Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE przedstawił dziś opinię ws. pytań prejudycjalnych polskich sądów, dotyczących systemu dyscyplinarnego dla sędziów. Zdaniem rzecznika pytania te są niedopuszczalne.

"Wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym, dotyczące krajowych przepisów wprowadzających nowy model postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów w Polsce, są niedopuszczalne. (...) Na podstawie informacji przedstawionych w postanowieniach odsyłających można stwierdzić, że sądy odsyłające żywią jedynie subiektywne obawy, które nie urzeczywistniły się w postaci wszczęcia postępowań dyscyplinarnych i pozostają hipotetyczne"

- ocenił rzecznik.

"Jest duży raport o wszczętych już postępowaniach dyscyplinarnych. Być może składające pytania prejudycjalne sądy nie zacytowały tego raportu"

- powiedział Marcin Swięcicki.

Poseł podkreślił, że zna raporty mówiące o tym, że szereg postępowań dyscyplinarnych zostało wszczętych wobec sędziów. - "I to akurat wobec sędziów, którzy byli krytycznie nastawieni do tej tzw. reformy" - mówił.

"Być może w tych pytaniach prejudycjalnych nie było odniesienia do tych wszystkich wszczętych postępowań, a jest już ich całkiem sporo"

- dodał polityk Platformy.

Zupełnie odmienne zdanie ws. dzisiejszej opinii rzecznika TSUE ma europoseł Ryszard Czarnecki.

"Ci, którzy liczyli na 'czołgi' z Brukseli, czy Luksemburga, myślę, że dziś czują się rozgoryczeni, zdradzeni i opuszczeni. Sytuacja w Polsce jest oceniana przez unijne instytucje coraz bardziej realistycznie i teraz już tak będzie"

- ocenił polityk Prawa i Sprawiedliwości.