Na spotkaniu z mieszkańcami Świdnicy szef rządu poinformował o zamiarze budowy drogi ekspresowej z Wrocławia przez Świdnicę do Wałbrzycha.

"Możecie zapytać słusznie, dlaczego to jest teraz możliwe, w czasach rządów PiS? Dlaczego dziesięć razy więcej możemy my przeznaczać - dla samego powiatu świdnickiego 25 mln zł - dlaczego to jest możliwe? Bo wygraliśmy już wiele bitew z przestępcami podatkowymi, z mafiami VAT-owskimi, które hulały po Polsce, jak wiatr po dzikich polach. Trzeba było profesjonalnie zabrać się za to"

- mówił premier.

Jak wskazał, rząd PO-PSL "nie zrobił nic" w sprawie uszczelnienia podatku VAT. "To dlatego nie mieli na 500 plus, na emeryturę plus. Oni mogą sobie mówić, że utrzymają tę politykę społeczną, ale to jeszcze trzeba potrafić zrobić. Trzeba mieć uczciwą, patriotyczną, profesjonalną ekipę, taką, jaką my zaproponowaliśmy Polsce, ekipę Prawa i Sprawiedliwości" - dodał szef rządu.

Podkreślił, że rząd PiS przywrócił elementarną sprawność państwa w zbieraniu podatków i przeznaczył te podatki na politykę społeczną i rozwojową, na modernizację szpitali i na drogi, inwestycje w światłowody. "Tak długo, jak zaufacie PiS, będziemy zawsze starali się, żeby rozwój gospodarczy, polityka państwa była dla dobra całego narodu" - dodał Morawiecki.

Według niego w Polsce trzeba było postawić wiele spraw „na nogi, bo były postawione na głowie”. Nawiązał do niedawnego incydentu, gdy w świdnickiej katedrze mszę świętą zakłóciły pijane osoby, a jedna z nich chciała wywiesić w katedrze tęczowa flagę.

„Nie można dopuszczać do bezczeszczenia naszej wiary, naszej religii, naszych świętości. To jest niedopuszczalne. Będziemy bronić naszej wiary, naszej tradycji, naszej kultury. To jest fundament polskości. Polskość to solidarność, polskość to wierność ideałom i polskość to wolność. My reprezentujemy te wartości: Prawo i Sprawiedliwość. To pierwsza rzecz, którą trzeba było z powrotem postawić na nogach: wartości, obrona naszych ideałów, naszej prawdy historycznej. I to się też udało”

- zauważył premier.

Przypomniał, że rząd PiS przeznacza na drogi lokalne i gminne 6 mld zł, podczas gdy poprzednicy przeznaczali na ten cel średnio rocznie dziesięć razy mniej, bo ok. 600 mln zł. „A od tego zależy rozwój, przyciąganie nowych inwestycji, bo nam zależy na nowych miejscach pracy. Żeby było ich jak najwięcej, jak najlepiej płatnych. Idzie to od dołu płaca minimalna w przyszłym roku 2600 zł, trzy tysiące zł w 2021 r. Po to, by wypychać ku górze wszystkie płace w Polsce, bo Polacy pracują coraz wydajniej są pracowitym utalentowanym, narodem. I musimy wszyscy zarabiać więcej. Wszyscy Polacy” - podkreślił premier.

Wspomniał okres, gdy południowa część Dolnego Śląska w tym Świdnica i pobliskie miasta, Bielawa, Dzierżoniów czy Pieszyce przeżywały „twarda transformację”.

„Znam świetnie tę południową część Dolnego Śląska. Zjeździłem wszystkie te drogi, pamiętam początek lat 90., jak likwidowano zakłady w Wałbrzychu, Świdnicy, Dzierżoniowie, Bielawie i Pieszycach zagłębie włókiennicze. Czytałem ostatnio wywiad ze Stanisławem Gomułką, który opowiadał, że jak przyszedł list z fabryki samochodów FSO z prośbą o pomoc do Leszka Balcerowicza, to on ten list wyrzucił do kosza. I kazał wszystkim swoim ministrom robić to samo”

- powiedział Morawiecki.

Podkreślił, że rozwój, który proponuje PiS, to rozbudowa infrastruktury, szkolenie ludzi, płacenie ludziom więcej, by byli jak najlepiej zmotywowani. Przypomniał, że w sobotę zaproponowano tez "Piątkę dla przedsiębiorców".

„Kilka miliardów złotych zabrane przestępcom po to, żeby nasi mali i średni przedsiębiorcy mieli więcej środków na pensje, na minimalne pensje, na inwestycje, na rozwijanie biznesu, na produkty, na usługi. Bo stawiamy na mały, średni, polski biznes, polską własność, polski kapitał. Wierzymy w polskich przedsiębiorców, dziękujemy im, dziękujemy wam za ten wzrost gospodarczy, za to, że Polska rozwija się coraz lepiej, że jesteśmy na ustach Europy, że mówią o tym, że w Polsce jest cud gospodarczy”

- podkreślił Morawiecki.

Premier porównał najbliższą przyszłość Polski do podróży pociągiem i wezwał do mobilizacji przed wyborami. „Można powiedzieć tak, jedziemy pociągiem ku lepszej przyszłości w szczęśliwej, dostatniej Polsce, ale po drodze przed nami jeden przystanek. 13 października trzeba skasować bilet, wrzucić do urny głos na Prawo i Sprawiedliwość. Na tym polega demokracja, żeby realnie wpływać na losy swojego kraju. Nie słuchać propagandy, siły mediów. My musimy rozmawiać z przyjaciółmi, ze znajomymi, bo wtedy się zmobilizujemy i wtedy zwyciężymy” - podkreślił premier.