Strażacy zgłoszenie o wyczuwalnym zapachu gazu otrzymali o godz. 15.30 w niedzielę.

"Po dojeździe pierwszych jednostek, sytuacja została zweryfikowana. Okazało się, że to jest wyciek ropy z ropociągu"

- przekazał Kwiatkowski.

Około godz. 1 zakończyły się działania strażackie i wszystkie jednostki wróciły do koszar.

"Jak kończyliśmy działania, mieliśmy informację, że wstępnie wyciek został zatamowany"

- powiedział strażak. Teren następnie został przekazany firmie PERN, która ma całkowicie zatamować wyciek.

Ze względu na to, że przy zbieraniu ropy pracowali zarówno strażacy, jak i pracownicy PERN, nie jest znana ilość, jaka wypłynęła.

O sprawie wcześniej informowało rozgłośnia Radio dla Ciebie (RDC).