Pytany wprost o to, czy przypadek Klaudii Jachiry to „gwóźdź do politycznej trumny” Grzegorza Schetyny, czy raczej realizacja hasła: „w tym szaleństwie jest metoda”, minister Matek Suski zwraca uwagę, że Platforma Obywatelska, a obecnie Koalicja Obywatelska zdążyły już przyzwyczaić nas do pokazywania dwóch twarzy.

Nam się może wydawać że to jest gwóźdź do trumny, ale kiedyś był wymyślony Palikot, później mieliśmy Petru. Jak te dwie koncepcje choć początkowo wydawało się, że to może być coś nowego. To jest taka metoda totalnej opozycji: oni pokazują twarz do zgody, wymyślają dzisiaj Kidawę-Błońską, która jest taka dobra, przyjazna, a z drugiej strony grają właśnie takimi ludźmi, którzy obrażają, zniesławiają, plugawią naszą historię, nasze świętości... To jest właśnie taka podwójna gra. Z jednej strony jest maska na pokaz, a z drugiej strony są ludzie, którzy na zapleczu robią taką właśnie dywersję.
- mówi Marek Suski.