Narodowy Marsz dla Życia w Bratysławie. 50 tysięcy uczestników

Bratysława; zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/falco

  

Ok. 50 tys. osób uczestniczyło w niedzielę w Bratysławie w Narodowym Marszu Życia i Rodziny organizowanym przez Konferencję Biskupów Słowacji i organizację pozarządową Kanet. Marsz zorganizowano po raz trzeci; poprzednie odbyły się w 2013 i 2015 roku.

Na wiecu, który poprzedził przemarsz przez Bratysławę, odczytany został manifest akcji.

„Życie każdego człowieka jest bezcenne i dlatego musi być chronione przez cały czas, gdy trwa, od poczęcia po naturalną śmierć”

– napisali organizatorzy domagający się zakazu aborcji, a także wprowadzenia systemu, w którym państwo gwarantowałoby pomoc kobietom w niechcianej ciąży i znajdującym się w złej sytuacji społecznej. Domagano się także ochrony rodziny i małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.

Arcybiskup Bratysławy Stanislav Zvolenski dziękował uczestnikom, że traktują życie jako dar, którego nie można zastąpić. Jeden z działaczy prolife i organizator również poprzednich Narodowych Marszów Marek Michaliczka w swojej przemowie uznał, że liczny udział w niedzielnej akcji świadczy o tym, że temat ochrony dzieci nienarodzonych jest aktualny na Słowacji.

W marszu uczestniczyli politycy ze współtworzącej rząd Słowackiej Partii Narodowej (SNS) oraz przedstawiciele konserwatywnej opozycji, a także reprezentanci pozaparlamentarnych partii chadeckich. Mimo licznych apeli organizatorów, by akcji nie wykorzystywać politycznie i nie eksponować podczas marszu symboli partyjnych, członkowie i sympatycy skrajnej, mającej swoją reprezentację w parlamencie, Partii Ludowej Nasza Słowacja (LSNS), przyszli w zielonych koszulkach z logo partii i zielonymi flagami.

Na Słowacji aborcja może być przeprowadzona do 12. tygodnia ciąży. Obowiązujące prawo nie przewiduje górnej granicy w przypadku genetycznego uszkodzenia płodu. Słowacki Sąd Konstytucyjny w 2007 r. uznał, że sztuczne przerwanie ciąży nie jest sprzeczne z konstytucją. W badaniu przeprowadzonym w sierpniu br. przez agencję Focus za zaostrzeniem przepisów antyaborcyjnych, w różnych formach, opowiedziało się od 30 do 40 proc. respondentów.

Rząd i większość parlamentarna odrzuca zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych, argumentując, że liczba zabiegów przerywania ciąży spada. W ubiegłym roku dokonano 6024 zabiegów, o 1,3 procent mniej niż w roku wcześniejszym. Podczas trwającej sesji parlamentu posłowie mają zająć się czterema różnymi projektami dotyczącymi zaostrzenia przepisów. Podczas marszu odczytana została petycja do wszystkich parlamentarzystów.

- Cieszymy się ze wszystkich inicjatyw polityków, którzy zbliżają nas do celu. Ogromnym krokiem naprzód byłoby odejście od aborcji na żądanie

 – powiedział konserwatywny dziennikarz i publicysta Jaroslav Daniszka.

Prezydent Zuzana Czaputova, która w kampanii wyborczej opowiadała się za utrzymaniem obecnych przepisów i pozostawieniem prawa do usunięcia ciąży, w programie telewizji Markiza 8 września zapowiedziała weto wobec przepisów ograniczających aborcję. Jej zdaniem o tak istotnym problemie nie powinno się dyskutować w parlamencie na kilka miesięcy przed wyborami. Słowacy będą wybierać posłów na przełomie lutego i marca 2020 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poseł Wróblewski o rezultacie PO-KO. "Czerwona kartka dla Schetyny"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki - mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski. I skomentował też wynik Koalicji Obywatelskiej.

PiS z poparciem 43,6 proc. (239 mandatów) zwyciężył w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Kolejne miejsca zajęły KO - 27,4 proc. (130 mandatów); SLD - 11,9 proc.(43 mandaty); PSL - 9,6 proc.(34 mandaty); Konfederacja - 6,4 proc. (13 mandatów).

To wynik znacznie lepszy niż cztery lata temu. Według wstępnych wyników badania IPSOS, notujemy sześcioprocentowy wzrost. Jednocześnie trzeba dodać, że zwiększyła się frekwencja. To oznacza, że kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki

- mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Po ogłoszeniu wyników, Grzegorz Schetyna natychmiast wyszedł z apelem do ugrupowań opozycyjnych ws. współpracy w przyszłym Senacie. „Będziemy pracować nad współpracą. Senat… Senat jeszcze. Te wyniki ciągle przed nami. Wierzymy w zwycięstwo” – mówił.

Poseł Wróblewski wskazuje, że obecnie „Grzegorz Schetyna robi dobrą minę do złej gry, w której znalazła się Platforma Obywatelska, a wcześniej już Koalicja Europejska”.

[polecam:https://niezalezna.pl/292548-schetyna-juz-szuka-wymowki-po-przegranych-wyborach-to-nie-byla-rowna-walka]

Cztery lata temu PO i Nowoczesna mieli łącznie ponad 30 proc. poparcia. Dziś otrzymali o wiele gorszy wynik. Oznacza to drugą żółtą, lub czerwoną kartkę dla kierownictwa partii. To sytuacja trudna dla Grzegorza Schetyny

- odniósł się polityk.

Pytany o wysoką, ponad 60-procentową frekwencję odparł, że „poziom mobilizacji rodaków jest bardzo duży”.

Nie chcą pozostać z boku, chcą się wypowiedzieć. Mają do tego prawo. Tym, co mnie cieszy, to to, że oddanych głosów sumarycznie na prawicę jest bardzo dużo

- podsumował poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl