Czy Facebook cenzuruje polityków prawicy? Poseł PiS mówi "sprawdzam". Sprawa trafiła do sądu!

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/LoboStudioHamburg

  

"Złożyłem w sądzie pozew przeciwko Facebookowi ws. łamania konstytucyjnej zasady wolności słowa" - poinformował dziś w Toruniu przewodniczący Rady Mediów Narodowych, Krzysztof Czabański. Dodał, że jego posty z konta poselskiego często nie zostają zatwierdzone i nie są rozpowszechniane. Pozew został złożony w I Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie.

O tym, że w mediach społecznościowych pojawiają się działania, które mogą nosić znamiona cenzury, Krzysztof Czabański mówił już dziś rano w programie redaktor Katarzyny Gójskiej w radiowej Jedynce.

Po południu w Toruniu poinformował już o konkretnych działaniach.

"Mamy bardzo dużo sygnałów o tym, że Facebook w sposób dowolny promuje, bądź nie promuje, rozpowszechnia, bądź nie rozpowszechnia różnego rodzaju posty. Zaszło podejrzenie, że robi to już w taki sposób, jak kiedyś władza totalitarna - przez zapis na konkretne nazwiska. Niezależnie od tego jakiej treści jest post, to ze względu na to, że jest to post z mojego konta poselskiego, jest on niezatwierdzany do rozpowszechniania na podstawie mętnego regulaminu, który nie określa kryteriów, którym musi podlegać post rozpowszechniany przez Facebooka"

- mówił szef Rady Mediów Narodowych.

Dodał, że Facebook postępuje w takich sprawach w sposób anonimowy, nikt się pod takimi decyzjami nie podpisuje i nie ma właściwie trybu odwoławczego.

"Jest najwyższa pora, żeby skierować sprawę do sądu. Dzisiaj rano złożyłem pozew w sądzie w Warszawie przeciwko Facebookowi za łamanie konstytucyjnej zasady wolności słowa w Polsce"

- powiedział Czabański, który kandyduje do Sejmu z 2. miejsca na liście PiS w okręgu toruńsko-włocławskim.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie dyplomatyczny skandal? Pracownicy ambasady Niemiec mają tydzień na opuszczenie Rosji

zdjęcie ilustracyjne / Peggy und Marco Lachmann-Anke; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Rosyjskie Ministerstwo Spraw zagranicznych potwierdziło nieoficjalne doniesienia na temat decyzji o wydaleniu z kraju niemieckich dyplomatów. W oficjalnym komunikacie poinformowano o uznaniu za osoby niepożądane dwóch pracowników ambasady Niemiec w Moskwie. Mają oni opuścić Rosję w ciągu siedmiu dni.

Jak się okazuje strona rosyjska poinformowała już o tej decyzji ambasadora Niemiec Gezę Andreasa von Geyra.

Ambasadorowi wręczono notę protestacyjną w związku z uznaniem przez władze Niemiec na początku grudnia dwóch pracowników ambasady Rosji w Berlinie za osoby niepożądane.

MSZ Rosji oznajmiło, że decyzja władz niemieckich jest „bezpodstawna”. Oświadczyło, że uznanie za osoby niepożądane pracowników ambasady Niemiec następuje na zasadzie wzajemności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl