Nie tylko "Sok z buraka". Kolejne porażające ustalenia - w tle żona kandydata PO-KO

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blażejowski/Gazeta Polska

  

Witryna crowdmedia.pl z antyprawicowymi treściami należy do żony kandydata do Sejmu PO-KO - informuje dziś "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak podaje dziennik, funkcjonująca od 2014 r. strona "Sok z buraka" ma znaczące zasięgi na Facebooku.

"Udostępnia głównie linki do stron atakujących Prawo i Sprawiedliwość, takich jak koduj24.pl, crowdmedia.pl czy wiadomo.co - portalu prowadzonego przez Przemysława Szubartowicza"

- czytamy w DGP.

Poza "Sokiem z buraka" na Facebooku istnieje szereg stron, które udostępniają newsy z tych samych źródeł, m.in. z witryny crowdmedia.pl. "Strona należy do firmy zarządzanej przez Kingę Górską, prywatnie żonę Michała Górskiego, kandydującego z 10. miejsca wrocławskiej listy PO-KO" - informuje gazeta.

"W rozmowie z DGP Kinga Górska mówi, że nie zna osobiście nikogo, kto prowadziłby "Sok...", ale cieszy ją, że strona udostępnia wartościowe treści publikowane przez CrowdMedia" - czytamy dalej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Greta przyłapana na drobnym kłamstewku? Niemiecki przewoźnik zburzył całą narrację aktywistki

/ Facebook/@Greta_Thunberg

  

Greta Thunberg zakończyła wizytę w Madrycie na szczycie klimatycznym COP25. Na dowód drogi powrotnej, opublikowała w sieci zdjęcie siebie, siedzącej na podłodze obok bagaży. Niemiecki przewoźnik nieco rozbił jej narrację…

Podróżowanie zatłoczonymi pociągami przez Niemcy. I wreszcie jestem w drodze do domu!” – napisała w mediach społecznościowych Thunberg.

Wpis szybko zyskał przychylność jej sympatyków, do czasu, aż głosu nie zabrały niemieckie koleje Deutsche Bahn. W pierwszej części wpisu przewoźnik wyraził wdzięczność za wybranie ich oferty, jednak dalej nieco zdemaskował narrację aktywistki.

Byłoby miło, gdybyś także dodała informację o tym, jak przyjaźnie i kompetentnie byłaś obsługiwana przez nasz zespół przy twoim miejscu w pierwszej klasie” – czytamy w odpowiedzi.

Thunberg szybko uporała się z kryzysową sytuacją. W odpowiedzi na apel przewoźnika przyznała, że niecałą podróż odbyła na podłodze pociągu.

Nasz pociąg z Bazylei został wyłączony z ruchu. Usiedliśmy na podłodze w dwóch różnych pociągach. Po Getyndze dostałam miejsce. To oczywiście nie jest problem i nigdy nie powiedziałem, że jest. Przepełnione pociągi to świetny znak, ponieważ oznacza, że popyt na pociągi jest wysoki!

- wybrnęła nastolatka.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl