Joanna Lichocka apeluje o mobilizację Polaków. "Trzeba iść na wybory"

Joanna Lichocka / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

"W polityce nie zawsze argumenty merytoryczne są decydujące. Znaczenie mają też emocje i dlatego nasi przeciwnicy polityczni grają na emocjach negatywnych, na nienawiści. Nie mają nic merytorycznego do zaproponowania" – uważa poseł PiS Joanna Lichocka, która mówiła o tym na spotkaniu z mieszkańcami Pabianic.

Lichocka, która kandyduje do Sejmu z listy PiS w okręgu sieradzkim spotkała się we wtorek z mieszkańcami Pabianic. W spotkaniu uczestniczyli też inni kandydaci: poseł Krzysztof Ciebiada, radny sejmiku województwa łódzkiego Waldemar Wojciechowski oraz Elżbieta Ratyńska. Politycy PiS przestrzegali mieszkańców przed hejtem i agresją ze strony PO, która - według nich - nasili się przed zbliżającymi się wyborami.

Zdaniem Lichockiej próbuje się zniechęcić wyborców do Prawa i Sprawiedliwości „najbardziej prymitywnymi i prostackimi metodami". Według niej uosabia to strona SokzBuraka, "od dawna związany z KOD-em a finansowany przez Platformę Obywatelską”. Jak zaznaczyła, wykorzystywane są do tego pieniądze samorządowe.

"Autor tego portalu jest zatrudniony w urzędzie miasta Warszawy w dziale marketingu. Więc propaganda hejtu w wydaniu PO nazywa się działem marketingu”

– powiedziała posłanka.

Według niej takie działanie przynosi efekty.

„To nie jest tak, że to zupełnie nie działa”

- zaznaczyła

„Kiedy kilka dni temu rozdawałam ulotki na rynku w Pabianicach to większość ludzi reagowała bardzo pozytywnie. Ale są jednostki, które reagują negatywnie, mówią do nas: jesteście pluskwami. Jedna z kobiet w ten sposób wyraziła swój pogląd polityczny, kiedy zaproponowałam jej swoją ulotkę wyborczą. Ta pani normalnie by tak nie powiedziała, ale ta skala nienawiści antypisowskiej, tego grania na bardzo negatywnych emocjach, opartych na pogardzie, daje takie efekty. Na szczęście, słowo nie zabija i nie ma żadnej przemocy. Ale okazuje się, że PO dla tej pani to jest jedyny sposób, bo merytorycznie nie ma nic do powiedzenia

– oceniła posłanka.

Zdaniem Lichockiej nienawiść jest propagowana, żeby nie było możliwości „dialogu dla dobra wspólnoty”.

„Dlatego uczulam, że najbliższe dwa tygodnie to będzie eskalacja negatywnych emocji. Będziemy słuchać niebywałych wypowiedzi, pod każdym tekstem na portalach internetowych będzie mnóstwo komentarzy nienawiści do PiS. To nie są spontaniczne wpisy Polaków, przynajmniej nie wszystkie, znaczna część to są opłacane wpisy trolli PO. Trzeba wiedzieć, żeby nie dać się temu nakręcać”

- mówiła.

Drugą metodą, którą próbuje się obniżyć wynik wyborczy Prawa i Sprawiedliwości jest – według posłanki - wpajanie Polakom, że PiS już wygrał wybory.

„Nasz żelazny elektorat pójdzie do wyborów, ale ci, którzy chcieliby zagłosować na PiS, bo jest 500 plus, 13 emerytura i wiele programów społecznych, mogą pomyśleć, że nie trzeba brać udziału w wyborach, bo PiS już wygrał”

– podkreśliła.

„Trzeba iść na wybory, bo to, co teraz mówią sondaże, co opowiadają eksperci, to wirtualna rzeczywistość. Najważniejsze jest wrzucenie karty do urny”

– podkreśliła Lichocka.

Według niej, jeżeli zabraknie głosów wyborczych, popierających PiS „to może się nie udać".

"Wówczas zabraknie takiej większości, żeby iść dalej w kierunku wyznaczonym w 2015 roku. Namawiajcie swoją rodzinę, sąsiadów, przyjaciół do głosowania na PiS, bo tylko PiS ma dobry program dla Polski. Wtedy będzie 500 plus, 13 emerytura, Fundusz Budowy Dróg Samorządowych. Polska będzie państwem dobrobytu a dochody Polaków zwiększą się”

– zapewniła.

Lichocka powiedziała w imieniu kandydatów z okręgu sieradzkim, że zależy im na bezpośrednim kontakcie z wyborcami, ponieważ chodzi o mobilizację podczas wyborów.

„Nasz program, który wypracowaliśmy w ciągu minionych czterech lat jest merytoryczny. To, co zapowiadamy na kolejne cztery lata jest przekonujące, jesteśmy wiarygodni, zrealizowaliśmy obiecane programy i kolejne zapowiedzi też realizujemy”

– zapewniła posłanka.

Jako przykład wskazała na realizację przez rząd PiS programu budowy dróg lokalnych.

„Teraz podpisywane są umowy z samorządowcami”

– podkreśliła i wskazała, że województwo łódzkie w tym roku otrzyma na ten cel 240 mln zł z budżetu państwa, w skali kraju to jest kwota 6 mld zł.

„W przyszłym roku ten fundusz również będzie wynosił 6 mld zł i tu, w Pabianicach, będą remontowane i budowane kolejne odcinki dróg”

- powiedziała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Putin ma pretensje do PE

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prezydent Rosji Władimir Putin zarzucił Parlamentowi Europejskiemu próbę wypaczania prawdy o II wojnie światowej w rezolucji, która - jak ocenił - stawia na jednej płaszczyźnie ZSRR i Niemcy hitlerowskie. Putin nazwał takie oceny "bezpardonowym kłamstwem".

"Nie ustają próby wypaczenia prawdy historycznej. Zaangażowali się w nie nie tylko spadkobiercy wspólników nazistów, dotarło to teraz do niektórych szacownych instytucji międzynarodowych i struktur europejskich"

- powiedział Putin.

Ocenił, że przyjęta przez PE rezolucja "faktycznie postawiła na jednej płaszczyźnie agresorów nazistowskich i Związek Radziecki i niemal obwinia ZSRR na równi z Niemcami nazistowskimi o rozpętanie II wojny światowej".

Dodał następnie: "jakby nie pamiętali, kto napadł na Polskę 1 września 1939 roku i na Związek Radziecki 22 czerwca 1941 roku".

Putin powiedział, że "ci, którzy starają się polemizować z takim bezpodstawnym i bezpardonowym kłamstwem są z góry oskarżani o wojnę informacyjną przeciwko demokratycznej Europie".

Oświadczył, że powstaje wrażenie, że "oponenci" Rosji "nie umieją czytać czy pisać, nie mają oczu, jakby o niczym nie wiedzą". Rosyjski przywódca nie wymienił żadnych konkretnych środowisk ani krajów.

Zapewnił, że Rosja będzie "odpowiadać prawdą na kłamstwo" i "opowiadać o wydarzeniach i faktach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej".

Jako Wielką Wojnę Ojczyźnianą w Rosji określa się tę część II wojny światowej w latach 1941-45, gdy ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej. W maju przyszłego roku w Rosji obchodzona będzie 75. rocznica zwycięstwa w II wojnie światowej. Na uroczystości zaplanowane na Dzień Zwycięstwa - 9 maja - zapraszani są zagraniczni przywódcy. Putin w środę wziął udział w posiedzeniu komitetu organizacyjnego obchodów i wypowiadał się na obradach. Pracę komitetu koordynuje szef administracji prezydenta Rosji Anton Wajno.

Rosyjski prezydent polecił, by resorty oświaty, nauki i kultury nie zwlekały z przygotowaniem nowego programu wychowania patriotycznego obywateli Federacji Rosyjskiej. Obecnie obowiązujący program dobiega końca w 2020 roku. Nowy program - jak mówił Putin - powinien umacniać wśród młodzieży "fundamentalne wartości", które są odzwierciedleniem "całej historycznej drogi Rosji, z jej doświadczeniami i triumfami".

"Szczególna rola przypada tutaj Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, która pozostawiła najgłębszy ślad na losach wszystkich narodów Związku Radzieckiego i narodów Federacji Rosyjskiej"

- podkreślił.

Zapowiedział, że Rosja będzie "bronić prawdy historycznej i imion swych bohaterów".

Parlament Europejski we wrześniu przyjął rezolucję, w której ocenił, że wybuch II wojny światowej był bezpośrednim skutkiem paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku i jego tajnego protokołu dodatkowego.

"Reżimy nazistowski i komunistyczny dokonały masowych mordów, ludobójstwa i deportacji oraz doprowadziły do utraty życia i wolności w XX wieku na skalę niespotykaną w historii ludzkości"

- podkreślili eurodeputowani.

MSZ Rosji określiło tę rezolucję jako przejaw "poważnego fałszowania historii". Uznało dokument za "oburzającą próbę postawienia znaku równości pomiędzy Niemcami nazistowskimi, krajem agresorem, i ZSRR, którego narody kosztem ogromnych ofiar wyzwoliły Europę od faszyzmu".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl