Lot z Amsterdamu do Lublany, na który polscy siatkarze mieli kupione bilety został odwołany. Polski Związek Piłki Siatkowej informował wcześniej, że trwa szukanie zastępczego połączenia.

"Jest nadzieja na bilety do Zagrzebia, ale nie dla wszystkich..." - napisano na związkowym koncie na Twitterze.

Na problemy polskiej kadry zareagował szef rządu.

"Nasza siatkarska kadra utknęła na lotnisku w Amsterdamie. Wysyłamy po nią nasz rządowy samolot, żeby spokojnie mogła dotrzeć na półfinał do Lublany"

- oświadczył Morawiecki na Twitterze.

"Trzymamy za nich kciuki" -podkreślił premier.

Podopieczni Vitala Heynena wszystkie siedem dotychczasowych meczów czempionatu rozegrali w trzech holenderskich miastach. W poniedziałkowy wieczór w 1/8 finału pokonali w Apeldoorn Niemców 3:0. Po spotkaniu udali się do hotelu, by się spakować przed porannym lotem z Amsterdamu.

Po dotarciu na lotnisko okazało się jednak, że ich podróż nie będzie przebiegała zgodnie z pierwotnym planem. Lot zaplanowany na godz. 10.15 został odwołany.

" Pięknie dziękujemy" - napisano na związkowym koncie na Twitterze.