca (73)

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom). Widzów: 33 000.