Chociażby z tego powodu rywalizacja w Energa Basket Lidze, którą rozpocznie mecz beniaminka Śląska Wrocław z HydroTruckiem Radom, zapowiada się ciekawiej niż przed rokiem. O 86. mistrzostwo Polski walczyć będzie 16 zespołów.

W krajowych rozgrywkach wystąpi siedmiu z 12 członków ekipy Mike'a Taylora, a transfery wyróżniających się w Chinach Michała Sokołowskiego (ze Stelmetu do Anwilu) i Adama Hrycaniuka (ze Stelmetu do Arki) nabrały dodatkowego znaczenia. Trzech kadrowiczów nadal grać będzie w Polskim Cukrze Toruń (Damian Kulig, Aaron Cel, Karol Gruszecki), w Zielonej Górze został weteran Łukasz Koszarek, a niechciany we Włocławku Kamil Łączyński zasilił Śląsk.

Obowiązujący od tego sezonu przepis likwidujący konieczność przebywania na parkiecie dwóch polskich graczy zwrócił jeszcze większą uwagę klubów na koszykarzy zagranicznych. Transferowymi hitami wydają się kontrakty podpisane z amerykańskimi graczami, mającymi w sportowym życiorysie dłuższe bądź krótsze występy w lidze NBA.

Do Anwilu Włocławek trafili m.in. Tony Wroten (Memphis Grizzles, Philadelphia 76ers) i Ricky Ledo (Dallas Mavericks, New York Knicks), do Torunia wrócił Kyle Weaver (Oklahoma City Thunder), a nowym zawodnikiem zespołu został Chris Wright (trzy mecze w Dallas). Stelmet zasilił Drew Gordon (dziewięć spotkań w Sixers), a z Arką na kolejny sezon związał się Josh Bostic (przedsezonowy kontrakt z Detroit Pistons).

Na najwyższy ligowy szczebel po trzech latach nieobecności wrócił, po otrzymaniu tzw. dzikiej karty, 17-krotny mistrz Polski Śląsk Wrocław. Awans na boisku wywalczyła Enea Astoria Bydgoszcz. Dołączyły więc kolejne zespoły z dużych ośrodków. Ekstraklasa staje się coraz bardziej wielkomiejska.

Stawka faworytów jest podobna jak przed rokiem. Największe wrażenie zrobiły wzmocnienia broniącego tytułu Anwilu i to gwiazdozbiór z Włocławka jest kandydatem numer jeden do złotego medalu, trzeciego z rzędu.

Inne ekipy wielkiej czwórki - wicemistrz kraju Polski Cukier Toruń, brązowy medalista poprzednich rozgrywek Arka Gdynia i Stelmet Enea BC Zielona Góra - powinny walczyć o pozostałe dwa medale.

Ciekawe, czy do tego grona wmiesza się któryś z zespołów zgłaszających wyższe aspiracje niż osiągnięcia sprzed roku - King Szczecin czy BM Slam Stal Ostrów Wlkp.

Dziesięciu z 16 trenerów drużyn ekstraklasy to Polacy (w poprzednim sezonie było ich dziewięciu). Najstarszy w tym gronie jest 52-letni Jacek Winnicki, który przeniósł się z Dąbrowy Górniczej do Ostrowa Wielkopolskiego, a wciąż najmłodszy - 34-letni Artur Gronek, który zamienił Polpharmę Starogard Gdański na beniaminka z Bydgoszczy.

W gronie szkoleniowców Energa Basket Ligi nastąpiło przez sezonem kilka interesujących zmian. Do pracy w lidze niemieckiej wyjechał Wojciech Kamiński, wicemistrz i dwukrotny brązowy medalista z Rosą Radom oraz zdobywca Pucharu Polski ze Stalą Ostrów. W odwrotnym kierunku podążył znany już w Polsce Sebastian Machowski, który na nadać nową jakość drużynie z Torunia. Ponownie zatrudnienie znalazł też w Polsce chorwacki szkoleniowiec Żan Tabak, jako zawodnik mistrz NBA z Houston Rockets (1995), chwalony za poprzedni okres pracy w Treflu Sopot.

Mistrz Polski wyłoniony zostanie najpóźniej 6 czerwca, a będzie nim zespół, który czterokrotnie pokona rywala w finale play off. Sezon zasadniczy, w którym zespoły grać będą systemem każdy z każdym, potrwa od 26 września do 19 kwietnia. Okienko transferowe zamyka się 18 marca.