Portal Niezalezna.pl ujawnił informację, że na wtorkowym spotkaniu Klaudii Jachiry (kandydatki Koalicji Obywatelskiej) doszło do skandalicznych prowokacji. Zaczęło się od drwin z Jarosława Kaczyńskiego. Kandydatka KO zrobiła znak krzyża, mówiąc „w imię ojca i syna i brata-bliźniaka”. Później było już tylko gorzej. Jachira drwiła z ofiar katastrofy smoleńskiej i z wielu ważnych dla Polaków kwestii.

Na prowokacje Jachiry zareagował były policjant, obecnie częsty gość programów publicystycznych, Jacek Wrona.

- Mając na uwadze skandaliczne zachowanie niejakiej Jachiry, postanowiłem zareagować i mam nadzieję spotkać się z tą panią w sądzie!

- napisał na Twitterze i załączył skan zawiadomienia do prokuratury.

W zawiadomieniu skierowanym do Prokuratury Okręgowej w Warszawie Wrona zwraca uwagę na możliwość popełnienia przestępstwa z trzech artykułów Kodeksu karnego: 196, 256 par. 1 oraz 257.

Jacek Wrona przywołał drwiny ze znaku krzyża.

"Łączenie fundamentalnej modlitwy z tragedią smoleńską i poniżanie ludzi, którzy w niej zginęli oraz stracili najbliższych jest rzeczą wręcz nieprawdopodobną. Jako osoba wierząca nie godzę się na to, aby tego typu analogie miały miejsce w szczególności w wyszynku alkoholowym!"

- czytamy w zawiadomieniu. Spotkanie przedwyborcze Jachiry odbyło się w jednej z piwiarni na Nowym Świecie w Warszawie. 

Zawiadamiający zwróćił również uwagę na słowa o "Brunatnej Górze" oraz "propozycję" zajęć szkolnych.

"Sugerowała, że odbywają się w szkole zajęcia, które mają na celu zabijanieosób odmiennej rasy: 'Na ostatnich zajęciach uczyliśmy się, jak rozpoznać ciapatego. To teraz dostaniecie ostrą amunicję. Z Bogiem, dzieci, z Bogiem'. Określanie ludzi jako 'ciapatych' i sugerowanie, że dzieci uczone są strzelania do nich (ze względu na rasę) jest rzeczą skandaliczną i rasistowską" - pisze Wrona.

"Zachowanie to w sposób oczywisty obraża moje uczucia religijne oraz wielu innych osób, nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych oraz publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej"

- czytamy.