Na zdjęciach, jakie otrzymał portal nowiny24.pl widać busa kampanijnego ze zdjęciami Pawła Poncyliusza zaparkowanego na miejscu dla osób niepełnosprawnych. Pojazd blokował miejsce dla niepełnosprawnych – zdjęcie wykonano niedaleko rzeszowskiego ratusza.

Poncyliusz w rozmowie z portalem przyznał, że jego kierowca stanął tam, gdzie nie powinien.

„Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się dotknięci tym faktem. Nie mam zwyczaju zajmować miejsc dla niepełnosprawnych, ale rozumiem, że bus z moją fotografią daje jednoznaczny przekaz, więc biorę to na siebie

– powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej.

Polityk podał, że o sytuacji wiedział już wcześniej. Jak tłumaczył, parking był całkowicie zajęty, w pobliżu nie było żadnego miejsca, dlatego kierowca stanął na tym właśnie miejscu.

„Na swoją obronę miał tylko tyle, że cały czas był w samochodzie, miał włączone światła awaryjne i był gotowy odjechać. Sam zresztą przeprosił jedną osobę, która zwróciła mu uwagę”
- dodał Paweł Poncyliusz.