Zespół ze Stargardu zajmuje obecnie 11. miejsce w drugiej lidze, ale w Pucharze Polski potrafi sprawić psikusa faworytom. Najlepszym dowodem na to były rozgrywki 2014/15, kiedy dotarł do półfinału.

W środę pozbawił szans na piąty triumf w tych rozgrywkach Wisłę Kraków, wygrywając 2:1. Oba gole dla gospodarzy uzyskał z rzutów karnych Wojciech Fadecki, który pięć lat temu miał udział w największym sukcesie w historii Błękitnych.

Błękitna niespodzianka i Wisła Kraków już nie powalczy o Puchar Polski

W innych meczach większych niespodzianek nie było. Legia Warszawa pokonała na wyjeździe pierwszoligową Puszczę Niepołomice 2:0, a prowadząca w ekstraklasie Pogoń Szczecin w najskromniejszych rozmiarach wygrała w Rzeszowie z drugoligową Stalą (1:0).

Jedną z najbardziej interesujących par tego etapu rywalizacji było zestawienie Cracovii z Jagiellonią Białystok. Mecz piątej z czwartą obecnie drużyną ekstraklasy obfitował w gole, a gospodarze zwyciężyli finalistę poprzedniej edycji PP 4:2.

Oprócz Jagiellonii i Wisły Kraków, spośród przedstawicieli ekstraklasy z rozgrywek odpadły Śląsk Wrocław (0:2 z drugoligowym Widzewem Łódź) i Korona Kielce, która jednak spotkała się z występującym na tym poziomie KGHM Zagłębiem Lubin (0:1).

Wyniki Pucharu Polski

Cieniem na wtorkowych spotkaniach położyły się wydarzenie z udziałem pseudokibiców w Wejherowie i Łodzi. W środę PZPN wszczął postępowania wyjaśniające dotyczące chuligańskich zachowań na trybunach obu stadionów. Pełna dokumentacja dotycząca zajść trafi do Komisji Dyscyplinarnej związku, której najbliższe posiedzenie zaplanowane jest na czwartek.

W Łodzi i Wejherowie nie popisali się kibice