Janda i Myśliwski z Nagrodami im. C. K. Norwida

Krystyna Janda / fot. YouTube/mat.pras.

  

Pisarz Wiesław Myśliwski, aktorka Krystyna Janda, skrzypek Janusz Wawrowski i malarz Leon Tarasewicz zostali laureatami Nagród im. C. K. Norwida. Artysta-rzeźbiarz Adam Myjak odebrał nagrodę "Dzieło życia" przyznawaną "za całokształt twórczości". Gala odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie.

Gość honorowy gali - jeden z najwybitniejszych artystów europejskich, klasyk współczesnej sztuki polskiej, rzeźbiarz, pedagog i wieloletni rektor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie – prof. Adam Myjak odebrał w poniedziałek na Zamku Królewskim Nagrodę "Dzieło życia" przyznawaną "za całokształt twórczości".

"Dzieło życia" (...) to tak, jakby podsumowanie

 - ocenił prof. Myjak podczas 18. gali wręczenia Nagród im. C. K. Norwida. Wskazując na zasiadające pierwszym rzędzie wnuki dodał, że "ma nadzieję, że one będą je kontynuować".

Artysta przypomniał, że wraz z laureatem Nagrody im. Norwida w dziedzinie literatury, swoim przyjacielem Wiesławem Myśliwskim, uczęszczał do tej samej szkoły w Sandomierzu.

Jest coś w tym losie, że nas spotkał w pewnym momencie. Bo jestem pod wrażeniem tej twórczości i czuję się zaszczycony, że w takim kontekście przyszło mi brać dzisiaj udział w tej uroczystości

 - powiedział Myjak.

Nagrodę "Dzieło życia" przyznała mu kapituła pod przewodnictwem prof. Stanisława Wieczorka.

Przez te osiemnaście lat nagrodziliśmy 81 twórców, tworzących i mieszkających na Mazowszu. Ludzi, bez których kultura polska, kultura na Mazowszu byłaby znacznie uboższa

 - przypomniał przewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego Ludwik Rakowski.

Tegoroczna uroczystość (...) jest uroczystością wyjątkową, bo osiemnastą. Wyjątkowi są także i nominowani, i laureaci. I wyjątkowo trudna była praca naszych kapituł

 - dodał.

Bez wątpienia tym, co odciska niezwykłe piętno na naszym życiu i na naszym rozwoju jest obszar kultury. I Mazowsze jest tym swoistym obszarem bogactwa w tej dziedzinie

- powiedział marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.

Wierzę głęboko, że Mazowsze będzie nadal źródłem twórczości, twórców, którzy będą ważni nie tylko z punktu widzenia rynku, ale Polski, Europy, świata. Bo przecież wśród tych 81 dotychczas nagrodzonych są też nazwiska o renomie światowej

 - podkreślił.

Nagrodę im. Norwida w kategorii "literatura" odebrał pisarz i dramaturg Wiesław Myśliwski za powieść "Ucho igielne" (wyd. Znak).

Norwidowe przesłanie, jakie płynie z tej nagrody, jest mi bardzo bliskie. To Norwid, moim zdaniem, jest prekursorem tej literatury XX i XXI w., której credo, mówiąc najkrócej, brzmi: słowo i myśl

- powiedział pisarz, odbierając nagrodę.

Laur przyznała Myśliwskiemu kapituła pod przewodnictwem Krzysztofa Masłonia. W kategorii tej nominowano także Katarzynę Pochmarę-Balcer za powieść "Lekcje kwitnienia" (wyd. Nisza) i Adriana Sinkowskiego za tomik "Atropina" (Biblioteka "Toposu"). Nagrodę w kategorii "muzyka" otrzymał skrzypek Janusz Wawrowski za wykonanie i rekonstrukcję Koncertu skrzypcowego Ludomira Różyckiego na skrzypcach Stradivariusa "Polonia". Wyróżnienie przyznała mu kapituła pod przewodnictwem prof. Małgorzaty Komorowskiej. W tej kategorii nominacje otrzymali również Wioleta Fijałkowska za nagranie programu "Szlakiem Kolberga" i Leszek Lorent za prawykonania utworów dziewięciu kompozytorów polskich w 2018 r.

Nagrodę im. Norwida w kategorii "sztuki plastyczne" odebrał malarz prof. Leon Tarasewicz, którego uhonorowano za wystawę "Jerozolima" w Galeria Foksal w Warszawie.

Laur przyznała artyście kapituła pod przewodnictwem prof. Stanisława Wieczorka. Pozostałymi nominowanymi w tej kategorii byli Krzysztof Ćwiertniewski za wystawę "Obrazy Dynamiczne" w Galerii Młodych Twórców "Łazienkowska" i Franciszek Maśluszczak za kolekcję obrazów "Obrazy i rysunki".

Aktorka i reżyser Krystyna Janda została laureatką nagrody w dziedzinie "teatru" za rolę w spektaklu "Zapiski z wygnania" Sabiny Baral. Monodram w reż. Magdy Umer powstał w kierowanym przez nią Teatrze Polonia w Warszawie.

To wielki honor znaleźć się wśród wyróżnionych i zostać docenioną za tę właśnie rolę, w takich czasach. Pracujemy dalej - i ja, i nasza fundacja

 - napisała Janda w liście do uczestników gali, wyjaśniając, że nie mogła przybyć, bo wieczorem występuje na scenie.

Ta nagroda nadaje znaczenia wszystkim naszym artystycznym poczynaniom - i tym dzisiejszym, i tym w przyszłości

- podkreśliła.

Laur przyznała jej kapituła pod przewodnictwem prof. Lecha Śliwonika. W kategorii "teatr" nominowano także Grzegorza Damięckiego za rolę Hannesa Kurmanna w spektaklu "Gra w życie" Maksa Frischa w Teatrze Ateneum w Warszawie i Andrzeja Seweryna za rolę Witolda Gombrowicza "Deprawatorze" autorstwa i w reż. Macieja Wojtyszki w Teatrze Polskim w Warszawie.

Laureaci, nagrodzeni za dzieło lub kreację powstałe w 2018 r., otrzymali statuetki, imienne dyplomy i nagrody pieniężne w wysokości 20 tys. zł, a zdobywca nagrody "Dzieło życia" - 25 tys. zł. Galę na Zamku Królewskim uświetnił Sawars Quartet, który wykonał utwory Stanisława Moniuszki.

 

Nagrody im. Norwida, ustanowione przez Sejmik Województwa Mazowieckiego, są przyznawane od 2002 r. w czterech kategoriach: literatura, sztuki plastyczne, muzyka i teatr. W 2005 r. powołano kapitułę Nagrody im. Norwida "Dzieło życia" przyznawanej "za całokształt twórczości" artyście zamieszkującemu Mazowsze. W ub. roku jej laureatem był pianista Piotr Paleczny.

 

Organizatorem uroczystości i fundatorem nagród jest Samorząd Województwa Mazowieckiego, a jego partnerem organizacyjnym był Mazowiecki Instytut Kultury.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Smoliński o kontrowersyjnej uchwale Sądu Najwyższego: "Wprowadza ogromny chaos"

/ PrtSc/ Republika

  

- Wbrew potocznej opinii, że uchwała Sądu Najwyższego ma uzdrowić sądownictwo, to w rzeczywistości wprowadza ogromny chaos. Część sędziów uzna, że jest ona niezgodna z Konstytucją, że to tzw. neouchwała, która nie ma żadnych skutków i nie podporządkuje się jej, ale inni sędziowie już zaczynają odraczać rozprawy, nie wiedząc, jak się zachować, idą na zwolnienia lekarskie - mówił w programie Katarzyny Gójskiej "W punkt" poseł PiS i członek Krajowej Rady Sądownictwa Kazimierz Smoliński.

Uchwała trzech Izb Sądu Najwyższego podjęta została w czwartek. Dotyczy udziału w składach orzeczniczych sędziów nominowanych przez obecną KRS.

Ministerstwo Sprawiedliwości oświadczyło, że uchwała nie wywołuje skutków prawnych i została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Według ministerstwa narusza ona m.in. art. 179 Konstytucji RP, który stanowi, że sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony.

W piątek premier Mateusz Morawiecki zapowiedział skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów prawa, które zostały zastosowane do wydania czwartkowej uchwały Sądu Najwyższego.

Z kolei - również w piątek - KRS skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów pozwalających uznać, że sędzia powołany przez prezydenta na wniosek Rady w obecnym składzie jest sędzią nieuprawnionym. Wniosła też o zabezpieczenie poprzez stwierdzenie nieskuteczności czwartkowej uchwały trzech izb SN do rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał.

Sprawę skomentował w programie Katarzyny Gójskiej "W punkt" poseł PiS Kazimierz Smoliński, członek Krajowej Rady Sądownictwa.

Naczelny Sąd Administracyjny podjął wczoraj decyzję, że każdy powołany przez prezydenta jest sędzią i może orzekać. Na szczęście NSA nie obowiązują jakieś „neouchwały” SN, więc Sąd Administracyjny stwierdza to jednoznacznie. Zresztą z orzeczenia TSUE z 19 listopada także wynika, że SN nie może kwestionować prerogatywy Prezydenta Rzeczpospolitej do powoływania sędziów. I nawet jeżeli były jakieś nieprawidłowości w procesie powołania, to powołanie samo uzdrawia te wszystkie błędy i nikt nie ma prawa kwestionować tej prerogatywy prezydenta

- stwierdził.

Jak dodał, w Polsce mamy "trójpodział władzy, co jednak nie oznacza, że władza sądownicza nie podlega kompletnie żadnej kontroli, nie ma żadnego nadzoru".

Sędziowie są niezawiśli tylko i wyłącznie na sali sądowej. Struktura sądów, przepisy proceduralne i podobne rzeczy, są realizowane czy uchwalane przez polityków, parlament i prezydenta, więc w tym zakresie ci sędziowie nie mają żadnych prerogatyw-odpowiedział polityk PiS

- mówił.

Wbrew potocznej opinii, że uchwała SN ma uzdrowić sądownictwo, to w rzeczywistości, czego się boję, ona wprowadza ogromny chaos. Część sędziów uzna, że jest ona niezgodna z Konstytucją, że to tzw. neouchwała, która nie ma żadnych skutków i nie podporządkuje się jej, ale inni sędziowie już zaczynają odraczać rozprawy, nie wiedząc, jak się zachować, idą na zwolnienia lekarskie. Z tym że sędziowie, którzy odraczają rozprawy, łamią Konstytucję, gdyż sędzia nie może uchylać się od orzekania

- podkreślił.

To nieprawda, że zajmujemy się tylko zmianami kadrowymi, my reformujemy również sam system, samo prawo i procedury, choć sprawy personalne są oczywiście najbardziej kontrowersyjne i to widać. To one budzą największy opór po stronie środowiska sędziowskiego. Jeżeli w części tego środowiska jest takie poczucie „kastowości” i jedna z jego przedstawicielek mówi, że będzie się mścić, to pewnie zamierza wydłużać procedury, robić tak, aby ludzi zniechęcić do sądów

- zapewnił.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts